Ewangelia o Torze, a komentarz o miłości Bożej…
Ewangelia
(Mt 5, 17-19)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".
Komentarz
Nie sądźcie...
Nie osądzajcie! Nie zamykajcie Boga w waszych ciasnych opiniach, wyrobionych zdaniach, topornych definicjach. Nie wciskajcie Mu na siłę waszych ludzkich reakcji, odpowiedzi, rozwiązań, pomysłów. Nie uderzajcie w Jego piękno waszymi małostkowymi oczekiwaniami.
On jest wypełnieniem wszystkiego, każdej obietnicy. On przychodzi nie po to, aby niszczyć w nas to, co ludzkie, ale żeby swoją miłością to co ludzkie w nas oczyszczać, uświęcać, podnosić do godności nieba. Wychodzi na przeciw każdemu człowiekowi, żeby porwać go, uwieść cudownością swojej miłości miłosiernej.
Nie sądźcie! Nie osądzajcie! Nie wydawajcie okrutnych wyroków, że Boga nie obchodzicie, że inni obchodzą Go bardziej, że jest daleki, że zbyt bliski, że się nie zajmuje, że powinien się zająć bardziej, że okrutny, że każący... Przestańcie!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozwólcie, pozwólcie się ukochać. Bóg jest miłością... Samą miłością... Miłością w stanie czystym, niczym innym nie skażoną... Miłością, która jednak nie jest naiwnością. Bóg jest miłością, która umie skarcić i pocieszyć. Jest miłością, która rani, ale też i leczy. Miłością, która burzy i buduje na nowo. Bóg jest miłością... PRAWDZIWĄ MIŁOŚCIĄ!!!
o. Maciej Sierzputowski CSSp