Filter
Exclude
Time range
-
Near
"Tata zadzwonił o północy, żeby powiedzieć, że nasz pies nie umrze, dopóki nie wrócę do domu. Myślałem, że wpędza mnie w poczucie winy. Myliłem się. Byłem trzy godziny drogi stąd, tonąc w arkuszach kalkulacyjnych i niedopitej kawie. Moją pierwszą myślą nie była troska, tylko kalkulacja. Miałem odprawę o 9:00 rano. Musiałem odebrać pranie z pralni chemicznej. Miałem życie, które nie obejmowało nocnych wyjazdów na przedmieścia, żeby popatrzeć na śpiącego psa. „Tato, on ma czternaście lat” – powiedziałem, ściskając nasadę nosa. „Po prostu zadbaj o to, żeby było mu wygodnie. Przyjadę w ten weekend”. W słuchawce zapadła cisza tak głęboka, że ​​przypominała szum. „Nie ma go w łóżku, Mark” – powiedział tata, a jego głos załamał się w sposób, którego nie słyszałem od śmierci mamy. „Jest w garażu. Przy ciężarówce. Nie pozwala mi go ruszyć. Czeka na kierowcę”. To mnie olśniło. Złapałem kluczyki. Droga była rozmazaną plamą świateł autostrady i żalu. Pomyślałem o Rustym. Był mieszańcem golden retrievera, którego adoptowaliśmy latem przed moim trzecim rokiem liceum. Wtedy świat był mały: byliśmy tylko ja, tata i ten rozklekotany czerwony pickup. Jeździliśmy nim wszędzie. Na ryby, do sklepu z narzędziami i bezcelowe przejażdżki, żeby zatankować i pogadać o dziewczynach. Ja prowadziłem. Tata siedział z przodu. A Rusty? Rusty był samozwańczym kapitanem tylnego siedzenia, z głową wystawioną przez okno, a uszy łopotały jak flagi na wietrze. Kiedy wjechałem na podjazd, dom wyglądał na mniejszy, niż pamiętałem. Trawnik był trochę zarośnięty. Światło na ganku migotało. Nie podszedłem do drzwi wejściowych. Poszedłem prosto do garażu. W powietrzu unosił się zapach benzyny, trocin i starych wspomnień. I oto był. Rusty leżał na zimnym betonie, skulony przy drzwiach od strony kierowcy pickupa. Jego złociste futro było skołtunione i szare przy pysku. Oddychał płytko, urywanymi oddechami. „Jest tam od dwóch dni” – powiedział tata z cienia. Wyglądał też starzej. „Próbowałem go zanieść do środka. Warknął na mnie. Dowlókł się tutaj”. Uklęknąłem obok Rusty’ego. „Hej, kolego” – wyszeptałem. Jego ogon wydał słaby, pojedynczy odgłos uderzając w oponę. Nie otworzył oczu, ale westchnął przeciągle, drżąc. Wiedział, że tam jestem. Spojrzałem w okno ciężarówki i zamarłem. Na kierownicy wisiała moja stara kurtka uniwersytecka. Skórzane rękawy były popękane, a wełna wyblakła. „Położyłem ją tam” – przyznał tata, patrząc na swoje buty. „Każdego popołudnia o 17:00 przychodzę tutaj. Kładę twoją kurtkę na kierownicy. Opuszczam szyby. Włączam radio na tej stacji z klasycznym rockiem, którą lubiłeś. Po prostu… siedzimy tutaj. Ja i on. Tylko tak udało mi się go namówić na jedzenie. On myśli, że jesteś w środku i płacisz za benzynę. Myśli, że dokądś zmierzamy. Czułem się, jakbym połknął garść żwiru. Wtedy uświadomiłem sobie, że przez ostatnie dziesięć lat – podczas gdy ja goniłem za awansami i „budowałem życie” – mój tata i pies żyli w kapsule czasu. Trzymali się ducha chłopca, który ich kiedyś woził. Rusty nie pilnował ciężarówki. Zajmował stanowisko. Ogrzewał siedzenie. Chronił stado, dopóki nie wróci przywódca. Wiedziałem, co muszę zrobić. Nie próbowałem go ruszyć. Zamiast tego otworzyłem drzwi kierowcy. Wsiadłem, uważając, żeby go nie spłoszyć. Założyłem kurtkę uniwersytecką. Teraz była ciasna w ramionach. Włożyłem kluczyk do stacyjki i przekręciłem. Silnik zakaszlał, zacharczał, a potem ryknął z tym znajomym, terkoczącym pomrukiem. Garaż wypełnił się zapachem spalin i niespalonego paliwa. Opuściłem szybę. „Wskakuj, tato” Powiedziałem. Tata otarł oczy i wsiadł na miejsce pasażera. Przez następną godzinę nigdzie nie pojechaliśmy. Po prostu siedzieliśmy w pracującym na biegu jałowym samochodzie w garażu z otwartymi drzwiami, by wpuścić nocne powietrze. Wyciągnąłem rękę przez okno i położyłem ją na głowie Rusty'ego. Wibracje silnika zdawały się go uspokajać. Znajomy warkot. Zapach spalin. Załoga zebrała się z powrotem. Rusty wziął głęboki oddech – głębszy niż kiedykolwiek od mojego przyjazdu. Przytulił nos do mojej dłoni. A potem, właśnie tam, z pracującym silnikiem i swoimi chłopakami obok siebie, puścił. Nie umarł czekając. Umarł w drodze. Zostałem w tym samochodzie, aż zaświeciła się lampka w baku. Tata nie powiedział ani słowa; po prostu wyciągnął rękę i ścisnął mnie za ramię, milcząco wybaczając wszystkie pośpieszne telefony i wizyty, które opuściłem. LEKCJA Myślimy, że nasza nieobecność to tylko pauza w życiu naszych bliskich. Myślimy, że możemy kontynuować tam, gdzie skończyliśmy, kiedy będziemy mieli „więcej czasu”. Ale dla twoich rodziców, a zwłaszcza dla twoich psów, nie jesteś tylko częścią ich dnia. Jesteś główną atrakcją. Jesteś słońcem, wokół którego krąży cały ich świat. Rusty czekał całe życie na przejażdżkę samochodem, który nigdy nie opuścił garażu, tylko po to, żeby pobyć ze mną przez pięć minut. Nie traktuj swoich ludzi – ani zwierząt – jak pozycji na liście rzeczy do zrobienia. Jedź do domu. Jedź. Wsiądź do pickupa. Bo jedyną rzeczą droższą od benzyny jest żal." za Katelyn Michele
4
21
98
3,402
"Pognała za swoim psem w mgliste lasy Oregonu i zniknęła. Grupy poszukiwawcze znalazły jedynie małą żółtą wstążkę, przywiązaną do sosnowej gałęzi, jakby zostawiła ją, by powiedzieć: „Byłam tutaj… kontynuujcie poszukiwania”. Wiosną 1991 roku sześcioletnia Lily Ann Carter mieszkała z rodziną w małym miasteczku w stanie Oregon, otoczonym gęstymi zielonymi lasami i mgłą, która niczym oddech wiatru spływała z gór. Lily była bystrym, ciekawskim dzieckiem — drobną, ruchliwą dziewczynką, która zawsze nosiła żółtą wstążkę we włosach, bo, jak mówiła, „przypominała słońce”. Pewnego chłodnego kwietniowego poranka Lily bawiła się na podwórzu ze swoim psem Rustym, radosnym mieszańcem teriera, który uwielbiał badać okolicę. Gdy ruszył w stronę skraju lasu, Lily pobiegła za nim, wołając jego imię, a mgła między drzewami gęstniała z każdą chwilą. Jej matka wyjrzała przez kuchenne okno w samą porę, by zobaczyć, jak drobna sylwetka Lily znika w szarozielonej mgle. Początkowo nie zaniepokoiła się — Lily już wcześniej chodziła za Rustym niedaleko domu. Minęło jednak kilka minut. Potem kolejne. Gdy Lily wciąż nie wracała, matka wybiegła na zewnątrz, wołając jej imię w las, który pochłaniał dźwięki jak gąbka. Nie było odpowiedzi. Ani odgłosu kroków. Tylko echo własnego głosu. W ciągu godziny grupy poszukiwawcze przeczesywały las. Wolontariusze, sąsiedzi, strażacy i jednostki K-9 przedzierali się przez spowite mgłą sosny, podążając ledwie widocznymi ścieżkami i raz po raz wołając imię Lily. Las był gęsty i cichy, a z gałęzi nad głowami cicho skapywała wilgoć. O zmierzchu jeden z uczestników poszukiwań zauważył coś niezwykłego: małą żółtą wstążkę, starannie zawiązaną wokół nisko położonej sosnowej gałęzi. Nie była zaczepiona ani rozdarta — była związana w schludną kokardkę. Matka Lily natychmiast ją rozpoznała. To była ta sama wstążka, którą dziewczynka miała tego ranka. Poszukiwacze uznali, że Lily zostawiła ją celowo, tak jak dziecko zaznacza miejsce w książce z opowieściami. Nadzieja wzrosła. Skoro zostawiła jedną wstążkę, być może będą kolejne. W ciemniejącym lesie latarki przeszukiwały ziemię w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów jej obecności. Mijały godziny, a wokół nie było nic poza mgłą i szelestem liści. Tymczasem Lily zapuściła się dalej, niż sądziła. Próbując podążyć za Rustym, straciła go z oczu, a potem zgubiła samą siebie. Nie płakała — Lily była jednym z tych dzieci, które, gdy się boją, szepczą do drzew — ale była wyczerpana i głodna. Zwinęła się w kłębek pod powalonym pniem, obejmując kolana, by się ogrzać, a mgła skraplała się na jej kurtce. Tuż po północy pies tropiący wyczuł słaby zapach i poprowadził swojego przewodnika w dół wąskim zboczem, ku grupie świerków. Tam, drżąca, ubrudzona błotem, lecz przytomna, siedziała Lily obok Rusty’ego, który wrócił do niej i wiernie trwał przy jej boku. Ratownik powoli uklęknął, nie chcąc jej przestraszyć. — Lily? — wyszeptał. Skinęła głową, a jej głos był cichy: — Zostawiłam moją wstążkę, żebyś wiedział, dokąd poszłam. Zawinęli ją w koc i wynieśli z lasu, a Rusty szedł tuż za nimi. Gdy matka zobaczyła Lily na początku ścieżki, upadła na kolana i objęła córkę, szlochając w jej włosy, a mała dziewczynka mocno się do niej przytuliła. Później, gdy ktoś zapytał Lily, jak udało jej się zachować odwagę w ciemnym lesie, odpowiedziała: „Cały czas myślałam… Jeśli mama zobaczy moją wstążkę, przyjdzie”. I miała rację. Las zatrzymał ją tylko na chwilę, lecz miłość sprowadziła ją z powrotem do domu" za Kawa z mlekiem
1
34
204
10,680
Bringing another cool #indiegame #giveaway #raffle! Enter to win a #Steam key for Astro Party EX - Stellar Upgrade: ❤️Like and 🔁repost ➡️Follow me and @rustym 💬Tell us what you like about this game Optional: wishlist to support the dev - link below 👇 Winner on 22/02!
33
36
47
2,693
Astro Party EX is a free-to-play pixel space brawler with two-button controls, destructible arenas, and pure pick-up-and-play multiplayer fun. @rustym #AstroPartyEX #Steam #indiegame wp.me/p70tPw-rxz
3
2
159
Replying to @rustym
Local coop only? Online coop and Xbox Play Anywhere support possible? 🙏
3
50
아스트로 듀얼 2 (Astro Duel 2) - 2025.10.22. (출처 : XBOX 정보 카페 | 네이버 카페) naver.me/GYGnc7Y8 개발사/퍼블리셔: Wild Rooster @rustym @AstroDuel 장르: 탑다운 우주 슈팅 근접 플랫포머 액션 격투 공식 홈페이지: astroduel2.com/ 트레일러: youtu.be/qyfAGY7QmM4 한국어 지원 Xbox Series X|S 전용 ​ 스토어 페이지 (대한민국) xbox.com/ko-KR/games/store/A…
2
216
Páteční výplach akciového trhu měl i své vítěze a jednou z nich byla společnost Protagonist Therapeutics, Inc. (#PTGX), která vyrostla téměř o 30% 🧐💊 Tak se mrknem, co je to za společnost a proč v pátek tak rostla: Protagonist Therapeutics, Inc. (PTGX) je americká biotechnologická společnost založená roku 2006 v Newarku, Kalifornie, zaměřená na vývoj peptidových léčiv, tedy léků založených na krátkých řetězcích aminokyselin, které mohou být účinné proti chronickým zánětlivým a autoimunitním onemocněním. Společnost založili vědci v čele s Dr. Markem L. Smythem a Dr. Lewisem T. „Rustym“ Williamsem, kteří mají dlouholeté zkušenosti v biotechnologickém výzkumu a vývoji. Současným ředitelem (CEO) je Dr. Dinesh V. Patel, který předtím působil jako spoluzakladatel několika biotechnologických firem (např. Arete Therapeutics a Vicuron Pharmaceuticals, kterou později koupil Pfizer). Williams byl mimo jiné zakladatelem společnosti Five Prime Therapeutics a vědeckým ředitelem v Chiron Corporation. Tím disponuje vedení firmy silným zázemím ve výzkumu, klinických studiích i strategických akvizicích v oblasti biofarmacie. Protagonist se zaměřuje hlavně na vývoj léků proti autoimunitním onemocněním. To jsou nemoci, při kterých imunitní systém napadá vlastní tělo (například lupénka nebo ulcerózní kolitida). Jejich hlavní projekt se jmenuje icotrokinra (nebo také JNJ-2113). Tento lék vyvíjejí ve spolupráci s firmou Johnson & Johnson (J&J), což je jeden z největších světových výrobců léčiv. Spolupráce probíhá tak, že Protagonist lék vyvíjí a testuje, zatímco J&J má práva ho později vyrábět a prodávat. Cílem firmy je vytvářet peptidové léky, to jsou krátké řetězce aminokyselin (tedy základních stavebních kamenů bílkovin), které dokážou v těle ovlivnit určité procesy, například potlačit zánět nebo regulovat imunitní systém. Výhodou těchto léků je, že by mohly být užívány v tabletách (orálně), zatímco podobné léky se dnes často musejí píchat injekčně. Z pohledu konkurenceschopnosti, spočívá síla Protagonist v kombinaci unikátní výzkumné specializace, kvalitního managementu a synergického vztahu s J&J. Na druhé straně čelí typickým rizikům biotechnologických společností, jako jsou vysoké náklady na výzkum a vývoj, závislost na úspěchu klinických studií a regulační nejistotě. Pokud některý z jejich kandidátů selže, může to mít výrazný dopad na hodnotu firmy. Naopak úspěch v pozdních fázích klinických zkoušek by mohl znamenat skokový růst tržní hodnoty. Proč tedy akcie společnosti tak rostla ? V pátek akcie #PTGX prudce vzrostly přibližně o 30 , kdy hlavní příčinou byl článek agentury Reuters, který uvedl, že Johnson & Johnson (J&J) jedná o možné akvizici Protagonist Therapeutics. Tato zpráva vyvolala silný nákupní zájem investorů, protože akvizice by mohla znamenat výplatu prémiové ceny nad aktuální tržní hodnotou. Nárůst podporovaly i zprávy o pozitivních klinických datech icotrokinry, která podle dostupných zdrojů vykazuje slibné výsledky z hlediska účinnosti a bezpečnosti. Je však třeba dodat, že zatím nebylo oficiálně potvrzeno žádné uzavření dohody o akvizici ze strany J&J. Růst ceny akcií je tak do jisté míry reakcí na spekulace, nikoli na definitivní transakci. Přesto tento vývoj potvrzuje, že Protagonist Therapeutics patří k firmám, které mají strategickou hodnotu pro velké farmaceutické hráče, a jejichž technologie i výzkumné portfolio mohou mít zásadní význam pro budoucí vývoj moderních peptidových léčiv. Jakou biotech nebo farma společnost máte ve svém portfoliu ? 🙂 #investor #investicie #investovanie #biotechnology #akcie #akciovytrh #penize #kaminvestovat #financnitrhy #investice #investovat #
2
166
bidebecük rustym 🥹🫂
1
2
32
Replying to @lsaitama_sensei
rustym bana yeter 😔
2
2
48
Decider dla Ratajskiego! Polak w drugiej rundzie PC7 po zwycięstwie nad Rustym-Jakiem Rodriguezem #laczynasdart
43
2,622
Třetí adventní Lootbox, ve kterém se vydáváme do Vatikánu s novým Indiana Jonesem, zahradničíme s Rustym a jdeme na kopec ve Walesu! Tomášovi to ale přišlo málo, a tak si pro vás nachystal jeho vlastní mini next fest a hrstku doporučení na malé, menší a ještě menší hry.
1
1
5
147
Replying to @rustym
Hi Rusty, Astro Duel 2 is so fun! My 8yo son and I have been playing head to head for months and it’s one of our favorite games. Thank you for bringing that kind of joy to us!
2
35
We had the pleasure of chatting with @rustym from @WildRooster all about @AstroDuel 2 at #PAXEast! Check it out to learn more about this amazing #indiegame! 🚀FULL VIDEO: youtu.be/C4D5BHEoSrk?si=5wIo… 💫ARTICLE: allagesofgeek.com/astro-duel…
3
6
527
I feel like someone should let @XboxP3 and @iocat know that @AstroDuel 2 seems perfect for @XboxGamePass... Am I right?!? @rustym @CMoney4Ever
💥CHECK OUT OUR LATEST FROM PAX EAST 2024💥 We sat down and played an awesome indie game @AstroDuel 2 and got to chat with the AWESOME creator @rustym! Check it out! OnPoint! 4 Gamers at #paxeast 2024 - ASTRO DUEL 2 - INTERVIEW WITH CREAT... youtu.be/zJ5KqGOb2qA?si=kXuz… via @YouTube
2
7
678
We had a FANTASTIC time! Thank you so much @rustym for taking the time to chat with us and rock out with some game play! 🫶 @AstroDuel 2
2
2
49
Such a FUN game! Had an amazing time playing with the dev/creator @rustym! Such a cool dude! The game is out now on Switch and Steam. You got to check it out!
💥CHECK OUT OUR LATEST FROM PAX EAST 2024💥 We sat down and played an awesome indie game @AstroDuel 2 and got to chat with the AWESOME creator @rustym! Check it out! OnPoint! 4 Gamers at #paxeast 2024 - ASTRO DUEL 2 - INTERVIEW WITH CREAT... youtu.be/zJ5KqGOb2qA?si=kXuz… via @YouTube
1
4
276