W zasadzie nie musiałem wybierać pomiędzy tymi dwoma spółkami, bo cały czas trzymam GRX. Nie mniej jednak Luminę porównałem do GRX i doszedłem do wniosku, że trzymam po prostu lepszy papier. Oczywiście, kierowałem się wyceną obu spółek. Kapitalizacja GRX to nadal znacznie mniej niż nagroda arbitrażowa brutto (być może nadal nagroda arbitrażowa netto, ale już nieco więcej niż spodziewana dywidenda). Kapitalizacja Luminy na giełdzie w Toronto wynosi 1,26 mld CAD (3,3 mld zł), z czego około 400 mln CAD zebrano w ramach IPO. Oczywiście 300 mln CAD tj. 730 mln PN to przychód z tej emisji. Można więc powiedzieć, że w kasie kanadyjskiej spółki będzie mniej więcej tyle samo, co w kasie GRX po wypłacie nagrody pomniejszonej o koszty. Z tym że teraz Lumina przez ostatnie 10 lat wydała 500 mln zł na odwierty. Tymczasem GreenX kupiło Tannenberg za 3 mln AUD tj. 7,8 mln PLN i absolutnie minimalnym kosztem rozwinęło go znacznie przez ostatni rok, nie wykonawszy jeszcze żadnego odwiertu. Różnica w głębokościach sprawi, że zaległości GRX względem LMCU będą się zacierać - GRX o wiele szybciej i taniej przeprowadzi kompanie wierceń i udokumentuje złoże znacznie szybciej, doganiając Nową Sól. W dodatku GRX zamierza wypłacić dywidendę, którą wielu akcjonariuszy przeznaczy na dokupienie akcji.