Świetnie napisane, trafne do bólu! 🙂
Krzysztof Stanowski to polski papież chłopskiego rozumu. Z tego samego kościoła, w którym posługę kapłańską sprawują wielebny Jankowski z Polsatu, czy biskup Rymanowski. Ten pierwszy szerzy chłopskorozumizm z misyjnym, szczerym zapałem, drugi udostępnia swoją antenę chłopskorozumickim lekarzom i wszelkiej maści denialistom. Oprócz tych dwóch wybitnych postaci Kościół Chłopskiego Rozumu reprezentuje szereg rozpoznawalnych w sieci streamerów z pogranicza mediów i nie wiadomo w sumie czego jak choćby Wojciech Cejrowski, lub w czystej postaci nie wiadomo czego, jak np. Dziki Trener. Co ich wszystkich, bez względu na zasięgi i źródło popularności łączy? Prawicowe poglądy. Można, bazując na katechizmie Chłopskiego Rozumu zakrzyczeć tę oczywistą korelację jakimś chłopskorozumowym wygibasem, albo można przyjrzeć się danym nt. odbiorców tego przekazu, których najwięcej znajdziemy w grupie mężczyzn w wieku 25-34 lata. W tej właśnie grupie zauważymy ogromną dysproporcję w wykształceniu mężczyzn (37%) względem kobiet (56%). Czy ja sugeruję, że odbiorcy przekazu Stanowskiego i pozostałych chłoporozumitów to głupole? Na razie nie. Zauważam jedynie, że młodzi faceci w tym przedziale wiekowym coraz chętniej rezygnują z wykształcenia i pronaukowego światopoglądu na rzecz nieweryfikowalnych rozumowo mitów, stereotypów, przesądów i zwykłych bzdur, będących żyznym podglebiem chłopskiego rozumu, korzystającego z wynikającej z ludzkiej natury skłonności do uproszczeń i spłyceń. Światopogląd oparty na nauce i wiedzy wymaga pewnego wysiłku związanego z gromadzeniem i analizą posiadanej wiedzy, chłopski rozum daje ci od tego wysiłku odpust zupełny.
Mądrość ludowa mówi, że gdy rozum śpi, budzą się demony. Współczesna wersja tego powodzenia powinna brzmieć - gdy zasypia rozum, budzi się jego zdeformowany brat - chłopski rozum. W praktyce ani chłopski, ani rozum, a prawacki mental i wierny widz Kanału Zero.