Joined October 2008
3,024 Photos and videos
Pinned Tweet
8 Dec 2023
Delta wystawiła pełne archiwum swoich numerów, od 1974 począwszy. Kawał historii polskiej popularyzacji nauki ścisłej. Można pobrać pdf-y całych historycznych numerów, są też artykuły poindeksowane tematycznie. deltami.edu.pl/numery/

1
5
17
5,709
A jeśli w grupie B wszystkie mecze skończą się remisami? Szwajcaria, Bośnia i Katar wydają się mocno za tą koncepcją, Kanada może ciut mniej ale …
1
66
Gdy Szwajcarzy tak przynudzają, że obejrzałeś piąty raz komplet filmików z Moskwy… Tu bonus za ścieżkę dźwiękową x.com/KrzysiekWSK/status/206…

Piękna kompilacja filmów z dzisiejszego poranka w Moskwie.
1
32
Mekk 🇵🇱 retweeted
Video from Chinese partners Russian army's "Pantsir S1" strikes at its refinery 😂👍 x.com/i/status/2067632190641…
"A Russian air defense missile could have launched the lid of a storage tank at the Moscow Oil Refinery into orbit," - Ukraina 365 x.com/i/status/2067574956393…
6
16
1,548
Ładny filmowy dowód że „szczątki” to prawdziwe wyjaśnienie wielu sytuacji.
Сбили, но есть нюанс
33
Teraz to się pan Putin naprawdę zirytuje. A poza tym, fajnie Anglia i Francja grają. Niemcy też ale poczekajmy, jak wypadną z lepszym rywalem. W każdym razie może tym razem europejska wygrana w mundialu za Oceanem...
Очевидцы сообщают о пожарах в Капотне Московской области после украинской ночной атаки. Над городом поднимается густой дым.
33
Jeden z lepszych brejków na nawodnienie.
1
56
Wątek tureckojajeczny trwa. PS odcedzanie białka przetestowałem, nawet spoko wyszło przy robieniu sadzonego na szparagach
40 yıl düşünsem aklıma gelmez
27
„Traci piłkę Mbappe” (jakoś często słyszane zdanie)
1
1
150
Mekk 🇵🇱 retweeted
👉 Mogliście przeczytać, że Tulsi Gabbard, ustępująca szefowa amerykańskiego National Intelligence, POTWIERDZIŁA rosyjską teorię o ukraińskich biolabach. Czyli ci, których wyzywaliście od onuc znów mieli rację, a Wy zrobiliście z siebie idiotów, ha! Czyli Rosja jednak nie kłamała, a więc może teraz też nie kłamie. Otóż nie. 👉 Co ujawniła Gabbard? W zasadzie nic. Na kilku slajdach wykazano dokładnie trzy fakty. Pierwszy: że USA finansowały około 120 laboratoriów biologicznych na całym świecie. Drugi: że około 40 z nich było w Ukrainie. Trzeci: że w niektórych z nich przechowywano groźne patogeny. No zaraz, powiecie, ale to brzmi poważnie. No tak, odpowiem, tyle że to wiadomo było od lat i w tych dokumentach nie ma dwóch rzeczy: ani nic nowego, ani bardzo istotnego kontekstu. 👉 Współpraca polegała na ograniczaniu ryzyka rozprzestrzenienia się owych patogenów. W 2005 roku ukraińskie Ministerstwo Zdrowia i amerykański Departament Obrony podpisały Biological Threat Reduction Program. Chodziło o placówki, które Ukraina odziedziczyła po programie broni biologicznych Związku Radzieckiego, a które często były w kiepskim stanie, co potencjalnie stwarzało takie właśnie ryzyko. Amerykanie finansowali sprzęt, szkolenia dla pracowników i różne remonty. Wiemy o tym, bo wszystko to jest od 21 lat jawne. Lista placówek była publicznie dostępna, a ich pracownicy jeździli na konferencje naukowe, gdzie przedstawiali swoje prace. Celem było zdrowie publiczne - nie broń biologiczna. 👉 Teraz Gabbard ujawniła 4 (słownie: cztery) slajdy, na których wymieniono nazwy kilku placówek, podano liczby (120 placówek na całym świecie, około 40 w Ukrainie), wartości kilku dofinansowań oraz stwierdzenie, że bywały tam groźne patogeny - i tyle. Wiele informacji jest zaczernionych. Z tych jawnych nie wynika nic, czego nie było wiadomo od lat. 👉 Co jednak najważniejsze: rosyjska dezinformacja wokół biolabów mówiła o czymś zgoła innym. Kreml nie ograniczał się do stwierdzenia, że jakieś laboratoria istnieją i są współfinansowane przez Amerykanów. Kreml mówił, że laboratoria były tajne (nie były), że zbierano w nich próbki genetyczne Słowian (nie zbierano), pracowano nad genetycznie zmutowanymi komarami, nietoperzami lub gęsiami, które miały następnie zabijać ludzi o “rosyjskim genotypie” (nie pracowano, zresztą według Kremla Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, więc Ukraińcy pracowaliby nad bronią, od której sami by zginęli) czy że tworzono tam zombie-superżołnierzy, wyprane z emocji maszyny do zabijania. 👉 O tym wszystkim nie pisali jacyś anonimowi blogerzy. Wodzirejem był generał Igor Kiriłłow z Wojsk Ochrony Radiologicznej, Chemicznej i Biologicznej, zgruzowany w grudniu 2024 roku za pomocą wybuchającej hulajnogi elektrycznej, prawdopodobnie przez ukraińskie służby. Maria Zacharowa, rzecznika MSZ mówiła o groźnych badaniach już w 2018 roku, a potem oczywiście wielokrotnie. Ostatnio kilka dni temu dodała, że Gabbard “potwierdziła rosyjskie zdanie” w tej sprawie (nie potwierdziła). Jej przełożony Siergiej Ławrow mówił o broni “ukierunkowanej etnicznie”. O tym, że celem laboratoriów była produkcja takiej broni zapewniał też sam Putin. Były prezydent, obecnie pijak i shitposter, Dmitrij Miedwiediew pisał o “zombie apokalipsie”. O zbieraniu próbek od “etnicznych Słowian” pisała agencja dezinformacyjna TASS. To wszystko szło z samych szczytów putinowskiego reżimu. To wszystko jest od dawna opisane i wyjaśnione, nawet na Wikipedii. 👉 I tego wszystkiego nie potwierdziły ostatnie rewelacje Tulsi Gabbard. Nawet jeśli Adam “Putin jest katechonem” Wielomski napisał na Facebooku, że “potwierdza to, co mówili Rosjanie o amerykańskich laboratoriach na Ukrainie”. Otóż nie, nie potwierdza. Ruch Gabbard nie powinien dziwić z przynajmniej trzech powodów. 👉 Po pierwsze, Gabbard wpisała się w modus operandi administracji Trumpa w tego typu sprawach. Chodzi o zdobywanie punktów za rzekomą transparentność, poprzez ujawnienie nieistotnych faktów w głośnych medialnie sprawach. W zeszłym roku Trump ujawnił akta dotyczące zabójstw Johna Kennedy’ego, jego brata Roberta oraz Martina Luthera Kinga. Poza paroma drobiazgami, były to akta znane publicznie od lat. Nie wynikło z nich nic, co zmieniłoby postrzeganie tych zabójstw. Ten, kto liczył na “dowód” jakiegoś wielkiego spisku - musiał się srogo zawieść. No, ale można było puścić oczko do środowisk konspiracjonistycznych, które są istotną częścią republikańskiego elektoratu. Niedawno opublikowano “akta o UFO”. Dostaliśmy opisy typu “rolnik widział dysk” czy “żołnierz widział coś”, bez jakichkolwiek dowodów ani na wizyty kosmitów, ani na wielkie tuszowanie. Spiskowy elektorat dostał erzac i miał zamknąć twarz. 👉 Wreszcie zeszły rok upłynął pod znakiem akt Epsteina. Najpierw przez kilka lat zapewniał, że ujawni straszny spisek demokratów. Potem zaprosił do Białego Domu MAGA influencerów, by zrobili zdjęcia z białymi segregatorami, podpisanymi “Akta Epsteina - faza pierwsza”, obiecując, że już lada moment będzie skandal. Zapewniano, że akta są na biurku Pam Bondi. Potem nagle o sprawie zapomniano. A gdy Kongres zmusił do ujawnienia akt, zrobiono to metodą “ujawnienia w celu nieujawnienia”. To jest zalano nas milionami stron, z których zdecydowana większość była bezwartościowa, a uwikłanie Trumpa - wieloletniego przyjaciela Epsteina - rozmywało się w potoku pudelkowych plotek i domysłów. Kluczowe informacje - na przykład nazwiska piszących do Epsteina maile - zaczerniono. Jedynym ujawnionym skandalem był ten, że do więzienia trafili tylko Epstein i Ghislaine Maxwell, która być może niedługo z niego wyjdzie. To co zrobiła teraz Gabbard nie jest zasadniczo inne od tamtych przypadków. 👉 Po drugie, nie powinno dziwić, że Tulsi Gabbard w swoich ostatnich dniach na urzędzie podarowała wielki prezent rosyjskiej propagandzie. Bowiem Tulsi Gabbard od dawna nie miała z jej powtarzaniem większych problemów i działać na jej rzecz. Teraz Kreml już mówi, że oto potwierdziło się wszystko co mówiliśmy. Ujawniono dokładnie tyle, by sprawić wrażenie doniosłości wydarzenia. Ale także na tyle mało, by trudno było jej zarzucić, że powtarza przekaz Kremla toczka w toczkę. 👉 Po trzecie, nie zapominajmy, że mówimy o ekstremalnie niekompetentnej osobie, która nigdy nie powinna była piastować stanowiska zwierzchnika ogromnego aparatu wywiadowczego USA. Tulsi Gabbard wkręciła się do administracji Trumpa dzięki trzem walorom: lojalności wobec Pomarańczowego, silnej pozycji w konspiracjonistycznym imaginarium oraz faktu, że jest sprawna fizycznie i nie wygląda na swoje 45 lat. Żadna z tych cech nie kwalifikuje do pracy na tak kluczowym stanowisku. Gabbard ewidentnie nie rozumie wiążącej się z nim odpowiedzialności. Musimy przynajmniej rozważać jako możliwość, że opublikowała akta z czystej głupoty. Nie byłby to pierwszy raz, gdy ta administracja wchodzi w rolę użytecznych idiotów Kremla. Przypomnijmy sobie choćby “negocjacje” w sprawie wojny w Ukrainie i Steve’a Witkoffa myślącego, że Rosjanka prawdopodobnie pracująca dla służb, to tłumaczka z amerykańskiej ambasady. Przypomnijmy sobie 40-letnią relację Trumpa z rosyjskimi oligarchami. 👉 Szczęśliwie rewelacje Gabbard nie wywołały chyba efektu, którego oczekiwała. Nie udało się rozkręcić szeroko komentowanej narracji, że oto Rosja miała rację, gdyż pod Charkowem trenowano zmutowane nietoperze. Natomiast stawiam dolary przeciwko orzechom, że prorusy, tak w USA jak i w Polsce, będą to jako dowód traktowali. I prędzej czy później doczekamy się artykułu Wielomskiego w “Do Rzeczy” czy podkastu Mościckiego, w którym będzie się traktowało narrację o biolabach - jako całość - jako udowodnioną oczywistość. Źródła w tekście na Substacku. putinowskiedoniesienia.subst…
1
13
64
2,292
Mekk 🇵🇱 retweeted
Following intensive talks, we are pleased to announce that the Peace Deal between the United States of America and Islamic Republic of Iran has been REACHED. Both sides have declared the immediate and permanent termination of military operations on all fronts, including in Lebanon. The official signing ceremony will be on Friday, 19 June in Switzerland. We would like to thank the United States of America and the Islamic Republic of Iran for their commitment to finding a diplomatic solution to the conflict. We would also like to extend our sincere appreciation to our brothers in this mediation effort, the great leadership of State of Qatar, for their support in reaching this agreement. I would also especially thank the visionary leadership of Kingdom of Saudi Arabia and Republic of Türkiye for their immense contributions in this regard. With the agreement now in place, mediators will facilitate a series of meetings this week. These pre-implementation discussions will lay the foundation for the technical talks and the official signing ceremony. @realDonaldTrump @JDVance @SecRubio @SteveWitkoff @SEPeaceMissions @drpezeshkian @mb_ghalibaf @araghchi
6,318
16,015
56,371
12,193,021
Dajcie mi te Maroko jeszcze raz, co…? Albo choć Koreę. #HOLJPN
38
Mundialowy komentarz tygodnia. Jak na razie.
Komentator TVP w likwidacji o „wyższej kulturze piłkarskiej Niemców”. Nadkultura. Uberkultur.
211
Mekk 🇵🇱 retweeted
1
17
817
Kto to są Ci w żółtych koszulkach,którzy nie umieją zabrać piłki Maroku?
2
64
Turecki patent też ciekawy. Czekam na arabski lub japoński
Meksikalı bir arkadaşım gösterdi, yumurtayı böyle yapın
1
1
78
Od paru dni Twitter częstuje mnie masą ćwierków tłumaczonych z tureckiego. Chciałem się z Wami podzielić pierwszym, który mnie zaciekawił.
20 sene düşünsem akıl edemem
1
151
Podoba mi się ta nowa zabawa z guglem. Przypomina stare dobry czasy produktplejsment blogów.
36
Mekk 🇵🇱 retweeted
No dobra. Obejrzałem sobie wczoraj "Cichy Front", czyli dokument, powstały we współpracy @ABW_GOV_PL i @TVP. Moja refleksja: dobrze, że to powstało. Agencja otworzyła się dość mocno przekazując materiały, dzięki którym mogliśmy zobaczyć od kuchni proceder werbowania i wykorzystania "agentów z Telegrama". Z góry uprzedzam tych, którzy chcą obejrzeć z odtworzenia: to nie jest film a'la Patryk Vega! To pokazanie jak wygląda techniczny proces werbunku i wykorzystania "jednorazowego" agenta*. De facto jest to to pokazanie przełożenia pozyskanych informacji na materiał procesowy, czyli jednego z najtrudniejszych elementów kontrwywiadowczego rzemiosła. Bo co z tego, że wiemy, iż "pan ABCD jest szpiegiem"? To trzeba jeszcze udowodnić przed sądem, aby doprowadzić do skazania. Dlatego w dokumencie był funkcjonariusz DPK, a nie jakikolwiek operacyjny. Zresztą nie tylko dlatego. W mojej ocenie, ten dokument powinien teraz zostać przetłumaczony na inne języki: ukraiński czy rosyjski i puszczany w krajach ościennych, we współpracy z lokalnymi mediami i telewizjami. Po co? Aby pokazać obywatelom tych krajów, którzy mają wątpliwości czy nie podjąć się takiego procederu, że ABSOLUTNIE NIE WARTO. Szpiegostwo, terroryzm, działania dywersyjne - za tysiąc czy półtora tysiąca euro nie warto łamać sobie życia. Cieszy, że ABW wreszcie zrozumiała, iż z takim przekazem trzeba wyjść do ludzi i informować o pewnych rzeczach. Pokazywać, piętnować, ale także uczyć. Także podsumowując: obejrzyjcie, jest w serwisie VOD. Warto byłoby, aby ten dokument wywołał dyskusję, a przede wszystkim refleksję. Tak czy inaczej - dobra robota. * - może kiedyś koleżeństwo redaktorstwo nauczy się rozróżniać agenta od funkcjonariusza. Kiedy wczoraj przeczytałem o podwyżkach dla agentów ABW (oczywiście chodziło o f-szy), to myślałem, że spadnę z krzesła 😑
7
36
168
20,595
Mekk 🇵🇱 retweeted
Gdyby drogi dla aut budowano jak drogi rowerowe :) (Mem kradziony nie tuczy)
21
26
357
11,789
Mekk 🇵🇱 retweeted
Brexit był głupotą, ale pełny powrót UK do UE to aktualnie utopia. Londyn doskonale wie, że Bruksela nie dałaby już Londynowi dawnych przywilejów (brak słynnego rabatu brytyjskiego, brak opt-outów). UK musiałoby przyjąć Euro i wejść do Schengen, co dla wielu Brytyjczyków jest nie do przełknięcia. Hasło „Global Britain” zdechło - USA są niewiarygodne, globalizacja się cofa, a wokół rosną autokracje. Efekt? W 2025 r. aż 45% brytyjskiego handlu to wciąż UE. Jedyny ratunek? „Opcja szwajcarska”. Londyn musi pokornie, krok po kroku, negocjować patchwork umów dwustronnych - wejść do unii celnej i wspólnego rynku. Cena? UK stanie się „rule-takerem” czyli będzie płacić składki i wdrażać unijne prawo bez prawa głosu w Brukseli. Oto realny koszt „odzyskiwania kontroli” z 2016 roku. Krok po kroku ku Europie, bo alternatywą jest marginalizacja. Będąc w UE, Wielka Brytania była jednym z trzech najważniejszych graczy. Miała potężny wpływ na kształtowanie unijnych przepisów, standardów i umów handlowych. Miała prawo weta i realne miejsce przy stole. Realizując „opcję szwajcarską”, czyli jedyną drogę ratowania gospodarki, Londyn będzie musiał dostosować swoje normy (techniczne, finansowe, fitosanitarne) do rynku unijnego, z którym wciąż realizuje 45% handlu. Różnica polega na tym, że teraz te zasady przyjmie „odgórnie”. Bruksela podejmie decyzje, a Brytyjczycy będą musieli je przepisać do swoich ustaw, nie mając absolutnie nic do powiedzenia przy ich tworzeniu. Prawdziwa suwerenność w XXI wieku nie polega na tym, że zamkniesz się na własnej wyspie i nikogo nie słuchasz. Polega na sile lewarowania swoich interesów tam, gdzie zapadają globalne decyzje. Brytyjczycy zamienili status współtwórcy największego bloku handlowego na świecie na status zewnętrznego petenta. Genialne.
Miało być „odzyskanie kontroli” i deregulacja, a jest podatkowy paraliż. 🇬🇧 Wyjście z UE odcięło Wielką Brytanię od silnego wzrostu gospodarczego, co uruchomiło fiskalną pętlę marazmu i podatkowego ucisku. Skurczona przez Brexit baza podatkowa zmusiła Londyn do panicznego szukania gotówki na utrzymanie państwa. Żeby nie drażnić i tak ubożejących wyborców podnoszeniem głównych stawek (PIT/VAT), rząd zaczął masowo wprowadzać dziesiątki skomplikowanych mikro-danin. Oficjalne prognozy OBR: całkowite obciążenie fiskalne w UK zmierza prosto na powojenny rekord (postwar high). Zamiast obiecanego „Singapuru nad Tamizą”, brytyjski biznes utonął w biurokratycznej dżungli, która skutecznie odstrasza kapitał i paraliżuje resztki wzrostu. Koszty populizmu zawsze w końcu trafiają do rachunku.
80
318
1,541
266,900