Jak to "bez wystrzelenia ani jednego naboju"? Gra osadzona w 2WŚ i nie można nawet strzelać z karabinu? Twórcy chyba sobie lecą w kulki. Wszędzie wsadzą to łołk i pacyfistyczną agendę. Będzie do mnie Japoniec strzelał i co mam zrobić? Rzucić w niego aspiryną?
Temat drugiej wojny światowej był już wałkowany w grach wideo tak często, że wydawałoby się, że niemożliwe jest wyciągnąć z tego konfliktu coś oryginalnego. A jednak Medic: Pacific War zaskakuje pomysłem: zamiast walczyć, mamy ratować życie jako sanitariusz.