Pozew przeciwko Anthropicowi za limity w abonamentach Max. Karl Kahn z Waszyngtonu zaczął od Claude Pro, w styczniu wskoczył na Max 5x, a w kwietniu na Max 20x, bo intensywnie kodował z Claude Code. Jedna pięciogodzinna sesja zjadła mu 15% tygodniowego limitu, a “20x” w praktyce okazało się ułamkiem obiecanej skali.
Pozew, złożony 14 czerwca w sądzie federalnym w Kalifornii (Northern District of California), zarzuca, że firma wprowadzała klientów w błąd co do faktycznej ilości użycia oferowanej w drogich planach. Kluczowy dowód to korespondencja, którą Anthropic miał wysłać w lipcu 2025, opisująca tygodniowe limity dla każdego modelu, co według skargi pokazuje rozjazd między tym co firma wiedziała, a tym co reklamowała.
Sprawa ma status pozwu zbiorowego, obejmującego użytkowników planów Max od kwietnia 2024. Pełnomocniczka Kahna, Kati Daffan z Vaca Daffan LLP, argumentuje, że to klasyczny przypadek na class action, bo prawo wymaga uczciwości w reklamie. Anthropic odmówił komentarza.
Co to oznacza dla narracji o AI: pierwszy duży test prawny tego, jak firmy AI sprzedają “moc obliczeniową” konsumentom. $100 i $200 miesięcznie to nie groszowe abonamenty, a multiplikatory “5x” i “20x” brzmią jak konkretna obietnica, nie marketingowy slogan. Jeśli sąd uzna, że to nieuczciwa reklama, cała branża (OpenAI, Google, Anthropic) będzie musiała mówić językiem konkretnych liczb tokenów, a nie marketingowych “x-ów”. To pierwsza rysa na modelu subskrypcyjnym AI, który od roku jest traktowany jako oczywisty kierunek monetyzacji.