Budowanie przez Polpharma pozycji lidera regionalnego w sektorze leków generycznych ma sens strategiczny, branża farmaceutyczna rządzi się brutalną logiką skali. Polskie przedsiębiorstwo kupuje aktywa za granicą, a nie odwrotnie i jest to powód do satysfakcji.
❗️Problem suwerenności farmaceutycznej w Polsce niestety dalej będzie występował i tkwi jednak głębiej : w substancjach czynnych, czyli API.
Dziś 80% substancji czynnych używanych w UE pochodzi z Azji, głównie z Chin i Indii, co czyni europejski rynek leków bardzo podatnym na kryzysy o różnym, w tym politycznym charakterze. W Polsce jest to szczególnie dotkliwe : na około 400 molekuł objętych refundacją jedynie około 3% pochodzi z produkcji krajowej.
Biofarm produkuje gotowe formy leków, a nie substancje czynne. Transakcja wzmacnia regionalną skalę Polpharmy i jej zdolność do konkurowania z azjatyckimi gigantami generycznymi, co jest wartościowe! ale bezpośredniego przełożenia na uniezależnienie łańcucha dostaw API nie ma.
Tę lukę może wypełnić polityka publiczna. Bez refundacyjnych zachęt do produkcji w Polsce oraz grantów na rozwój kluczowych leków, żaden krajowy wytwórca nie jest w stanie cenowo konkurować z azjatyckimi dostawcami subsydiowanymi przez własne rządy.
❗️Warto zaznaczyć, że nawet gdyby Polska zbudowała fabryki API, musiałaby kupować surowce chemiczne z Chin. Prawdziwa niezależność wymagałaby zatem nie tylko produkcji samych substancji czynnych, ale odbudowy całego łańcucha chemicznego wstecz, aż do syntezy podstawowych związków organicznych. To projekt na dekady i koszt nieporównywalny z budową jednej fabryki. Nie jest to opłacalne jako strategia redukcji kosztów i nie powinien być tak pozycjonowany.
To jest wydatek na bezpieczeństwo, a nie inwestycja komercyjna.
❗️Dodatkowo, W marcu 2025 roku Komisja Europejska
@EUinPL @EU_Commission zaproponowała Critical Medicines Act, którego celem jest poprawa dostępności, dostaw i produkcji krytycznych leków wewnątrz UE. Strategiczne projekty dotyczące krytycznych leków lub ich składników mogą uzyskać status priorytetowy i korzystać z ułatwionego dostępu do finansowania oraz przyspieszonych procedur. W grudniu 2025 roku Rada UE uzgodniła swoje stanowisko wobec tej ustawy, wprowadzając m. in. obowiązek, by w zamówieniach publicznych kryteria odporności łańcucha dostaw miały pierwszeństwo przed ceną.
Polska powinna aktywnie korzystać z tych instrumentów, bo samodzielnie dźwiganie kosztów odbudowy produkcji API może być zbyt duże. A produkcja na większą skalę zmniejszy koszty.
Reshoring produkcji API jest przedsięwzięciem trudnym, wymagającym wysokich kosztów inwestycyjnych i kadrowych. Dokumenty unijne zgodnie wskazują, że lokalna produkcja może być nieopłacalna dla pojedynczych krajów i wymaga współpracy na poziomie UE w celu osiągnięcia trwałych łańcuchów dostaw.
Myśląc o niezależności w tej dziedzinie powinniśmy myśleć o odporności regionalnej w ramach Unii, a suwerenność narodową rozumieć jako odporność europejską z Polską jako aktywnym uczestnikiem.
Gratulujemy Polpharmie transakcji! Jest to powód do dumy.
Od rządu
@donaldtusk @Obywatelska_KO @__Lewica @nowePSL @PL_2050 oczekujemy czegoś więcej: skonkretyzowanego planu bezpieczeństwa lekowego, listy krytycznych API i instrumentów finansowych dla krajowych producentów substancji czynnych, aktywnego lobbowania za Critical Medicines Act i jego ambitnym budżetem (obecne 83 mln EUR na 2026–2027 to kwota, którą wielu ekspertów i ministrów zdrowia uznaje za zdecydowanie niewystarczającą ), preferowania w zamówieniach publicznych producentów europejskich, wsparcia dla Polpharmy jako jedynego krajowego wytwórcy API na dużą skalę oraz przede wszystkim uczciwego powiedzenia obywatelom, że bezpieczeństwo lekowe kosztuje.
Polska jest szóstą gospodarką UE. Jej system zdrowotny nie może pozostawać zakładnikiem koniunktury w portach Szanghaju.
Bardzo dobre wieści na niedzielę.
Polska firma Polpharma, największy polski producent leków, przejmuje jednego z największych producentów leków w Rumunii.
Polpharma, zbliżająca się do 100 lat swojego istnienia (założono ją w 1935), generuje ponad 4mld pln przychodów rocznie i dynamicznie rośnie.
Z kolei BioFarm specjalizuje się w lekach bez recepty i suplementów diety. Co ciekawe, to firma jeszcze starsza od Polpharmy, bo założona w 1921 roku. Firma eksportuje swoje produkty do paru krajów w regionie.
Główni udziałowcy firmy, dwa fundusze inwestycyjne, już zgodziły się na transakcje.
Wartość przejęcia to około 1,2mld pln.