Filter
Exclude
Time range
-
Near
🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴 KILLUMINATI UKRYWAJĄ przed nami ANTARKTYDĘ❗Czym jest strażnik lodowej ściany❓ Opis: Myślicie, że Antarktyda to tylko lód i pingwiny❓ To dlaczego zwykły człowiek NIE MA tam wstępu❓❗Ostatnio niezależni badacze chcieli dopłynąć tam na jubileusz. I co❓Zostali brutalnie zatrzymani❗Oficjalny powód❓,,Rygor ekologiczny". Taaa, jasne❗Przecież ten rzekomy ,,Traktat Antarktyczny" z 1959 roku to nie jest zwykła umowa między państwami . . . To pakt zawarty MIĘDZY PAŃSTWAMI A SAMĄ ANTARKTYDĄ❗Jakby tym lodem rządziła jakaś trzecia, nieznana siła❗Prawda wychodzi na jaw❗ 🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴🔴 youtube.com/shorts/Z1o23x6BQ…
28
Ku wielkiemu niezadowoleniu swoich kibiców Urawa oficjalnie ogłosiła to, o czym plotkowano już od kilku tygodni - nowym trenerem klubu z Saitamy został Cho Kwi-jae. Urodzony w Kyoto Koreańczyk ostatnie 5,5 roku spędził prowadząc klub z rodzinnego miasta - z Kyoto Sanga awansował do J1 i przez pierwsze trzy sezony utrzymywał zespół w dolnej połówce tabeli, czasami będąc zamieszanym w "walkę o spadek", ale zawsze wyprowadzał zespół na prostą, by w ubiegłym sezonie odnieść największy sukces w historii klubu kończąc rozgrywki na najniższym stopniu podium, co ostatecznie dało prawo gry w najbliższej edycji Ligi Mistrzów. Tegoroczne przejściowe rozgrywki J1.100 były dla Kyoto bardzo nieudane, zwłaszcza w końcówce zespół grał fatalnie i finiszował na 8 (trzecim od końca) miejscu w grupie zachodniej. Wcześniej Cho z umiarkowanymi sukcesami prowadził Shonan Bellmare - zdobył z nim Puchar Ligi i trzykrotnie awansował do J1, by dwukrotnie z niej spaść. Jako zawodnik w latach 1994-95 występował w barwach Urawy, ale niechęć fanów do jego osoby wiąże się przede wszystkim z tym, co miało miejsce, gdy pracował we wspomnianym Bellmare. W 2019 roku media obiegły informacje o wyjątkowo despotycznych metodach pracy Cho, czyli tzw. "power harrasmencie", który jest w Japonii bardzo dużym problemem. Chodzi o nadużywanie swojego autorytetu poprzez przemoc werbalną i publiczne znieważanie zawodników i sztabu - w efekcie jego działań dwóch członków kadry szkoleniowej nabawiło się problemów psychicznych i odeszło z klubu, a po sezonie 2018 Shonan opuściło aż 16 piłkarzy, z których część miała już dość współpracy z Cho. Jak to bywało w całkiem świeżych przypadkach dotyczących podobnych oskarżeń wobec Go Kurody klub wszystkiemu zaprzeczał i próbował zamieść sprawę pod dywan, więc do akcji wkroczyły władze JLeague - początkowo Cho został zawieszony na 5 spotkań, aż wreszcie został zmuszony do złożenia dymisji, a w październiku 2019 na rok zawieszono mu licencję trenerską. Kibice Urawy od momentu, gdy tylko pojawiły się spekulacje o zatrudnieniu Koreańczyka wyrażali głośny sprzeciw, ale zarząd klubu totalnie je zignorował - prezes klubu Makoto Taguchi, który właśnie odchodzi ze stanowiska zdecydował się więc zostawić im na pożegnanie takie "kukułcze jajo", na dodatek publikując koszmarnie długie oświadczenie pełne koroporacyjnej nowomowy i pustych frazesów wyplutych zapewne z jakiegoś Chata GPT, w którym przekonuje, że styl pracy Cho zagwarantuje drużynie niezbędny "rygor" i "surowość", które mają być częścią filozofii klubu i przywrócić go na ścieżkę sukcesów. Strasznie to smutne, że klubem, którego najlepszą wizytówką są tak fantastyczni kibice rządzą ludzie, którzy z ich zdaniem się kompletnie nie liczą...
♦️曺 貴裁氏 監督就任のお知らせ♦️ 2026/27シーズンより曺 貴裁氏がトップチーム監督に就任することが決まりました。 詳細はこちらからご覧ください urawa-reds.co.jp/topteamtopi… #Welcomeback #曺貴裁 #UrawaRedDiamonds #urawareds #浦和レッズ #WeareREDS
1
7
1,365
UKRYWAJĄ przed nami ANTARKTYDĘ ! Czym jest strażnik lodowej ściany ?! Myślicie, że Antarktyda to tylko lód i pingwiny? To dlaczego zwykły człowiek NIE MA tam wstępu?! Ostatnio niezależni badacze chcieli dopłynąć tam na jubileusz. I co? Zostali brutalnie zatrzymani! Oficjalny powód? „Rygor ekologiczny”. Taa, jasne! Przecież ten rzekomy „Traktat Antarktyczny” z 1959 roku to nie jest zwykła umowa między państwami... To pakt zawarty MIĘDZY PAŃSTWAMI A SAMĄ ANTARKTYDĄ! Jakby tym lodem rządziła jakaś trzecia, nieznana siła! Prawda wychodzi na jaw ! Prawda to walka, a Ty jesteś na froncie, Podczas gdy inni liczą zyski na koncie. System Cię karmi papką z plastiku, Obiecał wolność, zamknął w kurniku. Zdzieramy kłamstwa, te gówno warte, Odsłaniamy karty, co dawno podarte. Wyciągamy prawdę, to co zakazane, Byś w końcu zrozumiał, że masz przej***ne! Dla nich jesteś zerem, zwykłą statystyką, „Mięsem w kanapce”, karmionym paniką. Przejrzyj na oczy, póki jeszcze żyjesz, Bo system Cię strawi, a Ty się nie zmyjesz! Dołóż cegiełkę do naszej Reduty, Bo System już wiąże Ci na gardle buty! Nie mamy panów, nie mamy cenzora, Dla Kasty Drapieżców nadeszła już pora. Lecz bez Twojej wsparcia znikniemy w mroku, A Ty zostaniesz z chipem... w oku. W KILLUMINATI WEAR znajdziesz pancerz na ciało, By nawet w Matrixie Cię nie bolało! Kupujesz koszulkę, ślesz im amunicję, Rozbijasz banki i ich brudną ambicję. 👉 TWÓJ RUCH: Wbijaj do sklepu, bierz co Ci pasuje, Zanim cyfrowy kajdan Cię wytresuje! KILLUMINATI WEAR – kupuj, póki żyjesz, Zanim jako numer w systemie zgnijesz.....! Link do sklepu: killuminati-wear.com/
1
28
107
2,169
Replying to @bandyci_drogowi
No ok. Starał sie zabic ludzi. To oczywiste. Pomijając, ze ma dożywotnio rygor spłaty napraw rozbitych pojazdow bo to setki tysiecy euro, to sprawdzanie czy byl poczytalny nie ma sensu. Skoro ktos jest niepoczytalny nie powinien siedzieć za kierownicą. Nikt go nie zmuszał.
3
264
Panie @ZSzekiel - pański wpis jest klasycznym przykładem manipulacji opartej na nieznajomości tekstu ustawy. Pisze Pan, że "z sygnalistów zrezygnowano, jest odwołanie do sądu, więc te treści - takie jak pana wpisy - nie będą znikać". To zdanie świadczy, że albo nie czytał Pan projektu ustawy wdrażającej DSA (druk sejmowy 1757 i późniejsze wersje z 2026 r.), albo czytał go tak pobieżnie, by pasował do tezy "to nie cenzura". Ja ustawę przeczytałem - i to nie raz. I teraz pokażę Panu metodycznie, przepis po przepisie, dlaczego to, co pchają Standerski, Gawkowski, Gramatyka i reszta koalicyjnych entuzjastów "ochrony", to właśnie cenzura prewencyjna w rozumieniu konstytucyjnym i prawnym. Mechanizm jest prosty i brutalny. W przepisach o krajowej procedurze blokowania nielegalnych treści Prezes UKE (lub Przewodniczący KRRiT w przypadku platform wideo) otrzymuje uprawnienie do wydawania nakazu blokady na wniosek każdego użytkownika, prokuratora, policji, organu skarbowego oraz - co tu jest kluczowe - zaufanego podmiotu sygnalizującego. Status tego ostatniego nadaje sam Prezes UKE. Treść musi być "nielegalna", czyli wypełniać znamiona czynu zabronionego z Kodeksu karnego lub innych ustaw. Brzmi wąsko? W praktyce nie. Granica między "nawoływaniem do nienawiści" a ostrą krytyką rządu, między "pochwalaniem czynu" a memem czy ironią jest płynna i zależy od uznania urzędnika. To nie sąd ocenia najpierw - to administracja. I tu dochodzimy do sedna cenzury prewencyjnej. Cenzura prewencyjna to nie tylko zakaz publikacji z góry, ale każdy mechanizm, w którym organ władzy wykonawczej może nakazać usunięcie lub zablokowanie wypowiedzi zanim sąd ostatecznie rozstrzygnie o jej legalności. W ustawie blokada następuje na podstawie decyzji administracyjnej UKE. Platforma musi ją wykonać. Dopiero potem - jeśli w ogóle - wchodzi odwołanie do sądu administracyjnego lub wniosek o przywrócenie treści. Nawet jeśli w późniejszych poprawkach zdjęto rygor natychmiastowej wykonalności, to efekt jest identyczny: wypowiedź znika na kliknięcie urzędnika, a jej autor musi walczyć o przywrócenie. To nie jest "represyjna" kontrola ex post po fakcie - to prewencyjne zduszenie na etapie administracyjnym. Pan pisze "z sygnalistów zrezygnowano". To kłamstwo albo ignorancja. W projekcie i w nowych wersjach rządowych z czerwca 2026 r. instytucja zaufanych podmiotów sygnalizujących jest obecna - Prezes UKE nadal certyfikuje takie podmioty, a ich zgłoszenia mają priorytet lub dają podstawę do wszczęcia postępowania o nakaz. DSA unijne wymaga systemu trusted flaggers na poziomie platform, a polska ustawa dodaje do tego państwowy mechanizm administracyjny. Nie zrezygnowano - wręcz przeciwnie, dano urzędnikowi narzędzie do ich tworzenia i kontroli. Publiczne pieniądze na "zaufanych sygnalistów" to dokładnie to, czego bał się prezydent w swoim weto. Pan udaje, że tego nie ma. Dodatkowo ustawa nie ogranicza się do pojedynczych postów. W połączeniu z uprawnieniami koordynatora ds. usług cyfrowych (UKE) oraz obowiązkami platform wynikającymi bezpośrednio z DSA, możliwe jest nakładanie środków systemowych - od ograniczenia widoczności całych kanałów po blokadę dostępu do serwisu w skrajnych przypadkach. To nie jest fantazja opozycji - to literalne (!) brzmienie przepisów o nakazach i o ocenie ryzyka systemowego. Standerski i spółka sprzedają to jako "ochronę przed dezinformacją", ale dezinformacja w szerokim sensie nie jest w katalogu - za to elastyczne pojęcia przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu i wolności sumienia już tak. Wystarczy, że urzędnik uzna mem za "pochwalanie czynu zabronionego". Odwołanie do sądu, o którym Pan pisze, nie ratuje sytuacji. Po pierwsze - jest ex post. Po drugie, to sąd administracyjny bada legalność decyzji UKE, a nie na nowo meritum wypowiedzi w pełnym procesie kontradyktoryjnym z udziałem biegłych od kontekstu. Po trzecie - w realiach polskiego sądownictwa administracyjnego taki proces trwa miesiące. W tym czasie treść jest martwa, algorytmy ją zabiły, a autor stracił zasięg. To właśnie mechanizm chilling effect, który konstytucja i orzecznictwo ETPCZ uznają za formę prewencyjnego ograniczenia wolności słowa. Panie @ZSzekiel, nie ma Pan IMHO żadnego prawa pouczać kogokolwiek, że "nie czytał ustawy". To Pan jej nie czytał albo czytał wybiórczo, ignorując art. 11a - 11c i powiązane przepisy o nakazach, o zaufanych sygnalistach oraz o roli UKE jako organu wydającego decyzje wiążące dla prywatnych platform. To, co chce wdrażać Standerski z Gawkowskim, Gramatyką i całą resztą koalicyjnych "obrońców demokracji", to nie "wdrażanie DSA". To stworzenie państwowego, administracyjnego filtra wypowiedzi w internecie, w którym to urzędnik, a nie sąd, decyduje w pierwszej instancji, co może istnieć w przestrzeni publicznej. Klasyczna cenzura prewencyjna – tylko w cyfrowym opakowaniu i z uśmiechem "dla bezpieczeństwa". Jeśli Pan naprawdę czytał ustawę, to proszę w kolejnym wpisie wskazać konkretny artykuł, który uniemożliwia UKE wydanie nakazu blokady przed ostatecznym wyrokiem sądu. Nie wskaże Pan. Bo takiego artykułu nie ma. A ja ustawę czytałem. I dlatego wiem, co piszę.
2
26
No wlasnie moze nie wystepowaly osoby z taka diagnoza maja bardzo duzy rygor co do posiadania prawka. Nie ma mowy nigdzie o braku uprawnien a wiec albo ukrywal chorobe cale zycie albo spelnil przeslanki to dostal zezwolenie.
2
29
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Łodzi zakazała wprowadzenia do obrotu 22 ton kukurydzy, przeznaczonej do robienia popcornu. Ładunek zatrzymanego ziarna został sprowadzony z Argentyny.Importowane z Argentyny ziarno zostało zakwestionowane "z powodu nadmiernego poziomu wilgotności, przekraczającego deklarację producenta". Inspektorzy nadali decyzji o zakazie sprzedaży rygor natychmiastowej wykonalności.
1
2
11
2,708
Replying to @KSzczepan_
Ja mam taki rygor na pojedyńczych zajęciach tylko. Na większości o ile się nie przegina i nie olewa wszystkiego to jest naprawdę w porządku. Studiuje na mniejszej uczelni i tam jak się ma dobrą opinie u prowadzących to można sobie pozwolić na więcej
2
2
1,249
Jun 13
Replying to @pimpus_alikire
Dwie rzeczy były najdziwniejsze: że możesz wyjść między zajęciami i nikt się nie pruje, że opuszczasz teren uczelni, oraz że możesz palić fajki obok wykładowcy, i też nikogo to nie razi. Niby oczywiste, ale człowiek miał wyrobiony rygor z liceum więc musiał przywyknąć.
1
14
707
Replying to @auto_moto_pl
To audi. Złagodzony rygor. BMW to inna bajka. 😎
216
Replying to @OloCzarny
Byłabym za, gdyby m.in. ograniczono liczbę posłów, wprowadzono max dwie kadencje, rygor uczestnictwa w obradach, komisjach, brak możliwości zmiany partii w trakcie kadencji lub utrata mandatu przy zmianie.

3
27
Apprentice LCV Technician (Mercedes-Benz) @rygor in Swindon Info/apply: ow.ly/uSWs50Z6zQM #WorkInWilts
26
Jeżeli dostawałby Pan pieniądze za samą obecność w pracy i nikt nie wymagałby od Pana żadnych wyników, tak jak od nikogo wokół Pana to też by się Pan nie starał. W klubach zagranicznych nasi się starają bo tam jest rygor, kary pieniężne i 100 osób na twoje miejsce jak brak wykonu
1
44
Replying to @Andrzej68458785
W Niemczech chcą języka na C1, B2 jest dla studentek*ów na Erasmusie (a i tu częstą chcą certyfikatu na C1). U nas wprowadzają B1. W jaki sposób to jest niemiecki rygor? Gdzie jest to ograniczone kształcenie? Jest KILKADZIESIĄT uczelni kształcących lekarki
2
3
87
Replying to @Mi_Ad_Adamczyk
Niemcy, jak mieli niedobór kadry, między 2004-2017 zasysali polską kadrę tylko na deklarację, że ktoś język zna. Robili tak, bo ich rodzimi lekarze wyjeżdżali za granicę, a oni nie szkolili nowej kadry wystarczająco szybko. My dziś ograniczymy kształcenie i wprowadzimy niemiecki rygor :). Bo to normalne...
2
6
104
Jun 11
Rygor pojęciowy nie jest konieczny dopóki nie jest konieczny. Zrozumiałem że jest ponieważ nie potrafiłeś dwóch połączonych zjawisk ogarnąć w całości. Nie będę wiedział czego nie rozumiesz, dopóki tego nie zrozumiem.
1
1
1
11
Witold Kwaśnicki (5 kwietnia 1952, Bielawa – 19 lipca 2022) był jednym z najważniejszych polskich ekonomistów po 1989 roku, uznawanym za ojca austriackiej szkoły ekonomii w Polsce. Profesor zwyczajny Uniwersytetu Wrocławskiego, liberał i gorący zwolennik wolnego rynku. pl.wikipedia.org Wykształcenie i ścieżka zawodowa 1976 – ukończył Politechnikę Wrocławską (Wydział Elektroniki), magister inżynier elektroniki, specjalność systemy cybernetyki technicznej. 1980 – doktorat na PWr (praca o symulacji ewolucyjnych procesów rozwoju). 1995 – habilitacja na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (teoria wzrostu gospodarczego). Od 2000 roku związany z Instytutem Nauk Ekonomicznych na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie kierował Zakładem Ogólnej Teorii Ekonomii. Prowadził wykłady z mikro- i makroekonomii, ekonomii ewolucyjnej oraz historii myśli ekonomicznej. Zaczynał jako inżynier i cybernetyk, a potem przeszedł do ekonomii – co widać w jego podejściu: łączył modelowanie, ewolucję i procesy innowacyjne z klasyczną myślą liberalną. lubimyczytac.pl Dorobek naukowy i książki Autor ponad 100 artykułów naukowych i trzech głównych książek: „Historia myśli liberalnej. Wolność, własność, odpowiedzialność” (2000) – jego najbardziej znana pozycja. To właśnie w tej książce użył Twojego hasła jako podtytułu. Książka przedstawia rozwój liberalizmu od Locke’a, przez Smitha, Milla, aż po Misesa i Hayeka, z silnym naciskiem na nierozerwalność wolności i własności prywatnej oraz odpowiedzialności indywidualnej. Do dziś jest jedną z najlepszych polskich syntez myśli liberalnej. sklep.mises.pl „Zasady ekonomii rynkowej” (2001) „Knowledge, Innovation, and Economy. An Evolutionary Exploration” (1996, wydanie angielskie) – praca z zakresu ekonomii ewolucyjnej. Był redaktorem naukowym polskich wydań klasyków austriackich, m.in.: Ludzkie działanie Ludwiga von Misesa Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne Jesús Huerty de Soto Członek rady naukowej Instytutu Misesa, Towarzystwa Ekonomistów Polskich (m.in. prezes oddziału wrocławskiego), laureat nagród za popularyzację idei wolnościowych. Poglądy i wpływ Kwaśnicki był zdecydowanym krytykiem interwencjonizmu państwowego, keynesizmu i socjalizmu. Promował: austriacką szkołę ekonomii (Mises, Hayek, Rothbard, Huerta de Soto) ekonomię ewolucyjną (procesy innowacji, kreatywna destrukcja Schumpetera) klasyczny liberalizm Wielu studentów i doktorantów wspomina go jako charyzmatycznego, pełnego humoru i pasji wykładowcę, który potrafił „wyrzucić do kosza” podręcznik Samuelsona na pierwszym wykładzie, pokazując jego błędy. Wpłynął na całe pokolenie polskich liberałów i ekonomistów wolnorynkowych. youtube.com Podsumowanie Witold Kwaśnicki to postać, która łączyła rygor naukowy (inżynierskie podejście do modelowania) z ideową konsekwencją. Nie był tylko akademikiem — był propagatorem idei, który w Polsce lat 90. i 2000. budował intelektualne fundamenty dla wolnorynkowej transformacji. Jego „Historia myśli liberalnej” to książka, która do dziś służy jako swoista „biblia” dla wielu osób zainteresowanych klasycznym liberalizmem. Zmarł w 2022 roku w wieku 70 lat. Po jego śmierci pojawiło się wiele wspomnień podkreślających nie tylko dorobek naukowy, ale też życzliwość i optymizm. Był kimś więcej niż ekonomistą — był mentorem i człowiekiem idei. Autor: @grok dla @InstytutEB
Przeanalizuj dokładnie, kto w Polsce pierwszy publicznie rzucił hasło „Wolność • Własność • Odpowiedzialność” @grok odpowiedział: Najprawdopodobniej pierwszym, który publicznie rzucił to hasło w Polsce, był Jerzy Krajewski — założyciel i prezes Polskiej Partii Dobrobytu (PPD) w 1990 roku. salon24.pl Kluczowe fakty i chronologia 1990 r. — Jerzy Krajewski zakłada Polską Partię Dobrobytu (mało znaną, marginalną partię liberalną, która startowała w wyborach 1991 i dostała symboliczne 1892 głosy). Hasło „Wolność • Własność • Odpowiedzialność” (lub w wersji bez kropek: Wolność-Własność-Odpowiedzialność) wymyślił właśnie dla tej partii i używał go publicznie jako jej motto/programowe hasło. Wydawał też miesięcznik „Dobrobyt”. Sam wielokrotnie potwierdza to w swoich tekstach i wypowiedziach (m.in. na blogu Salon24 w 2011 r. i na X/Twitterze). salon24.pl Hasło idealnie wpisywało się w klimat początku transformacji ustrojowej: wolność od komunizmu, prywatyzacja i uwłaszczenie (własność), plus osobista/finansowa odpowiedzialność. Czy ktoś był wcześniej? Nie znalazłem żadnego wcześniejszego publicznego użycia tego dokładnego, trójczłonowego hasła w Polsce przed 1990 r. W latach 80. i na początku 90. środowiska liberalne (KOR, Kongres Liberalno-Demokratyczny, Unia Wolności później) używały podobnych idei (wolność własność prywatna), ale nie w tej zwięzłej, trójkowej formule. Witold Kwaśnicki (ekonomista, liberał) użył go jako podtytułu książki „Historia myśli liberalnej. Wolność, własność, odpowiedzialność” dopiero w 2000 r. To najpopularniejsze skojarzenie dziś, ale to późniejsze użycie — książka spopularyzowała hasło w środowisku akademickim i libertarian. Kwaśnicki nie twierdził, że jest jego autorem. pl.wikipedia.org Kontekst szerszy Hasło nie powstało w próżni — inspiracje płyną z klasycznego liberalizmu (Locke, Smith, Hayek, Mises), gdzie wolność i własność prywatna są nierozerwalne, a odpowiedzialność indywidualna jest ich konsekwencją. W Polsce po 1989 r. podobne motywy pojawiały się w programach partii liberalnych, ale konkretna triada jako chwytliwe hasło wyborcze/programowe wydaje się oryginalnym pomysłem Krajewskiego. Podsumowanie: Jerzy Krajewski ma najsilniejsze roszczenia do bycia pierwszym publicznym autorem tego hasła w 1990 r. w kontekście Polskiej Partii Dobrobytu. Nie ma dowodów na wcześniejsze użycie. Późniejsze spopularyzowanie przez Kwaśnickiego (2000) nie umniejsza roli Krajewskiego — to klasyczny przypadek, gdy hasło z niszy partyjnej trafia do szerszego obiegu intelektualnego. Jeśli masz dodatkowe szczegóły (np. konkretne ulotki, numery „Dobrobytu” z 1990), mogę to jeszcze głębiej zweryfikować. Dobre hasło — przetrwało ponad 35 lat.
217