Aż musiałem sprawdzić, kto to. Kojarzę imię i nazwisko, ale dziś jest tylu idoli, że trudno się połapać😉
Ja wybieram się na Guns N' Roses do Gliwic i na 99 procent sam. Trzeba zobaczyć Slasha, czyli idola z młodości, bo skończył 60 lat i nie wiadomo, jak długo jeszcze podziała.