"Weźmy się za AI w Europie".
"Wrzućmy 1 MLD EURO i nie dajmy się USA".
Ludzie piszący, że w Europie/Polsce trzeba wziąć się do roboty z własnym AI, zakładają, że Anthropic, OpenAI, Google, xAI, Moonshot AI, Alibaba, ZAI i reszta zrobią sobie 3 lata przerwy, wyłączą rozwój i grzecznie poczekają, aż polskie/europejskie firmy nadgonią.
Nie poczekają i...
To nie jest tylko kwestia modeli.
1. Cały Cykl
chipy => data center => dane => trening => post-training => ewaluacje => produkt => miliony użytkowników => sprzężenie zwrotne => iteracje.
I wystarczy, że na jednym etapie ktoś nam przykręci kurek. A dzisiaj jest do tego duuuużo miejsc.
Pamiętajmy: USA traktują AI jak infrastrukturę strategiczną, geopolitykę, przewagę militarną i gospodarczą.
My traktujemy AI jak narzędzie do pisania maili, streszczania PDF-ów i robienia prezentacji w urzędzie.
2. Model vs. Ekosystem
Zobaczmy, ile ludzi, pieniędzy i energii idzie dziś w narzędzia typu Claude Code, Codex, integracje z IDE, agentów, security, enterprise.
No OK, jest Mistral Code/Vibe. Ale to nie jest ten poziom. Do samej instalacji trzeba trochę nerwów. A spróbujcie tego poużywać w terminalu do jakiegoś większego zadania.
I znów: gdyby OpenAI, Anthropic, Google czy xAI poczekali 3 lata, może byłaby rozmowa.
A poza samymi narzędziami jest jeszcze cała infrastruktura - chociażby: AWS, Azure, GCP.
3. Data Center
Gdzie my chcemy budować data center? Czym je zasilać? Węglem? Jak szybko podłączymy energię?
Jak szybko dowieziemy chłodzenie, sieci, transformatory, hardware, ludzi od infrastruktury?
To przemysł ciężki. To potrzebujesz data center, energii, chipów, sieci, logistyki i kapitału. Nie wpisu na X "1 MLD EURO NA AI W EUROPIE".
4. Kasa
Mistral zebrał 1,7 MLD Euro w 2025. W 2026 dobrał prawie 1 MLD Euro długu. Jest gadka o kolejnej rundzie 3 MLD Euro.
W globalnym AI: OK, super, ale to nadal nie jest ten poziom gry. Tam pojedyncze rundy na apki wykorzystujące LLMy idą w te kwoty.
A my dalej potrafimy się ekscytować programem, który brzmi dobrze w komunikacie prasowym, ale w praktyce jest budżetem na rozgrzewkę.
Aktualnie trzeba palić miliardy USD/Euro miesięcznie. I nawet... nawet jak każdy kraj określi, że daje 10 MLD EURO miesięcznie, to wszyscy wiemy, jak działa nasza maszyna biurokratyczna. Za wodą jest przelew. My budując infrastrukturę pod 100 MLD Euro zbudujemy organ sprawdzający z 10,000 etatami.
Przypomnę, że OpenAI planuje około 600 MLD USD wydatków TYLKO na compute do 2030.
5. Dystrybucja
To jest moim zdaniem najbardziej niedoceniany temat.
Największą przewagą OpenAI, Anthropic, Google, Microsoftu czy Meta nie jest tylko to, że mają mocne modele. Oni mają użytkowników.
Każdy prompt, każdy błąd, każdy use case, każdy agent, który się wywalił, każde zadanie z kodzikeim, każdy proces sprzedaży w firmie... to wszystko wraca do produktu i kolejnej wersji modelu, ulepszania procesu sprzedaży.
Europa może zrobić dobry model. Ale bez podobnej skali użycia nie ma podobnej prędkości uczenia się.
Ja ciągle widzę, jak w Europie jest ciągłe narzekanie, że nie ma pieniędzy, nie ma wsparcia, nie ma XYZ. No nie ma, bo nie ma dystrybucji... a to muszą liderzy produktów wypracować.
6. AI Acta i Inne Regulacje
AI Act może zwiększać zaufanie. Może pomagać w sektorach regulowanych. Może dawać ramy prawne. OK. Ale regulacja nie zastępuje GPU.
Regulacja nie jest strategią przemysłową.
A dla dostawcy i klienta to też koszt: compliance, dokumentacja, zarządzanie, audyt, ryzyko, procesy, prawnicy, polityka.
Czyli dokładamy warstwę zarządzania do rynku, na którym i tak jesteśmy z tyłu.
No, chyba że powiemy: Bielik i Mistral są spoko, a resztę regulujemy mocniej. Tylko wtedy wracamy do punktu o dystrybucji i realnym rynku. Przyjdzie Trump z ekipą pomacha palcem i regulacje się skończą.
Aktualnie możemy sobie robić regulacje, jakie chcemy, bo im to nie przeszkadza => BROŃ vs. NARZĘDZIE.
To nie znaczy, że Europa ma nie robić AI.
Ma robić. Tylko musi przestać mylić robienie AI ze strategią dogonienia OpenAI grantami i hasłami o suwerenności...
NO DOBRA. TO JAK ŻYĆ?
Droga 1: Gramy w Skalę
Czyli przestajemy udawać.
Budujemy projekt w stylu Airbus tylko dla AI.
- Data center w skali Colossusa.
- Tania energia.
- Długie kontrakty na chipy.
- Europejska chmura?
- Mistrzowski enterprise sales
- Topowi ludzie ściągnięci z Microsoftu, Google, OpenAI, Anthropic, AWS.
- Kapitał w stylu 100 MLD Euro na start.
- Jakiś europejski Elon Musk na czele????
Droga 2: Nie gramy w grę CHIN/USA.
I to jest chyba bardziej realistyczne. Przestajemy udawać, że dogonimy OpenAI, Anthropic, Google, xAI i Chiny samymi grantami, strategiami... i nie daj Boże czymś, kierowanym przez Unię.
Nie gramy w "kto zrobi największy model ogólnego przeznaczenia". Bo tu nie wygramy.
Zamiast tego szukamy specjalizacji:
- AI dla przemysłu.
- AI dla energetyki.
- AI dla administracji.
- AI dla sektorów regulowanych.
- AI dla cyber.
- AI dla obronności.
- AI w medycynie, prawie.
Coś, co możemy potem też sprzedawać do USA/Europy jako towar na naszych zasadach.
Nowe wyścigi, których USA i Chiny jeszcze nie zamknęły.
Droga 3: Deal z "KRÓLEM"
Niezależnie od Drogi 1 i Drogi 2 jest jeszcze Droga 3.
Czyli przestać udawać, że jesteśmy sami na planecie. Wysłać prezydentów, premierów, ministrów cyfryzacji, obrony i gospodarki do Waszyngtonu. I mają tam siedzieć tak długo, aż wywalczą twardy sojuszniczy deal AI.
Nie "ładną deklarację o współpracy".
Tylko konkrety.
Dla przedsiębiorców:
- dostęp do modeli ala Mythos na warunkach nie gorszych niż amerykańskie firmy.
Dla rządów:
- dostęp do narzędzi dla administracji i obronności,
gwarancje, że sojusznicy NATO nie będą traktowani jak klienci drugiej kategorii.
- jasne zasady, kiedy USA może nam coś odciąć,
i wspólne programy AI dla infrastruktury krytycznej, wojska, energetyki i administracji.
Bo jeśli jesteśmy partnerami, to bądźmy partnerami.
Kochamy się. Lowciam, lowciam. Artykuł 5, wspólne wartości, wolny świat, demokracja, Zachód, Chiny złe, Rosja zła. Super.
Ale jak przychodzi do AI, chipów i modeli, to nagle się okazuje, że jesteśmy "strategicznym partnerem", tylko z dostępem jak klient enterprise gorszego sortu.
Nie zawsze musisz mieć własny model lepszy od OpenAI. Ale musisz mieć gwarancję, że w krytycznych obszarach nie zostaniesz odcięty od broni, informacji, modeli, chipów i narzędzi, od których zależy twoje państwo, wojsko, energetyka, cyberbezpieczeństwo i gospodarka.
NIESTETY tu mi się wydaje, że w Europie jeszcze minie kilka lat i kilka wymian rządów, zanim ekipa u władzy zrozumie... czym jest AI. Bo USA/Chiny już chyba to skumali.