Są granice, których absolutnie nie wolno przekraczać. Niestety ktoś ponownie zdecydował się je złamać. Dlatego postanowiłem złożyć zawiadomienie do prokuratury.
W ostatnich dniach nieznani sprawcy przejęli profil Związku Ukraińców w Polsce - Kraków. To obrzydliwe działanie miało jeden cel: zastraszyć ludzi, skłócić różne grupy społeczne i wywołać chaos.
20 maja na przejętym profilu opublikowano wygenerowane przez sztuczną inteligencję nagranie, w którym przy wykorzystaniu mojego wizerunku i głosu rozpowszechniane są fałszywe informacje. To sytuacja absolutnie niedopuszczalna.
To jednak nie wszystko. Sprawcy sfabrykowali również urzędowe pismo z podrobionym moim podpisem i rozesłali je do różnych instytucji.
Najbardziej niepokoi mnie to, że podobne praktyki są dziś wykorzystywane coraz częściej i na masową skalę. Sztuczna inteligencja może służyć rozwojowi, edukacji i tworzeniu potrzebnych rozwiązań. Niestety bywa też wykorzystywana do szerzenia nienawiści, dezinformacji i propagandy.
To wszystko - przerobione filmy ośmieszające radnych, podrabianie podpisów, bulwersujące grafiki i fałszywie preparowane treści - pokazuje nam wszystkim jedną rzecz, jak bardzo ta kampania była i jest brutalna. Pokazuje jasno, że niektórzy nie cofną się absolutnie przed niczym.
Dlaczego? Ponieważ tym, którzy stoją za takimi zagrywkami nie chodzi o dobro, rozwój czy przyszłość Krakowa. Im chodzi o władzę w mieście i Polsce. O nic więcej. Tacy ludzie nie cofną się przed niczym, by wywrócić stolik i ją zdobyć.
Nie może być zgody na takie działania - ani w Krakowie, ani nigdzie indziej.