🔴 PATOLOGIA W RYBNIKU❗️Radny POPYCHA na ziemię mieszkańca, grozi, WYDZWANIA do komendanta i prezydenta Rybnika - wszystko dlatego, że popchnięty mieszkaniec zwrócił radnemu uwagę na parkowanie bez uprawnienia na miejscu parkingowym dla ♿️❗️
Radny Rybnika Jerzy Lazar z PiSu zaparkował w Rybniku na miejscu parkingowym dla ♿️ bez karty parkingowej. Czujny mieszkaniec po zauważeniu sytuacji włączył kamerę i postanowił poprosić Radnego o wyłożenie uprawnienia.
Reakcja? „Proszę mi nie przeszkadzać! […] Czy muszę się panu jako radny przedstawiać?! Jestem radnym miasta Rybnika!”
Mieszkaniec nie daje za wygraną i wzywa Lazara do zachowania zgodnego z prawem. Radny wraca do auta wykonując połączenie telefoniczne: "Przeszkadza mi tu jakiś obywatel, prezydencie! […] Dobrze, bardzo bym prosił! […] Bardzo proszę! Miłego weekendu, jakbyśmy już się nie słyszeli!”
Mieszkaniec nie ustępuje i w dalszym ciągu prosi o wyłożenie karty parkingowej. Radny po zakończeniu rozmowy z prezydentem od razu wścieka się i rzuca: „Czy ja mam przywalić panu, czy mam przyrąbać?!”, po czym wychodzi z auta, popycha na ziemię zwracającego mu uwagę i wraca do auta.
Mieszkaniec krzyczy: „Ja dzwonię na Policję!”, na co pada ze strony radnego „Proszę dzwonić! Zaraz to z komendantem sprostuję! Ja jestem w komisji bezpieczeństwa!”- wykrzykuje radny i próbuje odjechać.
Mieszkaniec blokuje Lazarowi wyjazd i dzwoni na Policję relacjonując, że został pobity. Radny słysząc to wykrzykuje zza kierownicy: „Tak! I jeszcze poprawię go!”, cały czas próbuje wyjechać autem.
Kiedy autor nagrania kończy połączenie ze 112, to radny otwiera drzwi auta, ma telefon przy uchu i słychać jak mówi: „Komendancie, proszę mu powiedzieć coś! […] Odsunąłem go od samochodu i to było wszystko… Dobrze, dziękuję”, a następnie kończy rozmowę przez telefon i krzyczy do mieszkańca: „Już jadą. Zaraz na psychiatryk Ciebie wezmą!” i wychodzi z auta, wyciąga z portfela dokument, który rzekomo uprawnia go do postoju na kopercie dla ♿️, i pokazuje go do kamery - nie wiemy co to za dokument, ale nie jest to na pewno karta parkingowa, która jest jedynym dokumentem, który pozwala na takie parkowanie. Radny chowa wyciągnięty plastik do portfela i krzyczy: „Komendant już jedzie z patrolem!”.
Chwila mija, do radnego dzwoni telefon, radny odbiera i mówi do słuchawki: „Tak, komendancie? … Tak, tak… Dobrze, czekam, no fajno.” i kończy połączenie.
Na miejscu pojawia się Straż Miejska i Policja. Policjant twierdzi, że radny ma uprawnienia do parkowania na miejscach dla ♿️. Czy to te same, które pokazał do kamery i wcale do tego nie uprawniają? Sam Lazar w komentarzu dla
@gazeta_wyborcza twierdzi, że ma uprawnienia do parkowania na syna z niepełnosprawnością, ale podczas całego nagranie nie było widać, żeby był on na miejscu zajścia. Z karty parkingowej można korzystać jedynie w obecności jej posiadacza.
Policjant po przyjeździe na miejsce stwierdził, że mieszkaniec urządził prowokację, rzucał się na maskę. Odmawia zbadania trzeźwości radnego, mimo że nagrywający informuje, że ma podejrzenia, że jest on nietrzeźwy. Na spokojne pytanie mieszkańca, na jakiej podstawie prawnej policjant wydał strażnikom miejskim polecenie pilnowania nagrywającego, funkcjonariusz reaguje nerwowo i jednym tchem wykrzykuje:
- Człowieku, ja mam prawo wydać polecenie każdemu! Ja mogę go przybrać do czynności! Zrozumiałeś to?! Zaraz zabezpieczę Ci wszystkie te telefony i skończymy bajkę! Ja Ciebie zatrzymam o znieważanie, pomówienie i tak dalej! Zaraz skończymy tę rozmowę i będziesz tłumaczyć się gdzie indziej!
- Czyli gdzie?
- Zaraz przegniesz, naprawdę!
- Dobrze rozumiem, okej. Jest okej.
- To ładnie Pan wstaje i odchodzi!
- Wstaję ładnie i odchodzę.
- Tylko na chodnik proszę, bo zaraz Pan mandat zarobi!
Jakiś komentarz, Panie prezydencie
@kuczerapiotr? Miasto
@rybnikeu?
@PolicjaSlaska? To jest w tym mieście standard?
CC:
@PolskaPolicja @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek