Kolejny krzyżyk na karku, nowy ja.
Poszedłem se dziś do konowała omówić wyniki w związku z cholesterolem:
- Aha, czyli bierze Pan te statyny od 3 miesięcy (nie biorę, ale nie przerywam monologu), spodziewałem się większej poprawy. To nie jest lek dla Pana, wypiszę Panu inny.
Ważna informacja- od dziś oficjalnie mogę się zapisać na uniwersytet dla seniorów.
Tak, nie mylicie się: wbiłem 45-ty level w grze o nazwie życie.
Nawet mi Was nie żal.