Karol Nawrocki zawetował ustawę i powiedział, że robi to dla stabilności i bezpieczeństwa obywateli. Problem w tym, że ta decyzja niczego nie porządkuje. Zostawia wszystko tak, jak jest.
Mamy politycznie przejęte organy przez tych, którzy chcieli w Polsce zrobić Białoruś. Mamy na to wyroki TSUE i ETPCz. Mamy koszty - finansowe i ustrojowe. Mamy ludzi, którzy słyszą w mediach, że ich wyrok może być kiedyś podważony, bo ktoś kwestionuje status sędziego. I zamiast spróbować ten rozdział zamknąć, Prezydent go przedłuża.
Ktoś jeszcze nie dorósł politycznie i nie potrafi wziąć odpowiedzialności za Państwo.
Idąc dalej - orzeczenia są podważane nie dlatego, że ktoś chce chaosu, tylko dlatego, że sposób ukształtowania KRS został zakwestionowany w konkretnych wyrokach. To trzeba naprawić ustawą.
A, i jeszcze referendum. Kto za nie zapłaci? Jakie będą pytania: czy jesteś za tym, by Prezydent RP wetował wszystkie ustawy, które reformują państwo? Czy chcesz, żeby Kancelaria Prezydenta RP zapłaciła za odszkodowania, które teraz płacą Polacy przez neosędziów?
Ta ustawa wykonywała wyroki, za których niewykonanie Polska już zapłaciła ogromne pieniądze. Niektórzy nie mają szacunku do publicznych pieniędzy - szkoda.
To zła decyzja, która konserwuje bezprawie. Praworządność nie może być zakładnikiem ambicji i kalkulacji personelu prezydenta.
Jeśli nie drzwiami to oknem. Czas na plan B.