Mikko Larkas, zwolniony trener zabrał głos
#plkpl
To było szybkie spotkanie. Władze klubu powiedziały mi w zasadzie tylko tyle: "musimy to zrobić, rozwiązujemy kontrakt". Bez głębszych wyjaśnień, po prostu klub chciał skorzystać z opcji wyjścia z umowy. Uścisnąłem dłoń i wyszedłem. Uważam, że ta decyzja nie broni się sportowo.
Czy był pan przygotowany na rozmowę, żeby podsumować na przykład rywalizację z Dzikami Warszawa?
- Tak, jak najbardziej. Uważam, że to mój obowiązek, żeby usiąść i powiedzieć: "jako zespół zrobiliśmy to dobrze, a to musimy poprawić. Ja jako trener popełniłem błąd tutaj, o zawodnikach myślę to i to". Taki feedback jest kluczowy. Uważam, że każdy uczy się na podstawie informacji zwrotnej. Ona powinna być szczera i działać w obie strony. Dla klubu to ważne, żeby dostać takie informacje, nawet jeśli mówią ci "do widzenia". Moja opinia o klubie mogłaby pomóc im się rozwinąć. Mogą z tego skorzystać albo nie, ale przynajmniej by wiedzieli. Tak jak mówiłem - każdy prowadzi biznes po swojemu. Szanuję to. Ja zrobiłbym to inaczej, ale to tylko ja. To moje osobiste zdanie.
Cały wywiad na
@SportINTERIA ⬇️
sport.interia.pl/koszykowka/…