Reakcja Państwa na mój wczorajszy twit poświęcony sprawie Leszka pokazuje dobitnie jak zmienił się X.
Zostałem nazwany „pisowcem” powtarzającym przekaz dnia. Podczas, gdy w przeciwieństwie do wielu dyskutantów, znając osobiście Leszka i w wielu rzeczach kompletnie się z nim nie zgadzając, po prostu wyraziłem zdziwienie i wątpliwości, co do okoliczności jego aresztowania. Nie przesądzając ostatecznie o jego winie.
Rzecz dla niektórych, jak się okazuje, nie do pomyślenia!
I jak my mamy się jako naród ze sobą dogadać? Jak mamy dyskutować? Jak ze sobą rozmawiać?
Ja nie mam problemu z tym, że ktoś myśli inaczej, niż ja, wierzy w co innego, inaczej na pewne rzeczy patrzy i je ocenia. Na kogo innego głosuje. Nie kwalifikuję go z tego powodu z miejsca jako wroga, głupka i nie odsądzam od czci i wiary. Po prostu się z nim nie zgadzam. Ale nie muszę z tego powodu nienawidzić.
Zostawiam pod rozwagę, życząc miłej środy