Mnie najmocniej rozbawiła historia znajomego adwokata, który dostał od klienta papiery za nielegalne parkowanie w Pradze, z prośbą, by temat rozwiązać.
Gdy zadzwonił do czeskich służb, skorzystał z infolinii w... języku polskim. Skala patoparkowania rodaków to sprawiła :)
Czechy.
Można parkować na drodze nie niszcząc zieleni i nie jeżdżąc po chodniku.
Szok 😱