➡️Sam wpis w Myrotvorets nie dowodzi, że dana osoba była celem fizycznej likwidacji ani że za jej śmiercią stoją Ukraińcy, idąc tym tropem to wielu polskich publicystów i polityków, którzy są na tej liście musiałoby już dawno zostać zlikwidowanych.
➡️Myrotvorets to taki ukraiński odpowiednik OMZRiKa, ale ostrzejszy i krytykowany za to, że podaje numery telefonów i adresy osób, co rzeczywiście może służyć do presji i szantażu. Jest to forma, którą należy potępić i wiele środowisk nawet ukraińskich to krytykuje. Ukraińskie władze wielokrotnie dystansowały się od działań „Myrotworca”, podkreślając, że jest to prywatna organizacja pozarządowa, jednak kolejne śledztwa w sprawie legalności jej działań nie przyniosły ostatecznego zamknięcia serwisu.
➡️Z tego wszystkiego dowiadujemy się, że Siemion Skrepetsky był wulgarnym artystą, który krytykował Rosję, Czeczenię i Ukrainę. To się wielu spolaryzowanym Polakom nie mieści w głowie jak można krytykować i Rosję i Ukrainę, ale można!
To jeden z jego wpisów, który nie podobał się i Rosjanom i Ukraińcom:
„Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy zawsze żyli w gównie, żyją w gównie i w gównie żyć będą.
Jechałem teraz do domu i zatrzymałem się w toalecie, a tam parking rusko-białorusko-ukraińskich kierowców ciężarówek.
Strach wejść do toalety. Wszystko obsrane, obrzygane i połamane.
Przy czym Polacy starają się jakoś utrzymać tam porządek.
Kacapy, bulbasze i chochły to narody bydłaków. Jedna swołocz. Przeklęci mysio-bracia".
➡️Na ten moment więcej poszlak wskazuje na to, że zabójstwo zostało wykonane na zlecenie rosyjskich służb, ale Myrotvorets ujawniając dane artysty, mógł im ułatwić zadanie.