SKANDAL W LUBLINIE! Agresywny imigrant zaatakował polskiego ratownika, bo… zobaczył na jego szyi KRZYŻYK!
7 czerwca nad ranem w lubelskim szpitalu doszło do dramatycznych scen, które dotychczas znaliśmy tylko z relacji z Europy Zachodniej. 19-letni Kazach, któremu udzielano pomocy po tym, jak leżał pijany na ulicy, brutalnie zaatakował polskiego sanitariusza.
Powód? Czysta nienawiść religijna! Napastnik wpadł we wściekłość, gdy zobaczył na szyi medyka krzyżyk i medalik. Zaczął ordynarnie bluźnić Bogu, przeklinać Pana Jezusa i wykrzykiwać „Allah Akbar”! Fizycznie zaatakował człowieka, który ratował mu życie. Groził śmiercią personelowi medycznemu oraz wezwanym na miejsce policjantom. Co najbardziej bezczelne – agresor, próbując się bronić, zaczął oskarżać Polaków o „rasizm”!
Pracownicy szpitala nieoficjalnie potwierdzają, że ze względu na lawinowo rosnącą liczbę obcokrajowców w Lublinie, ich codzienna praca staje się coraz bardziej niebezpieczna. Nocne dyżury to dziś walka o przetrwanie. Boją się jednak powiedzieć to otwarcie przed kamerami z obawy przed utratą zatrudnienia.
Dlaczego policja milczy o tle religijnym? Oficjalne komunikaty mówią o „pijanym obcokrajowcu” i jego wydaleniu z kraju. Dlaczego jednak ukrywa się przed opinią publiczną fakt, że był to atak wymierzony w katolików i chrześcijańskie symbole? Dlaczego pomija się agresję wobec funkcjonariuszy i okrzyki „Allah Akbar”?
To, co dzieje się na Zachodzie, puka już do naszych drzwi. Zapewnienia Tuska o tym, że jesteśmy bezpieczni, możemy włożyć między bajki.
Nie ma zgody na agresję wobec polskich medyków, służb mundurowych i na profanację naszych świętości! Trzeba głośno domagać się prawdy o zagrożeniach i stanowczo bronić naszego społeczeństwa.