§ 11 ASOG Bln, czyli berlińska ustawa policyjna:
Von mehreren möglichen und geeigneten Maßnahmen haben die Ordnungsbehörden und die Polizei diejenige zu treffen, die den einzelnen und die Allgemeinheit voraussichtlich am wenigsten beeinträchtigt.
Po polsku: z kilku możliwych i odpowiednich środków policja ma wybrać ten, który w najmniejszym stopniu dotyka jednostki i ogółu.
Czyli w skrócie: niemiecka policja musiałaby najpierw wykazać, że Polacy niosący krzyż pod miejsce pamięci ofiar niemieckich zbrodni stanowili realne zagrożenie dla porządku lub bezpieczeństwa publicznego.
A nawet gdyby takie zagrożenie istniało, policja miała obowiązek zastosować środki najłagodniejsze.
Do takich środków nie należą bicie, kopanie, złamane żebra, odcinanie dostępu powietrza ani brutalne traktowanie ludzi, którzy przyszli manifestować, modlić się i upamiętnić pomordowanych.
Tyle niemieckie prawo. Taka niemiecka praktyka.
Tak wygląda zasada proporcjonalności w państwie, które wobec Polaków wciąż zbyt łatwo sięga po metody Gestapo.