Robaki w menu na stołówce szkolnej!? Bruksela rozważa wsparcie dla producentów owadów!
Sektor hodowli owadów w Unii Europejskiej leży. Batony ze świerszczy, makaron z larwami, mąka z robaków się nie sprzedają. Lobby producentów owadów chce więc, aby ich produkty znalazły się w szpitalnych czy szkolnych stołówkach.
Obecnie Międzynarodowa Platforma Owadów Przeznaczonych na Żywność i Paszę (IPIFF) rozważa przegląd przepisów UE dotyczących zamówień publicznych jako ostatnią próbę wsparcia sektora borykającego się z problemami. W ramach takiego programu UE umożliwiłaby nabywcom publicznym priorytetowe traktowanie produktów pod kątem ich zrównoważonego rozwoju – co oznacza, że Bruksela mogłaby teoretycznie nakazać zakup białka na bazie owadów dla instytucji publicznych, w tym stołówek i szkolnych stołówek.
Tłumacząc na ludzki język: stołówki szkolne, szpitale, wojsko, przedszkola, kantyny – będą musiały wciskać dzieciom i pacjentom białko ze świerszczy i mączników. Tego przynajmniej domaga się lobby producentów owadów.
Na deser wisienka na torcie: upadek francuskiego giganta Ÿnsect. Firma zebrała ponad 600 mln euro, w tym 148 mln euro publicznych pieniędzy – i padła w grudniu. Media ujawniły nagrania byłych pracowników wskazujące na problemy zdrowotne w zakładach. To uderzyło w wizerunek całej branży. Tymczasem branża twierdzi, że brak popytu na białko owadzie to problem braku spójnej polityki unijnej.
Jeśli cały sektor potrzebuje administracyjnego bata, żeby ktoś kupił ich produkt, to nie jest to innowacja. To jest porażka rynkowa. Myślę, że cała Polska i Europa poradzą sobie bez spożywczej hodowli owadów.