Europejskie media, komentując polsko-ukraiński spór o nadanie centrum operacji specjalnych imienia „Bohaterów UPA”, piszą, że decyzja prezydenta Zełenskiego jest niezgodna z europejskimi wartościami i oddala Ukrainę od UE.
Jacques Schuster w artykule opublikowanym w piątek w „Die Welt” pisze, że „Ukraina oddala się od Europy” i jednocześnie nazywa Stepana Banderę „rzeźnikiem”.
„Bandera i jego żołnierze podczas II wojny światowej nie tylko rozstrzelali dziesiątki tysięcy polskich cywilów, lecz także pomagali Niemcom w mordowaniu Żydów” – pisze Schuster, dodając, że „Polska jest oburzona z powodu decyzji Zełenskiego i ma rację”.
„Ta sytuacja pokazuje, że Kijów nie jest jeszcze gotowy do stania się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej” – ocenia niemiecki dziennikarz.
Reinhard Veser z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przypomniał z kolei, że „ukraińscy nacjonaliści kolaborowali podczas II wojny światowej z nazistowskimi Niemcami i bezpośrednio uczestniczyli w zbrodniach nazistów”.
Francuski dziennik „Le Parisien” ocenił, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA” wywołała poważny kryzys w relacjach z Polską. Artykuł zatytułowano: „Kijów zamyka sobie drzwi do UE. Wołodymyr Zełenski dopadnięty przez nacjonalistyczną przeszłość Ukrainy”, sugerując, że gloryfikowanie formacji odpowiedzialnej za masakry polskiej ludności może utrudnić Ukrainie drogę do europejskiej integracji.