no dobra, to już oficjalnie sprzedam wam swój mały sekret, z którym noszę się od dłuższego czasu 💘
równy rok temu skończyłam pisać #BILYF_wattpad. dziś mogę zmienić hasztag na #BILYFnapapierze 🩵
DZIĘKUJĘ 🩵
więcej info na instagram.com/autorkakathy_s ☀️
„– Nawet nie lubię hokeja – wyjaśniam.
– Szkoda. Mógłbyś rozważyć rozpoczęcie gry. Może pozbyłbyś się wtedy tej całej frustracji i stałbyś się milszy – kontruje, a mnie aż opada szczęka.
– Że co? – zadaję kolejne pytanie burczącym tonem.”
[#GBURwatt] HAHAHAHAH
Ostatnio na #GBURwatt wbiło 20 tysięcy wyświetleń, za co jestem niesamowicie wdzięczna ❤️😭
Dziękuję za to, że mimo wielu trudności, które pojawiły się podczas pierwszej publikacji, wciąż towarzyszycie mi w tej dzikiej przygodzie. Bez Was by tego nie było <3
Do zobaczenia!
ej co to za jakiś dziwny trend na bookmediach się zaczyna na zniechęcania do czytania / promowania zagraniczych autorów? w sensie ja jak najbardziej rozumiem wsparcie rodzimego rynku, ale to drugi taki post w ciągu doby który widzę, że zagranica zabiera nam miejsce???