Messi i Neymar biorą udział w swoim ostanim Pucharze Świata. Ale nie są jedynymi legendarnymi dychami południowoamerykańskiego futbolu dla których zbliżający się mundial będzie ostanim w karierze.
Debata na temat tego kto jest najlepszym piłkarzem w historii kolumbijskie piłki byłaby długa i zapewne bardzo owocna. Gdybyśmy jednak zawęzili kryterium oceny poprzez wybór tego piłkarza, którego gra miała decydujący wpływ na największe sukcesy reprezentacji Kolumbii, wybór byłby dużo prostszy.
Mundial w 2014 - Kolumbia jako QF imprezy osiąga swój najlepszy wynik w historii jej występów na mistrzostwach świata.
23 - letni James Rodriguez zostaje królem strzelców turnieju będąc jednocześnie głównym motorem napędowym Cafereros.
Copa America 2024 - Kolumbia został wicemistrzem kontynentu*, a 33 - letni James Rodriguez zostaje MVP zawodów, bijąc rekord asyst turnieju należący do Leo Messiego.
W tym roku kolumbijski internacjonał po raz trzeci dostąpi zaszczytu noszenia dziesiątki na światowym czempionacie co również czyni go rekordzistą kraju w tej materii. Mimo tych znakomitych, jak na nację, którą reprezentuje, wyników czuć lekki niedosyt zwłaszcza kiedy wrócimy pamięcią do turnieju w 2014. James nie dość, że czarował wówczas swoją maestrią w grze, to na dodatek godnie zastąpił w roli bestię-goleadora Falcao. Nie mamy wątpliwości, że gdyby super snajper Cafeteros nie został wyeliminowany z turnieju w wyniku kontuzji, Brazylia uniknęłaby lania z Niemcami. Bo do tego meczu po prostu by nie doszło.
Copa America w USA, to z kolei popis niezwykłej dojrzałości w grze i zrozumienia własnych ograniczeń wynikających z upływu czasu. Praktycznie nie zaczynał żadnej akcji od prowadzenia piłki gdy tylko czuł rywala na plecach. Każdy ruch miał przemyślany dwa kroki do przodu zanim jeszcze zdążył otrzymać futbolówkę. Wizja gry i stale fragmenty cały czas na poziomie światowym.
Kariera klubowa? Jeżeli chodzi o topowe marki można ją podsumować jednym zdaniem - gdy miał za sobą Ancelottiego grał jak natchniony, gdy nie czuł wsparcia ze strony trenera zaczynały się duże kłopoty i często także konflikty ze szkoleniowcami.
Od kilku lat James traktuje kolejne kluby jako poligon przygotowawczy do dużych imprez z reprezentacją. Jego futbolowe priorytety są aż nazbyt widoczne, a dla argentyńskiego trenera kadry - Jorge Lorenzo - jest tym kim był Maradona dla Carlosa Bilardo.
Ale w kadrze Kolumbii jest pewien piłkarz, który może rzucić wyzwanie Jamesowi. Sam zresztą jest wielkim fanem jego talentu. Od kilku lat największym crackiem kolumbijskiej piłki jest Luis Díaz – wielka gwiazda europejskich boisk. Nie mamy wątpliwości, że karierą klubową bije na głowę kapitana swojej reprezentacji, ale na razie w barwach drużyny narodowej rozegrał tylko jeden wyśmienity turniej. Na Copa América 2021 Lucho był absolutnie spektakularny i poziomem swojej magii nie odstawał od Neymara czy Messiego, którzy wówczas grali jak z nut. Do tej pory nie dane nam było jednak oglądać jego popisów na mundialu.
Tegoroczny mundial zaczął od mocnego uderzenia i jeżeli Kolumbia marzy o tym, by zostać czarnym koniem turnieju, to nie James, a właśnie Luis Díaz musi poprowadzić ten zespół do sukcesu.
x.com/ForgottenFootyy/status…
Forgotten Footy