Dobra, pomysł jest taki:
zakładamy sektę - coś na kształt amiszów, ale katolicką i technologię nie zatrzymujemy na początkach XIXw, tylko jakoś koło 2005.
Dlaczego akurat 2005?
Bo wtedy zmarł JP2, weszliśmy od unii i wszyscy wyjechali, a rok później powstała nasza-klasa i w ogóle wszystko się zepsuło.
Dlaczego katolicką?
Wiadomo.
Teraz tak: pozwalamy na internet, ale tylko adsl - prędkości do 256kb/s. Jakoś tak żeby nie dało się łatwo ściągnąć całego internetu.
Żadnego jutuba, tik-toków - nic z tego.
Internet tekstowo-obrazkowy.
Wszystkie interakcje z ludźmi obcymi odbywają się w ramach społeczności zainteresowań na forach PHPBB by przemo (różne odłamy mogą pozwalać na różne pluginy).
Ze znajomymi gadu-gadu. (wyższa kasta na IRC)
Starzy ludzie mają zakaz dostępu do internetu.
Wszystkie multimedia mogą być przekazywane tylko na płytach CD jednorazowego nagrywania (żadnych CD-RW). (rozmiary większe niż 650mb tylko w bardziej liberalnych odłamach)
Komputery tylko stacjonarne, monitory CRT, lub w bardziej postępowych częściach LCD ale 4:3.
Streaming czegokolwiek jest karany wydaleniem ze wspólnoty. To samo z e-hulajnogami, wapowaniem i mówieniem "aura".
Dozwolone samochody to wszystkie do golfa 4 włącznie, najlepiej jednak rodzimej produkcji - w szczególności elegant, ATU i KARO plus.
Ubiór na sportowo. Na większe okazje dopuszcza się garnitury z domieszką poliestru.
Nie ma memów - członkowie rodziny opowiadają sobie kawały.
Wszyscy głosują na KPN, bez znaczenia czy startuje w wyborach, czy nie.
W ramach kościoła nie przyjmujemy do wiadomości śmierci Jana Pawła II, na wspomnienie o Franciszku robimy się agresywni.
Muzyka to: polski pop, rock, hip-hop (ale bez Meza), zagraniczne też, ale te starsze.
Prąd tylko z węgla.
Wszyscy kończą technikum i pracują "w zawodzie".
Studia karane wydaleniem ze wspólnoty.
Dużo dzieci biegających samopas.
Papierosy z filtrem (bo zdrowsze).
Alkoholizm w ramach rozsądku.
Antysemityzm wedle uznania.
Zbieram zapisy.