27 milionów na wejściu i 2,6 miliarda na wyjściu. Wszystko w trzy tygodnie. Tyle Bill Ackman zarobił 100x w marcu 2020, gdy świat wpadał w pandemię.
Miesiąc przed krachem postawił na to, że rynek obligacji korporacyjnych runie. Kupił opcje put i CDS-y. Gdy COVID dotarł do USA, zamknął pozycje z zyskiem, jakiego większość funduszy nie zrobi przez całe istnienie.
Niedawno Ackman wprowadził swój fundusz Pershing Square na Wall Street i mówi wprost, że chce zbudować drugie Berkshire Hathaway.
Ma 59 lat, więc matematycznie zdąży, zostać nowym Buffettem. Pytanie tylko, czy to realne.
Argumenty za? 2500% stopy zwrotu od 2004 vs 854% S&P 500, skoncentrowane portfele, nacisk na jakościowe fosy, myślenie w dekadach. To styl Buffetta w czystej formie.
Ale podobieństwa się kończą. Buffett kupował całe firmy operacyjne, a Ackman "tylko" kupuje akcje. Berkshire to konglomerat, który sam generuje kapitał, a Pershing to wciąż fundusz inwestujący na giełdzie.
To różne modele biznesowe. Sam nie kupiłbym teraz akcji Pershing Square, ale to nie znaczy, że to zła inwestycja. Dla kogoś, kto chce kupić strategię Ackmana w jednym tickerze i wierzy, że za 20 lat to drugie Berkshire, takie akcje mają sens.
Pełne omówienie tematu na YT i www. Linki w komentarzu.