Zniszczenie wsi Wierzchowiny 6 czerwca 1945 było w rozbieżny sposób opisywane przez historyków. Autorzy zgadzają się co do faktu, iż w pierwszych dniach czerwca 1945 dowódca zgrupowania PAS NSZ Mieczysław Pazderski ps. „Szary” zdecydował się na zbrojną interwencję we wsi. Według niektórych autorów, miało to nastąpić z powodu poparcia jej mieszkańców dla komunizmu[6]. Jak podaje Grzegorz Motyka, w Wierzchowinach przed II wojną światową działała silna komórka Komunistycznej Partii Polski, zaś już w czasie wojny mieszkańcy popierali PPR[7]. Według Tadeusza Swata miejscowi Ukraińcy ponadto, korzystając z poparcia Niemców, jawnie zwalczali polskie oddziały leśne, zaś po wejściu Armii Radzieckiej na Lubelszczyznę znaczna część mieszkańców Wierzchowin zaciągnęła się w szeregi MO i UB, stworzyła siatkę agentów, wielu z nich otrzymało pozwolenie władz na posiadanie broni krótkiej i maszynowej[6]. Dowódca PAS NSZ, bez uzgodnienia z Komendą Okręgu lubelskiego, postanowił zabić najbardziej niebezpiecznych Ukraińców. Miał listę osób z zamiarem ich zlikwidowania, która według Swata obejmowała ok. 30 nazwisk, według Motyki zaś – 19[7][6]. Według G. Motyki jednak, motywacją była przede wszystkim chęć usunięcia mniejszości narodowych, szczególnie po zawarciu rozejmu między AK a UPA na Lubelszczyźnie w kwietniu 1945 roku[8]. Podobnego zdania jest Mariusz Zajączkowski, który w swojej pracy poświęconej zbrodni wierzchowińskiej przytacza szereg źródeł, wskazujących na taki charakter poczynań partyzantki NSZ[5.2][9]. Zgrupowanie pod dowództwem Pazderskiego miało zamiar przeprowadzić zbrojny rajd przez powiaty Krasnystaw, Tomaszów Lubelski i Hrubieszów, niszcząc wybrane ukraińskie wsie i wymuszając ucieczkę za Bug pozostałej ludności narodowości ukraińskiej[8]. W oddziale „Szarego” ok. 1/3 stanowili byli żołnierze 27 Wołyńskiej Dywizji AK, których bliscy padli ofiarą rzezi wołyńskiej i którzy brali udział w polskich akcjach odwetowych na Wołyniu[7]. Oficer NSZ z kierowniczego szczebla tej organizacji Jerzy Pilaciński ps. „Lech” w książce „Narodowe Siły Zbrojne - kulisy walki podziemnej 1939-1946”, wydanej w Londynie w 1976 roku pisze: Okręgi NSZ lubelski, podlaski i część rzeszowskiego odcięte od Komendy Głównej linią frontu od sierpnia 1944 r. zorganizowały samorzutnie na okres przejściowy „Tymczasową Radę Polityczną Ziem Wschodnich” i podlegającą jej „Komendę Ziem Wschodnich NSZ”. Kontakt z nią został nawiązany przez Komendę Główną NZW dopiero w lecie 1945. W tym czasie Komenda Ziem Wschodnich NSZ, bez porozumienia się z Komendą Główną NZW, rozpoczęła zaplanowaną wcześniej akcję przeciw grupom ukraińskim odpowiedzialnym za mordowanie ludności polskiej. Akcję rozpoczęto likwidacją ukraińskiej wsi Wierzchowiny zabijając wszystkich mieszkańców (ok. 200 osób) nie wyłączając dzieci.
Post WBH na fb. Ręce opadają