Chyba zniknęły konta społecznościowe pana radnego KO, człowieka Kierwińskiego, od 1,6 miliona złotych w rok. Kurcze no, jeśli nie masz nic na sumieniu, to tak ot nie kasujesz swoich kont. Ja nie mam i serdecznie zapraszam media na moje zeznania dot. Lasów Państwowych, będą dość długie ale też szczególnie interesujące w kontekście właśnie radnego Dawida Kacprzyka.
Za zatrudnienie mnie w Lasach Państwowych na najniższym stanowisku, z pensją ok 6 tys. PLN, na pracy zdalnej w czasie pandemii, nie tylko aresztowano mnie, ale również trzech byłych dyrektorów Lasów Państwowych. Zrobiono z tego szopkę na całą Polskę, włącznie z wpadaniem o 6:00 do domów tych dyrektorów i wyprowadzaniem ich w kajdankach. A to starsze, schorowane osoby. Jak będzie w tym przypadku? Ja przechodziłem całą drogę formalną w zatrudnieniu - umowa o dzieło, umowa zlecenie, umowa o pracę na czas tymczasowy - dopiero później normalna umowa o pracę. Na najniższym stanowisku byłem aż do czasu spełnienia kryteriów wymaganych prawem. Zanim zostałem zatrudniony w LP, prowadziłem media społecznościowe dwóch ministerw - w tym Ministerstwa Środowiska, które nadzoruje prace Lasów Państwowych. Zanim zostałem zatrudniony w LP, napisałem pracę naukową o kształtowaniu wizerunku Lasów Państwowych, była to moja praca kończącą dwuletnie studia MBA na Uniwersytecie Szczecińskim. A w przypadku pana Kacprzyka mamy podjęcie pracy na stanowisku, którego formalnie nie mógł podjąć - prawda? Czy będą aresztowania przełożonych? Czy zostanie pan radny wyprowadzony w kajdankach?