Długa przerwa czeka teraz Topurię. Oddać mu trzeba, że swoim gadulstwem i arogancją (18-0 na IG, celebracja zwycięstwa w przeddzień, zapowiedzi KO w 2 minuty, nieustanna szydera z umiejętności Gaethje) podkręcił emocje i sprawił, że człowiek oglądał z zapartym tchem. Grał Ilia BARDZO grubo, co oczywiście oznacza, że teraz spokoju miał nie będzie. W zasadzie już nigdy, bo porażka z 38-latkiem będzie mu już zawsze wypominana. No ale dorosły facet, który zna realia i wiedział, co robi.
Mam nadzieję, że nie pójdzie śladami Rondy i z czasem na spokojnie zabierze głos w temacie, odda Justinowi szacunek, może posypie nawet głowę popiołem.
Czasami taka lekcja pokory jest nawozem dobrych zmian. Mam w sumie nadzieję, że i tutaj tak będzie, bo gdy padają nietykalni dotychczas zawodnicy, to jednak trochę ich szkoda - nawet jeśli są gałganami.