Jak stworzyć kolejny „artykuł z dupy” i zwalić wszystko na klimat? Odcinek 147 – przesunięcie biegunów Ziemi, bo... CO2. XD
Serio. Tym razem eksperci biją na alarm, bo rzekomo zmiany klimatyczne przyspieszają przesunięcie biegunów geograficznych.
Nie ma znaczenia, że ruch biegunów to zjawisko znane i opisywane od dekad — wynikające z procesów zachodzących głęboko w jądrze Ziemi, rotacji planety, rozkładu masy lądów i oceanów, a nawet wpływu grawitacyjnego Księżyca.
Ale przecież po co się zagłębiać w geofizykę, skoro można walnąć nagłówek z „klimatycznym alarmem” i „zmianami nieodwracalnymi dla ludzkości”?
Co tu się dzieje naprawdę?
To typowy przykład narracyjnego lewara:
bierzesz naturalne zjawisko,
przypisujesz mu przyczynę antropogeniczną, odcinasz kupony w formie klików, grantów i narracji o „pilnych działaniach”.
W artykule nie ma ani jednej twardej danej liczbowej pokazującej tempo przesuwania się biegunów w kontekście historycznym. Nie ma porównania z cyklicznymi anomaliami z przeszłości. Zamiast tego – wklejka z klimatycznym alarmem, zdjęcie Ziemi z kosmosu i autorytatywny ton.
To nie jest informacja. To forma emocjonalnego formatowania percepcji.
Każdy, kto zajmuje się analizą danych wie, że zmienność systemów planetarnych nie może być opisana jednym czynnikiem. Ale w dobie clickbaitowego science-popu – logika nie jest już potrzebna. Liczy się efekt: "bo klimat", "bo kryzys", "bo jesteśmy winni".
A może czas zadać pytanie: komu służy taka narracja?
Bo nauce – na pewno nie.
Artykuł potwierdzający :
tech.wp.pl/eksperci-bija-na-…
#klimat #geopolityka #narracja #analiza #fakealarm #sciencepop #bieguniemająwakatów