Przygotowania do IRONMANA zakończone, za 5 dni start w Klagenfurcie. Liczby? 1300 km biegu, 4000 km roweru w rok. Dla mnie to kosmos, forma życia.
Duma? Ogromna, ale będąc ze sobą szczerym: to była przeginka. Narzucenie sobie takiego tempa przy mojej przeszłości, wieku i zobowiązaniach kosztowało zbyt wiele.
Warto walczyć o cele, ale dla mnie ważniejsze jest słuchanie swojego ciała i świadomość, kiedy odpuścić. Na trasie dam z siebie wszystko, to jasne, ale to raczej pierwszy i ostatni start w tej formule. Bez względu na wynik. 😉