Ad vocem — apropos ukraińskich uchodźców i imigrantów w Polsce (oraz w Mołdawii). 🇺🇦🇵🇱🇲🇩
Nie jest tajemnicą, że zdecydowana większość przebywających na terenie naszego kraju obywateli Ukrainy odnalazła się na rynku pracy, otrzymuje wynagrodzenie i płaci należne podatki. Stałe zatrudnienie posiada ponad 70% Ukraińców w wieku produkcyjnym.
W efekcie nie stanowią oni obciążenia dla budżetu — wręcz przeciwnie, generują realny „zysk netto" dla skarbu państwa. 💰
Ale nie wszędzie tak jest. Wynika to oczywiście nie z „roszczeniowości" czy niechęci do podjęcia pracy, lecz z profilu demograficznego migrantów i uchodźców.
I tak na przykład w Mołdawii, gdzie przebywa obecnie 140 tysięcy uchodźców z Ukrainy (gigantyczna liczba biorąc pod uwagę populację kraju — to aż 6% ogółu jej mieszkańców!), zdecydowaną większość stanowią dzieci (ok. 40%) oraz kobiety — najczęściej samotne matki im towarzyszące. Co więcej, aż 13% stanowią osoby w wieku emerytalnym, a 19% — osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. 👶👩👧
Z przyczyn obiektywnych grupa ta nie jest tak zdolna do podjęcia zatrudnienia jak Ukraińcy żyjący w Polsce. Niepełnoletni objęci są obowiązkiem szkolnym, a samotne matki często po prostu nie mogą zostawić dzieci i udać się do pracy. W rezultacie szacuje się, że w Mołdawii pracę zarobkową wykonuje zaledwie ok. 1/3 spośród wspomnianych 140 tysięcy uchodźców.