Byłem naiwny. Sądziłem, że Uniwersytet Warszawski i jego wydział nauk politycznych zrezygnował z onucarskich klimatów. 15 kwietnia uczelnia zorganizowała jednak konferencję we współpracy ze stowarzyszeniem Polska-Wschód. Jest to spadkobierca Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Choć organizacja potępia agresję na Ukrainę, jej członkom nie przeszkadza to co roku świętować w Moskwie 9 maja przypinając do klap wstążkę świętego Jerzego.
Dlaczego działalność Stowarzyszenia jest wyjątkowo perfidna? W ich siedzibie tworzyła się prorosyjska partia Zmiana. Był to także pierwszy adres aferalnego Collegium Humanum. Mnie jednak najbardziej brzydzi fakt, że Stowarzyszenie przejęło organizację wydarzeń proukraińskich np. w Opolu. Wiele przyzwoitych osób angażuje się w takie imprezy nie wiedząc, że legitymizują prorusów.
Wróćmy jednak do niedawnej konferencji. Tu zachodzi podobna manipulacja. Cytat ze strony KUL, który był trzecim organizatorem:
„Dr hab. Kinga Machowicz, prof. KUL w dniu 15 kwietnia przedstawiła referat […] na konferencji naukowej "The Armed Conflict in Ukraine and its Implications for European Security" organizowanej przez Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenie Współpracy Polska - Wschód. W konferencji wzięli udział badacze oraz badaczki z Polski, Ukrainy i Litwy, a także przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji. Referat był okazją do zaprezentowania wybranych wyników projektu "Polska Agenda Odporności Cyfrowej 2040 – model strategicznego przygotowania na antynomie cyfryzacji" realizowanego przez Polskie Towarzystwo Cyfrowe. Pani Profesor uczestniczyła w tym projekcie jako lead expert. Gratulujemy!”
Ta notka to kopalnia wiedzy. Okazuje się, że do współpracy z organizacją prorosyjską zaproszeni zostali naukowcy z Litwy, Ukrainy, a także przedstawiciele polskiego rządu. To niestety nie koniec złych wieści. Pani Kinga Machowicz nie znalazła się tam przypadkiem, jest jednym z najaktywniejszych członków rady naukowej Polska-Wschód.
Najbardziej tajemniczą organizacją wydało mi się Polskie Towarzystwo Cyfrowe, które realizowało projekt. Okazuje się, że lubelska organizacja uzyskała na ten cel prawie 1,5 miliona złotych z Ministerstwa Edukacji. Pieniądze oprócz referatu p. Machowicz poszły na powstanie portalu „cyfryzacja_org”. Chciałem sprawdzić popularność tej strony w znanych serwisach, ale okazało się, że jest zbyt mała, żeby wygenerować wyniki.
PTC to mistrzostwo efektywności. W KRS za tą organizacją stoi tylko prezes Andrzej Adam Danilkiewicz. W zakładce „o nas” też nie znajdziemy nazwisk. Twórcy strony wydają się bawić z nami w grę. Cytat: „Kim jesteśmy? Od wielu lat dzięki starannie wypracowanej metodyce rozszerzamy horyzonty strategicznego myślenia.” Autorzy są konsekwentni w generowaniu podobnego bełkotu. Inny przykład: „Jak to zrobiliśmy? Jeśli zwykłe planowanie porównamy do lampy naftowej oświetlającej naszą drogę w czasie nocnej wycieczki przez las, to scenariusze są niczym innym jak noktowizorem.”
Ciekawa jest strona Linkedin prezesa Danilkiewicza. Aktywność – zero obserwujących, prezes niczego nie opublikował, a doświadczenie składa się tylko z jednej pozycji – prezesury PTC. Trzeba trochę poszukać, aby się dowiedzieć, że jest także wicedyrektorem w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Lublinie. Trudno powiedzieć dlaczego się tym nie chwali. W Internecie można znaleźć sensacyjny tekst z Kuriera Lubelskiego z 2012 gdzie Danilkiewicz twierdzi, że przez pewien czas był najpoczytniejszym pisarzem w Polsce. Chodziło o to, że opublikował ebooka za darmo i w krótkim czasie pobrało go 20 tysięcy osób.
Pan prezes jest sprawny w uzyskiwaniu dotacji. Inny projekt pt. „System oceny badań naukowych pod kątem możliwości kreowania nowych modeli biznesowych” uzyskał okrągły 1 mln złotych dofinansowania w roku 2022. Do tego dochodzą programy „Digcomp” oraz „cyfrowo aktywni” na które udało się uzbierać kolejny 1 milion złotych.
Podsumujmy PTC uzyskało w sumie około 3,5 milionów dotacji na projekty związane z cyfryzacją. Ich wynikiem są nie tylko odczyty w siedzibie dawnego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, ale także opasłe raporty w PDF. Zapoznałem się z nimi dość pobieżnie, ale mają wspólną cechę – wysoki poziom ogólności i dużo ładnych grafik. Cytat dotyczący usprawnienia edukacji w naszym kraju: Centralna pętla sprzężenia zwrotnego jako serce transformacji. Serce całego systemu stanowi mechanizm wzajemnego wzmacniania siedmiu elementów, tworzący samowzmacniającą się pętlę sprzężenia zwrotnego” To trochę zabawne, ale można odnieść silne wrażenie, że ten raport dotyczący użycia AI w edukacji w dużej mierze został wygenerowany za pomocą… AI.
Zastanawiałem się jaka tajemnica kryje się w skuteczności PTC w uzyskiwaniu sporych dotacji państwowych. Wszystko wyjaśnił mi wpis ze strony:
W dniach 31 lipca – 5 sierpnia w Centrum Pielgrzymowania OPOKA w Starym Sączu odbyło się XIII Międzynarodowe Interdyscyplinarne Seminarium Naukowe Idee - Człowiek – Filozofia. Swym patronatem Seminarium objął Minister Edukacji i Nauki Profesor Przemysław Czarnek. Tegorocznym tematem przewodnim była triada Bóg - Człowiek – Świat. Wśród wygłoszonych i dyskutowanych wystąpień znalazł się wygłoszony przez Andrzeja Pruszkowskiego referat o realizowanym przez Polskie Towarzystwo Cyfrowe o projekcie „System badań naukowych pod kątem kreowania nowych modeli biznesowych”
KUL, Przemysław Czarnek, Centrum Pielgrzymowania OPOKA, dotacje z Ministerstwa Edukacji. To wszystko układa się w czytelny wzór, chyba boskiego planu. Nie wiem jeszcze jak do tego dopasować b. Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, ale będę czekał na objawienie.
W komentarzu linki