Pograłem kilka godzin w odświeżonego Quake'a 2, który wczoraj został znienacka wydany na wszystko, co się da i powiem szczerze, że Bethesda bardzo mi zaimponowała.
Po pierwsze, tylko 39 złotych na PlayStation 4/5, no i tradycyjnie upgrade na PC za darmo dla tych, którzy grę posiadali. Szanuję mocno takie podejście.
Po drugie, remaster pełną gębą. Byłem bardzo zaskoczony na pierwszej mapie, bo zobaczyłem tam obszar, którego nie pamiętałem z pierwowzoru i faktycznie, cała lokacja została przerobiona. W dokumentacji można przeczytać, że przywrócono teren, który w pierwotnej wersji został z jakichś względów usunięty przez id Software, więc nie wziął się on z księżyca. Poza tym sporo innych zmian. Ta największa dotyczy chyba pistoletu maszynowego, który przestał "uciekać do góry" po każdym strzale, więc da się wreszcie kontrolować go na padzie.
Po trzecie, nowy content. MachineGames dorzuciło swój epizod, więc mamy tu nie tylko podstawkę i dwa oficjalne dodatki, ale jeszcze kolejny zestaw map. Ogram na pewno.
Po czwarte, słychać muzykę i nie trzeba już kombinować. Nie jestem pewien czy nie poprawiono już tego wcześniej, ale przez długie lata nie dało się w Steamowego Quake'a 2 grać z muzyką, bo jej zwyczajnie nie było. W tej wersji to poprawiono, podobnie zresztą zrobiono to kiedyś w odświeżonej "jedynce".
Podsumowując, bardzo dobrze wydana kasa, a jeśli ktoś miał to wcześniej na Steamie, to nie wydana wcale. Dużą przyjemność zrobiła mi Bethesda, oj dużą.