Założyłem profil na Patronite, bo chcę zgromadzić ludzi i środki wokół polityki rozsądku. Kontakt w sprawie wykładów inspiracyjnych: profesor.matczak@gmail.com

Joined February 2010
827 Photos and videos
Pinned Tweet
Napisała mi się nowa książka - napisała się, bo najpierw długo rozmawialiśmy z @makowski_m (dziękuję!), a potem się to spisało i jest. A tu zajawka: ➡️➡️➡️ „Świat, jaki znamy, rozsypuje się w drobny mak. Idzie nowe. Co ze sobą przyniesie? 📚Jak to możliwe, że zbitka „Polak katolik” przestała być aktualna, a „pokolenie JP2” jest dzisiaj pokoleniem apostazji? Dlaczego wszyscy Polacy to już nie jest jedna rodzina? 📚Czy współczesna prawica, lewica oraz liberałowie wiedzą, jak zbudować państwo, w którym będziemy umieli ucywilizować napięcia światopoglądowe? A może nikomu nie jest to na rękę? 📚Czy możemy jeszcze zaproponować jakąś nową wspólną opowieść o świecie, której tak bardzo potrzebujemy? ➡️➡️➡️ Dziennikarz Marcin Makowski wraz z prawnikiem i publicystą prof. Marcinem Matczakiem w dynamicznej i konfrontacyjnej rozmowie starają się odpowiedzieć na te fundamentalne pytania.” Można już zamawiać, jeśli ktoś chce - premiera 11.09. A link w komentarzu. Więcej informacji o treści wkrótce!
140
30
277
295,433
W nowej książce o średniowiecznej epidemii Czarnej Śmierci jest wzmianka, że Florencja zmniejszyła w jej czasie podatki nakładane na artystów, żeby fiskalnie wesprzeć działalność, która daje ludziom radość. 😀
104
17
171
17,238
Czy mieszkańcowi Hrubieszowa bliższy jest mieszkaniec Szczecina czy ukraińska matka uciekająca z dzieckiem przed wojną? Abstrakcyjna idea narodu jest bardzo często wykorzystywana, żeby łatwiej było nienawidzić. W Polsce jest wielu polityków, którzy to robią. Ale gdy zamiast tej abstrakcyjnej idei widzi się konkretnego człowieka, wtedy nacjonalistyczne, groźne fanaberie przestają mieć znaczenie. Konkretny człowiek jest ważniejszy od abstrakcyjnego narodu.
419
58
359
124,658
Czy sensowne jest twierdzenie, że dzisiejsi Ukraińcy odpowiadają za rzeź wołyńską? W ostatnim odcinku „Prawem i rozumem” (YT i Spotify) staram się odpowiedzieć na to pytanie, rozróżniając odpowiedzialność moralną od politycznej. To fragment tego odcinka.
91
20
121
7,684
Zauważyliście, że jak Polak kogoś brutalnie zamorduje, to winny jest ten konkretny Polak, bo przecież my wszyscy tacy nie jesteśmy. Ale jak kogoś brutalnie zamorduje obcy, to od razu z tego wynika, że oni wszyscy tacy są.
1,396
495
5,005
241,196
🍦🍨Ależ nam się starły wizje świata w aferze „Lody za czerwony pasek"! Późny kapitalizm z wiecznie żywą lewicową troską o równość. Tu konkurencja i rywalizacja, tam inkluzywność i współpraca! 🍦🍨 Zrekonstruujmy poglądy obu stron uczciwie – bo wyzywać się jest łatwo. Rzecznik praw dziecka uważa, że lody za pasek różnicują dzieci, i chce, aby doceniać nie tylko wynik, ale i wysiłek. 🍦🍨 Jej krytycy uważają, że świata nie da się zmienić – skoro w dorosłym życiu dzieci będą różnicowane wynagrodzeniem, jakością życia czy autem, to może dobrze już teraz je do tego przygotować? 🍦🍨 Świat późnego kapitalizmu - albo świat w ogóle - jest oparty na różnicowaniu i konkurowaniu. Czy szkoła, która odrzuca nawet zdrową rywalizację, da nam kolejną Maję Chwalińską, jeśli jako dziewczynka będzie wychowywana do tego, aby każdy jej mecz kończył się moralnym remisem? 🍦🍨 Bez tenisa można żyć (choć co to za życie?), ale czy możemy sobie wyobrazić społeczeństwo bez rekrutacji, rankingów, premii, awansów i wyników sprzedaży? Całe życie dorosłego człowieka jest oparte na takich mechanizmach. 🍦🍨 Ingerencja RPD wyrasta z konkretnej wizji człowieka – antropologii ochronnej. W tej wizji człowiek jest zasadniczo kruchy. Porównanie boli, każda hierarchia jest potencjalną traumą, a nagroda dla jednego jest symboliczną karą dla pozostałych. 🍦🍨 To wizja, którą Frank Furedi nazywa kulturą terapeutyczną – przesunięcie nacisku z osiągnięcia na samopoczucie, z odporności na wrażliwość. Tu każdy dyskomfort jest potencjalnym źródłem traumy. Efektem jest to, co Haidt opisuje jako safetysm – obsesyjne zabezpieczanie dzieci przed niepowodzeniem, które paradoksalnie produkuje ludzi niezdolnych radzić sobie z niepowodzeniem. 🍦🍨 W tej wizji dziecko jest nie podmiotem, ale straumatyzowanym pacjentem. Rzecznik uważa, że inicjatywy „uzależniające" nagrody od wyników w nauce mogą prowadzić do presji i wykluczenia. To „uzależniające" jest kluczowe. Nagroda za osiągnięcie zostaje opisana językiem patologii – jakby związek między wysiłkiem a uznaniem był czymś, co trzeba leczyć. 🍦🍨 Dziecku-pacjentowi dorosły ma minimalizować dyskomfort – bo to środowisko ma być dostosowane do niego, nie dziecko do środowiska. Ta wizja zapomina o słowach Jeana Piageta: rozwój następuje przez konfrontację ze światem opornym – takim, który frustruje i często nie nagradza. 🍦🍨 Tyle o sporze intelektualnym. A co poruszyło nas emocjonalnie? Przemycone w liście założenia i jego zła energia. 🍦🍨 Co do założeń: Rzecznik pisze, że wartość dzieci powinna być niezależna od ocen. To zdanie prawdziwe. Tylko że nikt nie twierdzi, że dziecko bez paska jest mniej wartościowe jako człowiek. Twierdzi się tylko, że to konkretne dziecko w tym konkretnym roku dostało czerwony pasek. I że to powód do świętowania. 🍦🍨 Nagroda za osiągnięcie nie jest wyceną człowieka. Medal olimpijski nie mówi, że Małysz jest lepszym człowiekiem niż skoczek, który był czwarty. Mówi, że Małysz skoczył dalej. To jest różnica, którą siedmiolatek rozumie – dopóki dorosły nie zacznie mu tłumaczyć, że jednak powinien czuć się skrzywdzony. 🍦🍨 Co do złej energii. Rzecznik nie pisze: „Głoszę antropologię ochronną". Mówi językiem niby neutralnym: „inkluzywność", „równe traktowanie". Ale w tym retorycznym kamuflażu lodziarnia zostaje przedstawiona jak ktoś, kto narusza prawa dziecka! 🍦🍨 Jak to często bywa w krytykach pisanych językiem emancypacji, człowiek jest zaskoczony, że coś, co robił z dobrego serca, nagle staje się formą przemocy. Tak było z przepuszczaniem kobiet w drzwiach, a teraz z dawaniem lodów paskowiczom. Brakuje tylko na końcu pasywno-agresywnego: „Dziękujemy za współpracę w tej kwestii". 🍦🍨 Biuro RPD mogło pójść za sparafrazowaną radą Kuronia: „Nie palcie tych lodów, rozdawajcie własne". Skoro problemem jest niedocenienie jednych przez docenienie drugich, czemu nie docenić rzecznikową akcją tych pierwszych, zamiast zabierać nagrody drugim? Ale może i to by kogoś dyskryminowało – kto wie?
17
2
61
11,930
Polska kontra Ukraina - co ostatnie wydarzenia mówią o naszej relacji i dlaczego tak wielu ludziom zależy, żeby grzechy konkretnych Ukraińców traktować jako winę wszystkich Ukraińców, bo przecież „oni wszyscy tacy są”.
87
16
105
8,909
Marcin Matczak retweeted
„My nie mieliśmy nic, mieszkaliśmy w jeziorze, wstawaliśmy o świcie, pracowaliśmy za grosze…” każdy zna tę historię ojca czy dziadka I jej prawdziwy cel - nie opowiedzieć o przeszłości, ale zaszantażować dziecko cierpieniem i biedą W tym odcinku pytam o najtrudniejsze zadanie ojca: nie zbudować, nie zarobić, nie wytrzymać - ale godnie odejść. I o to, dlaczego tak wielu ojców tego nie potrafi. Rozmawiamy o sukcesji, dziedziczeniu i władzy, która udaje miłość.
9
2
39
11,192
Bardzo lubię tę serię - może dlatego, że wreszcie da się pogadać o czymś innym niż polityka. „Memem w autorytet” - ojca, lekarza, prawnika, księdza. Tak dzisiaj popkultura komentuje to, co jej się w autorytecie nie podoba. Ale z tej kpiny można się uczyć. 5. odcinek gawędy o ojcostwie w popkulturze tym razem pochyla się nad starym memem/skeczem Monty Pythona o ojcach, którzy mieszkali w jeziorze i dlatego czują prawo, by swoim dawnym trudem szantażować emocjonalnie młodych. A ci przecież także mają swoje jezioro: swoje trudy, cierpienia i strach o przyszłość, prawdopodobnie dużo większy niż kiedyś. Zapraszam do oglądania odcinka o tym, jak odejść i zostawić miejsce następcom. Jest i Król Lear, i „Ojciec chrzestny”, a także Krzysztof Ibisz i Walt Disney. Link niżej.
9
2
65
15,829
Biorąc pod uwagę niedawną serię deportacji za wykroczenie i złowienie suma, sugeruję wydalanie za przejście na żółtym świetle. Ważne jest to, żeby Polacy mogli łamać wszelkie normy bez poważnych konsekwencji, ale jeśli robi to OBCY, to kara musi być okrutna. W końcu całkowicie racjonalne jest, że Polak u siebie może pieprzyć wszelkie reguły, ale Ukrainiec musi uważać na każdy swój krok.
1,058
76
1,132
143,791
Marcin Matczak retweeted
Jun 5
Istnieje coś takiego jak zmęczenie empatią i istnieje coś takiego jak wpływ polityków, którzy chcą zrobić biznes polityczny na skłóceniu narodów - powiedział profesor Marcin Matczak w "Jeden na jeden" w TVN24. tvn24.pl/polska/order-orla-b…
34
14
72
6,577
Czy nie trzeba, kontynuując interwencję Rzecznik Praw Dziecka w lodziarni w Pszczynie, rozważyć, czy Maja Chwalińska nie powinna oddać nagród za sukcesy w Roland Garros, bo zawodniczkom, które z nią przegrały, może być przykro? 😉 Dokąd dojdziemy, nie nagradzając i różnicując osiągnięć?
138
115
2,651
101,045
Marcin Matczak retweeted
Geniusz jest wynikiem krwi czy kultury? @wsamraz w Kanale Otwartym
10
2
17
4,997
➡️➡️➡️ Nowy odcinek „Prawem i rozumem”! Ukraiński influencer wjeżdża autem na Morskie Oko. Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię UPA. I coś, co tliło się od miesięcy, wybucha. W tym odcinku nie bronię ani nie atakuję. Pytam o coś trudniejszego: ile empatii może wytrzymać naród? Gdzie kończy się solidarność, a zaczyna rachunek krzywd? I czy nacjonalizm — polski i ukraiński — właśnie wygrywa wojnę, którą Putin przegrywa na froncie? A w Sanatorium Chorych Myśli o tym, czym jest „naród” i dlaczego pewne jego rozumienie może prowadzić do bardzo złych rzeczy. Link poniżej.
17
2
28
5,956
Marcin Matczak retweeted
Niebywałe poruszenie wywołało zachowanie ukraińskiego influencera, który wjechał sportową Corvettą do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Sprawą zainteresował się nawet sam Donald Tusk i szef MSWiA Marcin Kierwiński. W konsekwencji ukraińskiego influencera deportowano z Polski i wpisano na listę osób niepożądanych w całej strefie Schengen na 5 lat. Ile w tym zasadności, a ile politycznego spektaklu? Czy mamy do czynienia z prawniczym populizmem? Zapraszamy w imieniu mec. @BL_1916 i prof. @wsamraz na najnowszy odcinek NIepoprawnika!
16
3
35
11,427
Marcin Matczak retweeted
Momentami było gorąco :) @R_A_Ziemkiewicz oraz @wsamraz w Kanale Otwartym. Rozmowę prowadził @IgorJanke Link do nagrania w komentarzu
121
22
361
43,834
🇵🇱🇺🇦 Nie wiadomo, czy Piłsudski rzeczywiście to powiedział, ale dla naszych rozważań nie jest to istotne. "Naród wspaniały, ale ludzie k…wy" – to zdanie wielu podziwia za błyskotliwość i dziwną celność. 🇵🇱🇺🇦 Oto jest wielka wspólnota, ze swoją długą historią, podziwianą kulturą i bohaterstwem. I są mali ludzie, niedorastający do tej wielkości: cwaniacy, kombinatorzy oszukujący państwo i siebie nawzajem. 🇵🇱🇺🇦 Nazwanie Polaków kur…mi w tym powiedzeniu jakoś nikogo nie obraża. Ale patrzcie teraz! Co się stanie, gdy powiedzenie Marszałka odwrócimy? "Ludzie wspaniali, ale naród k…wa"? 🇵🇱🇺🇦 Natychmiast falangi prawicowców rzucą się do obrony abstrakcyjnego dość pojęcia, chociaż wcześniej wyzywanych ludzi jakoś nie kwapili się bronić. Tak już jest, że niektórym łatwiej się troszczyć o coś, czego nie widać, niż o to, co jest obok i potrzebuje pomocy. 🇵🇱🇺🇦 "Naród" ma dwa znaczenia – dobre i szkodliwe. Kiedy jest zbiorem ludzi, którzy są dumni ze swojej kultury, języka i historii, wszystko jest okej. Konkretna osoba nie jest wtedy odsuwana na bok przez abstrakcję, którą się "kocha", choć osoby można jednocześnie nienawidzić. 🇵🇱🇺🇦 Ale jest i drugie znaczenie "narodu" – gdy on sam staje się osobą, podmiotem moralnym, który coś "robi", "czuje", jest "obrażany". Z konkretnej wspólnoty ludzi staje się wówczas bytem niemal osobowym, który ma honor, dumę, interesy i którego dobro może przeważyć dobro konkretnych ludzi, którzy go tworzą. 🇵🇱🇺🇦 Ten drugi naród jest jak odległy Bóg, którego tak się kocha, że można w jego imię zabić kogoś, kto jest całkiem blisko. Ten naród jest idealny (jeśli jest nasz) albo okrutny (jeśli jest innych). 🇵🇱🇺🇦 Działa tutaj prostacki stereotyp – jeśli jakiś Polak robi coś dobrego, przenosi się to na naród polski jako całość. Jeżeli więc święta rodzina Ulmów (bez żadnej ironii!) oddała życie za ukrywanie rodziny żydowskiej, my wszyscy jesteśmy święci. 🇵🇱🇺🇦 Jeśli jednak jakaś inna polska rodzina zagoniła rodzinę żydowską do tej przeklętej stodoły w Jedwabnym, to ona albo jej nie zagoniła, albo ktoś ją zmusił, albo tak naprawdę nie była polska. 🇵🇱🇺🇦 W każdym razie złe czyny Polaków na naród polski nijak się nie przekładają – nie bez przyczyny "szmalcownik" to słowo obce. 🇵🇱🇺🇦 Oczywiście odwrotnie jest z innymi narodami. Jak jeden Niemiec okazał dobro Szpilmanowi, gdy ten opuszczał kryjówkę na Alei Niepodległości, to był to jeden Niemiec, a kto wie, czy nie Austriak. 🇵🇱🇺🇦 Ale jak inny Niemiec czy Ukrainiec torturował Polaka, to wina odwieczna spada na cały naród niemiecki czy ukraiński. Oni mają to we krwi, co nie? Nam się zło przydarza indywidualnie, ot, zawsze się znajdzie jakaś czarna owca. Oni złem żyją zbiorowo. 🇵🇱🇺🇦 Naród jako podmiot moralny to wizja infantylna – która potrzebuje bohatera, potrzebuje wroga i zawsze znajdzie obu. Odpowiedzialność narodu za zbrodnie to odpowiedzialność polityczna. Sprowadza się do przeprosin, odszkodowań, troski o pamięć. Ale odpowiedzialność moralna dzisiejszych Ukraińców czy Niemców za zbrodnie historyczne sama ma potencjał zbrodniczy. I to jasno widać. 🇵🇱🇺🇦 Decyzja Zełenskiego, by nadać jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA", jest głupotą i brakiem wrażliwości. Jako taka powoduje odpowiedzialność polityczną i jego, i wspólnoty, którą reprezentuje. Naszej wspólnocie należą się przeprosiny i powrót do szacunku, na którą za swoją pomoc Ukrainie zasłużyliśmy 🇵🇱🇺🇦 Ale wokół nas dzieje się o wiele więcej. Politycy prawicy chcą jak zawsze odpowiedzialności moralnej całego narodu ukraińskiego za dawne, realne zbrodnie jednostek i dzisiejsze, wyobrażone grzechy grupy. Potrzebują do tego wizji narodu jako wspólnoty z bajki – który jest albo idealny, albo podły 🇵🇱🇺🇦 I za ich namową my, Naród, a raczej nasza wyobrażona moralna wspólnota, wyobraża sobie dzisiaj inną wspólnotę i tak jak sobie przypisuje świętość, tak tamtej przypisuje potworność. Nie widzi drzew, widzi las, a gdy odpowiednio długo będzie namawiana, pomyśli, że coś bardzo złego z tym lasem trzeba zrobić.
119
25
181
39,295