Szanowni Państwo,
Jak na osobę przez lata żyjącą w przemocowym związku żona pana
@LKraskowski zachowuje się nienormatywnie.
Każdy kto zetknął się z kobietami przemocowców będzie miał ogromne wątpliwości.
Owszem jest to prawdopodobne - po wielu latach terapii po tej traumie.
Co zadziwia? Niebywała pewność siebie. Niebywała rzeczowość, jasność i klarowność wypowiedzi. Jej długość i złożoność.
Ludzie w traumie tak nie działają. Nie ma tak długiego ciągu czasowego we wspomnieniach. Jest niezwykła szczegółowość punktowych wspomnień. Coś co trudno złożyć w długą historię. Nie ma wiązania logicznego poszczególnych zdarzeń z innymi.
Jest to najdziwniejsze wyznanie straumatyzowanej żony i matki jakie przeczytałam /uslyszałam. Bardzo celnie uderzające w oprawcę, wielopłaszczyznowo, z wykorzystaniem mega wrażliwych treści o dzieciach.
Nie twierdzę, że ta Pani mija się z prawdą.
Jako psycholog i psychotraumatolog piszę o wątpliwościach. I wyjątku przeczącym dotychczasowej wiedzy.