To jest PORAŻAJĄCE. To jest Białoruś. Zwyczajowo z prośbą o udostępnienie, niech o tym koszmarze będzie jak najgłośniej, niech też ci, którzy wspierają te działania albo tchórzliwie chowają głowy w piasek wiedzą, w czym uczestniczą- a zwłaszcza wiedzą, że my wiemy, co oni wyprawiają i popierają.
Kolejne fakty w sprawie zatrzymania dziennikarza
Kraskowskiego, tropiącego najgrubsze przewały Romana Giertycha, drugiej osoby w państwie, wiceszefa rządzącej partii.
Dziennikarza, któremu trolle powiązane z ludźmi Giertycha regularnie grozili śmiercią.
Suche fakty.
- areszt, zatrzymanie i przeszukanie domu i samochodu dziennikarza odbyły się bez obecności obrońcy.
- od prawie tygodnia nie dopuszczono do dziennikarza badającego sprawy Giertycha adwokata.
- uniemożliwia się mu kontakt z nim. Areszt przedłużono pod nieobecność, zaznaczmy to raz jeszcze, adwokata, którego powiadomiono zbyt późno.
- rzekomy mail z groźbami wobec policji, wysłany został wysłany z innego adresu niż używa dziennikarz, dziennikarz nigdy wcześniej go nie używał.
- już wiadomo, że w trakcie przeszukania mieszkania zabrano materiały i nośniki nie mające nici wspólnego z rzekomym oskarżeniem.
- trzy miesiące za broń gazową? Chyba pierwszy taki wypadek w historii Polski.
Powtórzę- to jest już taka bandyterka, że nikt przyzwoity nie może milczeć. To jest Białoruś.
Dawid