Rozmawiałem dziś z każdym zamieszanym w dramę i wszystko co miało miejsce było w chuj niepotrzebne. Fagata nikogo nie zdradziła, Amadi miał złe info i każdy rozumie, że Stuart nie chce mieć z tym światem nic wspólnego. Jeśli ktoś jutro dalej będzie poruszał ten temat, to będzie to świadczyło o braku szacunku do jego osoby. Każdy powiedział, że kuma sytuajcę, nic złego się nie stało i wszyscy uszanują jego prywatność.