Nawrocki poleciał na urodziny Trumpa i z amerykańskiej ziemi opowiada o antyamerykańskości polskiego rządu.
Ciekawe, bo amerykańscy żołnierze nadal są w Polsce, kontrakty zbrojeniowe są realizowane, a współpraca wojskowa trwa. Najwyraźniej według Nawrockiego Ameryka to Trump, a każdy, kto nie okazuje mu wystarczającego uwielbienia, jest antyamerykański.
Tylko że Trump jest politykiem. Ameryka jest państwem. Trump przeminie. Nawrocki przeminie. Ameryka zostanie.
I właśnie dlatego tak kompromitujące jest, gdy prezydent Polski myli interes własnego kraju z dobrym samopoczuciem Donalda Trumpa.