Krykun niestety stał się memiczną legendą ŁKSu, z kategorii „tragedia”
Balongo i Galeano to pikuś przy nim, życzę mu dużo zdrowia i nie wiem czy się pozbiera żeby coś u nas jeszcze osiągnąć, w perspektywie całego sezonu nie pokazał niczego wielkiego, czas zmienić środowisko.