GRA CIENI - Kto zaopatrywał wojnę i zginął 200 metrów od własnego domu
Rankiem 9 czerwca o 5:30 czasu moskiewskiego BMW X3 wyjechało z parkingu przy ulicy Kołdunowa w Balaszysze. Ładunek wybuchowy umieszczony pod pojazdem zdetonował po kilku sekundach. Za kierownicą siedział generał-porucznik Damir Dawydow - szef zarządu zaopatrzenia w rakiety i amunicję artyleryjską Głównego Zarządu Rakietowo-Artyleryjskiego rosyjskiego MON. Człowiek, przez którego ręce przechodziły zamówienia na każdą rakietę i każdy pocisk artyleryjski wysyłany na front od 24 lutego 2022 roku.
Przez ponad dobę Kreml milczał.
Po raz pierwszy w serii zamachów na rosyjskich generałów władze oficjalnie nie ujawniły tożsamości ofiary. Pieskow powołał się na tajemnicę śledztwa. To nie jest rutynowy komunikat. To wykalkulowane milczenie instytucji, która wie, że samo nazwisko powie za dużo.
GRAU ważny element systemu zapatrywania SZ FR
To serce logistyki ogniowej całej rosyjskiej armii. Dawydow przez dziewięć lat zarządzał systemem, który przekształca zamówienia na papierze w rakiety nad Kijowem, Charkowem i Zaporożem. Zabójstwo na tym szczeblu to nie operacja prestiżowa - to celowe uderzenie w węzeł systemu.
Wzorzec jest już czytelny.
Kirillov, Moskalik, Sarwarow, Aleksejew, teraz Dawydow. Pięć ataków w osiemnaście miesięcy. Przesunięcie kolejne - od oficerów operacyjnych, przez wywiad wojskowy, do logistyki amunicyjnej.
To nie jest seria przypadków. To kampania systemowego targetingu, której każdy kolejny cel jest dobrany z coraz większą precyzją strategiczną.
Moje śledztwo - czyli kto był w BMW?
Syn Dawydowa - dwudziestoletni kursant - opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie przy rodzinnym BMW z widoczną tablicą rejestracyjną.
Mój OSINT zrobił resztę.
W wojnie, którą Rosja prowadzi pod hasłem informacyjnej kontroli totalnej, własna kadra dekonspiruje własnych generałów przez nieświadomość podstawowych reguł bezpieczeństwa operacyjnego.
Na marginesie dodam - z moich obserwacji wynika, że FSB przeprowadziło „оргвыводы" po Moskaliku. To skrót od организационные выводы, rosyjski termin biurokratyczno-wojskowy oznaczający dosłownie „wnioski organizacyjne" - formalne konsekwencje wyciągane po wpadce, skandalu lub porażce w strukturach siłowych.
W praktyce oznacza cały pakiet działań następczych: zwolnienia, przeniesienia, degradacje, zmiany procedur, przepisanie regulaminów ochrony. Słowo funkcjonuje w Rosji jako eufemizm - zamiast powiedzieć wprost, że ktoś dostał po głowie i wylądował na bruku, mówi się, że wyciągnięto wnioski organizacyjne. Efektów brak. I to jest właśnie sedno problemu.
Mikrorejon Awiatorow jako strefa bezkarności
Zamach na Dawydowa nie wydarzył się w przypadkowym miejscu. Ulica Kołdunowa dzieli od ulicy Kożeduba, gdzie mieszkał generał, niecałe 200 metrów. Od miejsca zabójstwa Moskaliaka w kwietniu 2025 roku - to 350 metrów w linii prostej.
Ten sam mikrorejon, te same bloki, ta sama poranna pora, ten sam schemat operacyjny. Ktoś przez czternaście miesięcy obserwował, jak FSB "wdraża wnioski organizacyjne" i wybrał dokładnie to samo miejsce na kolejną operację.
To nie jest przypadek. To demonstracja możliwości operacyjnych ukraińskiego wywiadu i jej jednostek specjalnych.
Mikrorejon Awiatorow to osiedle dla rodzin wojskowych - bloki zasiedlone przez kadrę Sztabu Generalnego, GRU, GRAU i lotnictwa jest doskonale znany tym co pracują na wschodnich tematach...
FSB doskonale wie, kto tam mieszka. Problem w tym, że wie to także strona ukraińska. A skoro rosyjski kontrwywiad wojskowy FSB nie był w stanie zabezpieczyć jednego adresu po pierwszym zamachu, to znaczy, że albo nie miał zasobów, albo nie miał woli, albo - co jest najbardziej niepokojącą hipotezą - dane o lokatorach wyciekają z samego systemu ewidencji wojskowej.
Jakość kontrwywiadu wojskowego FSB spada.
Widać to nie w deklaracjach, lecz w metrach - 350 metrach, które dzielą dwa zamachy w tym samym miejscu, na tym samym rodzaju celu, w odstępie 14 miesięcy.
W działaniach kontrwywiadowczych uderzenie wywiadu w te same miejsce na taką odległość nie nazywa się nie błędem proceduralnym. Nazywa się porażką systemową.
Foto pochodzi z publikacji RBK i mediów rosyjskich, udostępnione przez SK RF
Pozdrawiam i dziękuję