W internecie rozległ się rechot z przedstawionych przez
@CzarnekP propozycji dotyczących polityki mieszkaniowej. Część rechoczących po prostu nie zrozumiała, o czym Przemek mówił. Inni, jestem tego pewien, to trolle na usługach lobby deweloperskiego.
Bo nasze pomysły, które niebawem będziemy przekazywać w szczegółach, deweloperom się nie spodobają. I to bardzo. Dla nich najlepiej byłoby, gdyby wszystko zostało po staremu i żeby mogli wyduszać od Polaków miliony za małe klitki. Oczywiście na kredyt z wysoką marżą, żeby koledzy z banków mogli zarobić swoje.
Tymczasem są tylko dwie opcje: albo dalej będą rządzić deweloperzy i będzie tak jak dzisiaj lub gorzej, albo rządzić zacznie państwo, aktywnie wchodząc na rynek mieszkaniowy i z powrotem kierując strumień inwestycji do średnich, małych i najmniejszych miejscowości. Tam mieszkania są znacznie tańsze, tam jest znacznie większe pole manewru dla rodziny chcącej mieć własny dach nad głową. Tylko, że dla rządu
@donaldtusk nic poza wielkimi miastami się nie liczy. Koło się zamyka, politycy Platformy, Lewicy i innych przystawek robią dobrze kolegom z biznesu deweloperskiego, którzy najwięcej zarabiają na kawalerkach w metropoliach.
I dlatego, zamiast bezmyślnie rżeć ze słów Przemysława Czarnka, warto normalnie rozmawiać. Będą ku temu okazje, zapewniam Państwa.
I na koniec jeszcze jedno - chciałem zapytać, gdzie te miliony tanich mieszkań zapowiadanych przez Lewicę od
@wlodekczarzasty? Wybudowane już? A może upokarzana przez Tuska na każdym kroku
@Kpelczynska ma tutaj jakieś sukcesy? Udało się coś? Oczywiście poza naszymi programami, na przykład Społeczną Inicjatywą Mieszkaniową, którą ostatnio pani minister chwaliła się jak swoją...
Zanim zacznie się trollować i wyśmiewać, warto najpierw zrobić rachunek sumienia.