Niedziela etymologiczna.
🇷🇴Rumuńskie słowo portocală 🍊oznaczające oczywiście pomarańczę dostaje ode mnie dziś nagrodę im. etymologicznego Mojżesza za absurdalnie wręcz skomplikowaną drogę jaką przebyło ono by wejść do tego języka.
Otóż, historia europejskiej nazwy tego owocu zaczyna się w… Azji Południowo-Wschodniej.
Pomarańcza (najpierw w odmianie gorzkiej) zaczyna swoje dzieje na pograniczu chińsko-indyjskim i to przed grubymi setkami, a nawet tysiącami lat.
👉🥸I tu ciekawostka. Nie jest to roślina naturalna! Owoc ten stanowi stworzoną przez człowieka hybrydę mandarynki i pomelo. 😳😱 (pewnie część z Was wiedziała, ja tam jestem zaskoczony). 👈
Z regionu swojego pochodzenia pomarańcza szła (a raczej toczyła siena wozach kupieckich) lądowymi szlakami handlowymi na Zachód, a jej nazwa ewoluowała wraz z kolejnymi napotykanymi krainami. I tak o ile w sanskrycie zwano tego cytrusa nāraṅga, to w 🇮🇷Persji stał się on już nārangiem. Tam natrafili na niego ☪️ arabscy kupcy i ochrzcili go mianem nāranj (właściwie kalka z perskiego). Dzięki ich karawanom pomarańcza (pod arabską nazwą) dotarła gdzieś w X w. na arabską wówczas Sycylię i równie arabską al-Andalus (czyli dzisiejszej 🇪🇸Hiszpanii). Niedługo później słowo to przedostało się do 🇵🇹portugalskiego, gdzie przyjęło ostatecznie formę „laranja”.
I teraz!
⚓️⛵️🇵🇹 Kilka wieków później, ok XV-XVI stulecia portulacy żeglarze sprowadzali do swojej ojczyzny z Chin (tym razem drogą morską) słodka, nieznana wcześniej odmianę pomarańczy. Koła onomastycznego na nowo wymyślać jednak nie chcieli i ten nowy wariant również nazwali „laranja”, dodając do niego jedynie przymiotnik „doce” (słodki).
Z Portugalii słodka pomarańcza zaczyna swoją podróż na wschód. Dociera między innymi do 🇮🇹Italii w tym - co kluczowe - do Wenecji, gdzie ze względu na kraj pochodzenia zaczyna być nazywana po prostu „Portogallo”, czyli „Portugalia”.
I właśnie jako „portogallo” wraz z weneckimi kupcami trafia ona do 🇹🇷Imperium Osmańskiego, gdzie w językach nowogreckim i tureckim uzyskuje formę odpowiednio portokáli i portakal. I dopiero stąd, całkiem niedawno bo między XVIII i XIX w. przechodzi ono do nowożytnego rumuńskiego.
🗺️ Biuro Orbisu by takiej wycieczki nie wymyśliło!
I na koniec piękna klamra!
⬇️⬇️⬇️
Perski (z którego setki lat wcześniej słowo nārang przeszło do języków europejskich) w XIX wieku przejął z tureckiego termin پرتقال - „porteqāl” dla określenia słodkiej odmiany pomarańczy.
I tak w słowniku perskim po odbyciu trwającej stulecia podróży przez pół świata zagościło słowo, będące w istocie skrajnie zniekształconym echem eksportu kulturowego sprzed wieków.
Foto: pomarańczowy sok Tymbarka w wersji na rynek rumuński