Kotwica Kołobrzeg w wywiadzie z Polskim Radiem Koszalin odniosła się do wyroku FIFA.
Poniżej kilka fragmentów. Zapraszam do odsłuchu całości audycji.
- Według FIFA fakt, że gramy na tym samym stadionie i że mamy te same barwy i tych samych kibiców to wystarczający powód, by uznać nas za spadkobiercę pierwszoligowej Kotwicy.
Dla nich to jest zero-jedynkowe. Natomiast to jest ich regulamin. My, jako stowarzyszenie, podlegamy pod polskie prawo. I w świetle tego prawa mamy rację.
Wysłaliśmy pismo do zawodnika, który nas pozwał, żeby mu to wyjaśnić. Chcemy to polubownie załatwić, bo on prawdopodobnie nie do końca zna realia polskiego prawa i nie wie, że nie mamy możliwości przejęcia długów tamtego stowarzyszenia.
Jeśli w ciągu kilkanaście dni od odebrania pisma nie będzie reakcji ze strony zawodnika, wkroczymy z nim na drogę sądową. I wtedy sąd zdecyduje. Nasi piłkarze są narażani na hejt, szczególnie ci w grupach młodzieżowych.
W polskim prawie nie ma czegoś takiego jak fuzja stowarzyszeń! Gdybyśmy spłacili te długi, groziłoby nam wiele lat więzienia, gdyż tak mówi kodeks karny. Do tego dochodzi prawo karno-skarbowe. Urząd skarbowy od razu by się do nas dobrał.
❗️FIFA uznała, że nowo powstała Kotwica Kołobrzeg jest odpowiedzialna za długi pierwszoligowego klubu Adama Dzika❗️
"Morski Klub Sportowy Kotwica Kołobrzeg zostaje uznany za odpowiedzialnego za długi zaciągnięte przez Miejski Klub Piłkarski "Kotwica" Kołobrzeg (MKP Kotwica Kołobrzeg) i w związku z tym zostaje uznany za winnego niewywiązania się w pełni z decyzji FIFA wydanej 12 czerwca 2025 r.".
Na razie chodzi o jednego piłkarza i 30 tysięcy euro plus odsetki.
Jeśli grający obecnie w okręgówce klub nie zapłaci w ciągu 30 dni, nie będzie mógł rejestrować nowych zawodników.
❗️Zarząd jest zszokowany tą decyzją, a Kotwica ma teraz ogromny problem, który może tylko się pogłębić.
Treść pisma na portalu Miasto Kołobrzeg.