Pan Prezes Piesiewicz od wczoraj milczy. Chyba będę do niego pisał przynajmniej dwa razy w tygodniu, to może się w końcu odniesie.
Ale są i pozytywne konsekwencje tego bałaganu i niesłowności PKOl. Słyszę, ze firma
@InPostPL z inicjatywy
@RBrzoska jest już w stałym kontakcie z naszą świetną florecistką Julią Walczyk-Klimaszyk i konstruktywnie rozmawia o realnym wsparciu finansowym jej startów. Brawo. Zachęcam inne firmy by poszły tą drogą.
A prezes niech dalej żyje swoim światem rat, tokenów, przymusowych wpisów pochwalnych w SM i alternatywną rzeczywistością.