Joined June 2022
1,399 Photos and videos
Pinned Tweet
Dziękuję za to kosmiczne spotkanie i zaproszenie @M_Bondyra oraz za rozmowę w podkaście niosącym tytuł "Być Mężczyzną". Serdecznie Zapraszam do obserwowania tego fantastycznego kanału na YouTube. youtu.be/OfzPv-o-ctE?si=yexP…
3
2
17
10,126
Dawno nie wrzucałem zdjęcia meteorytu z mojej kolekcji. Jest to chondryt (meteoryt kamienny) typ H5 odnaleziony w północno zachodniej Afryce (NWA). Na przekroju widoczne są opiłki żelaza, które przyciągają magnes.
3
1
11
191
Jesli chcecie dowiedzieć się więcej na temat "przybyszów z kosmosu" jakimi są meteoryty polecam kanał mojego szanownego kolegi profesora Szymka Kozłowskiego "W gabinecie astronoma", youtube.com/@wgabinecieastro…
2
110
Strona internetowa @SpaceX z 2002 roku.
SpaceX website in 2002 Created by 2Advanced Studios and Shane Mielke
2
1
4
302
🚀 Już wkrótce rusza misja Kosmicznego Teleskopu Nancy Grace Roman, który pomoże odpowiedzieć na pytania dotyczące naszej galaktyki i odkryć tajemnice Wszechświata. A teraz pytanie do Was: czy wyślecie swoje imię w tę epicką podróż w kosmos? 🌌✨Jeśli tak, to link podaję poniżej. @Kijek_Hubert @patrycjuszwyzga @Chris_Kurdyla Nadesłane imiona i nazwiska zostaną przesłane na kartę SD i dołączone do teleskopu, a Wy otrzymacie taki oto certyfikat: go.nasa.gov/RomanNames
2
93
Dziś obchodzimy Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa — jeden z moich ulubionych dni w liturgii Kościoła katolickiego. Napiszę krótko, trochę prywatnie. Gdyby nie On, moje życie sięgnęłoby dna. I to nie zwykłego dna, ale takiego, przy którym — używając astronomicznej nomenklatury — nawet czarna dziura wydawałaby się wybawieniem. To właśnie Jemu zawdzięczam, że w najtrudniejszych momentach nie zabrakło mi nadziei, siły i światła.
2
20
289
Przewijajcie dalej, to tylko inkluzja, gdzie kleszcz został uwięziony w bursztynie wraz z piórem jednego z dinozaurów ma...mniej więcej 99 milionów lat.
2
20
506
To było bardzo wzruszające spotkanie... Niewidoma dziewczynka o imieniu Walentyna wygłosiła prezentację przy makiecie 172-metrowej wieży Jezusa, znajdującej się na szczycie bazyliki Sagrada Familia opowiadając jej historię w sposób, który zrobił ogromne wrażenie na uczestnikach spotkania. To niezwykłe i poruszające, że dzięki dotykowej makiecie mogła tak szczegółowo i z pasją przybliżyć dzieje tej budowli. Papież Leon wysłuchał jej z dużą uwagą i zainteresowaniem. W spotkaniu uczestniczyli również król i królowa Hiszpanii. Na zakończenie Walentyna wręczyła papieżowi własnoręcznie wykonany obraz przedstawiający wieżę, a od papieża otrzymała różaniec czemu wyraziła wdzięczność dużą radością (co widać na filmie). Walentyna należy do grupy zorganizowanej przez ONCE – organizację wspierającą integrację społeczną oraz aktywizację zawodową osób z niepełnosprawnościami. youtu.be/yuurOG6oszQ?si=iVbC…
1
149
Astro Ciekawostka: Square Kilometre Array (SKA) to międzynarodowy projekt budowy największego i najczulszego radioteleskopu na świecie. Nazwa pochodzi od planowanej łącznej powierzchni zbierającej sygnał radiowy rzędu jednego kilometra kwadratowego (w praktyce osiąganej przez ogromną liczbę anten rozmieszczonych na dużym obszarze). Te anteny znajdują się w Australii Zachodniej i Republice Południowej Afryki. Oba obiekty powstały na półkuli południowej, by zapewnić najlepszy widok na Centrum Galaktyki i zminimalizować zakłócenia radiowe pochodzące od człowieka. SKA nie będzie pojedynczym teleskopem, lecz siecią tysięcy anten pracujących razem jako jeden instrument dzięki technice zwanej interferometrią. Polska na chwilę obecną nie jest członkiem Projektu SKA. @Chris_Kurdyla @Kijek_Hubert
1
18
1,013
6 czerwca zmarł astronom Alan Hale współodkrywca komety Hale’a-Boppa. Świeć Panie nad Jego duszą. Zdjęcia: z Wikipedii (E. Kolmhofer, H. Raab; Johannes-Kepler-Observatory, Linz, Austria).
1
1
16
337
Kącik Tolkienowski część VIII: "Drugi Smutek Túrina"* *W oryginalnym tekście Narn I Hîn Húrin pada zdanie: „This was the second sorrow of Turin." Do tego przesłania (Facebook przypomniał mi podobny wątek poruszony kiedyś przez angielskich fanów Tolkiena) chciałbym nawiązać w tej części Kącika. To będzie długie rozmyślanie, nad którym spędziłem kilkanaście godzin, aby się do niego przygotować. Proszę o wybaczenie, jeśli popełniłem gdzieś narracyjny błąd być może myląc fakty lub postaci. Niejednokrotnie zadawałem (i nadal to czynię) sobie pytanie: "Czy Túrin Turambar jest odpowiednikiem Hioba w świecie Tolkiena?" Według mnie tylko częściowo. Obaj tracą niemal wszystko i doświadczają niewyobrażalnego cierpienia. Jednak Hiob pozostaje niewinnym człowiekiem wystawionym na próbę, podczas gdy Túrin jest bohaterem tragicznym, którego zgubę przynoszą zarówno klątwa Morgotha, jak i własne decyzje. Bliżej mu chyba do Edypa niż do Hioba. Tolkien stworzył nie tyle biblijną przypowieść o wierze, co klasyczną tragedię o losie, dumie i nieuchronnym przeznaczeniu. Warto zaznaczyć, że Profesor był przede wszystkim filologiem i mediewistą, ale głęboko znał też tradycję grecką i co ciekawe numerował smutki Túrina jak kolejne etapy rozpadu. W tragedii greckiej los bohatera jest znany z góry — widzowie wiedzieli, jak skończy Edyp, zanim spektakl się zaczął. Napięcie nie płynęło z pytania co się stanie, lecz z patrzenia jak to się stanie i dlaczego bohater tego nie dostrzega. Tolkien stosuje ten sam mechanizm przez numerowanie smutków. Mówiąc/pisząc np. „to był drugi smutek", komunikuje czytelnikowi: jest ich więcej. Wiem ile. Ty też będziesz wiedział, gdy nadejdą. Pierwszy — odejście Húrina na wojnę, z której nie wrócił. Dziecko traci ojca. Drugi — odmowa Morwen. Dziecko traci nadzieję na matkę. Trzecie i kolejne smutki nie noszą już numerów — jakby od pewnego momentu Tolkien uznał, że zliczanie przestaje mieć sens. Ból staje się ciągły, nie epizodyczny. Śmierć Belega Cúthaliona, najlepszego przyjaciela Túrina, zabitego przez niego własną ręką w obłędzie. Upadek Nargothrondu. Śmierć Finduilasa. Nienor. Miecz Gurthang. Numerowanie milknie, gdy tragedia przestaje być serią ran, a staje się samą naturą istnienia bohatera. Jest jeszcze jeden wymiar. Morgoth, przeklinając Húrina, powiedział wprost: "widzę twój ród i jego koniec." Przekleństwo nie było tylko magią — było wiedzą. Morgoth znał fabułę. Tolkien, pisząc „to był drugi smutek", na chwilę zajmuje pozycję Morgotha — narratora, który wie, ile bólu jeszcze przyjdzie. To subtelne i nieco mroczne: autor jako ciemna opatrzność, która numeruje cierpienia swojego stworzenia. Ale Tolkien był człowiekiem głębokiej wiary i w jego mitologii zawsze istnieje Ilúvatar ponad Morgothem — muzyka ponad kakofonią. Túrin przegrywa w czasie. Ale w Silmarillionie pada obietnica, że w Dagor Dagorath, ostatniej bitwie, Túrin jako pierwszy uderzy w Morgotha i go zabije. Smutki były policzone. Ale nie były ostatnim słowem. Ale po kolei zaczynając od Ojca Turina: Przekleństwo Morgotha. Húrin, władca ludzi z Domu Hadora, był jednym z największych bohaterów Pierwszej Ery Śródziemia. Podczas Nirnaeth Arnoediad — Bitwy Niezliczonych Łez — wraz ze swymi wojownikami osłaniał odwrót wojsk Turgona. Walczył do końca, a legenda głosi, że powalił siedemdziesięciu wrogów, zanim został pojmany. Morgoth próbował wydobyć od niego tajemnice elfów i położenie Gondolinu. Húrin nie ugiął się. W odpowiedzi Czarny Władca przykuł go do siedzenia na szczycie Thangorodrimu i rzucił klątwę na cały jego ród. Przez długie lata Húrin był zmuszony patrzeć na losy swojej rodziny. Widział tragedie, które dotknęły jego żonę Morwenę, syna Túrina i córkę Niënor. Mógł obserwować wszystko, lecz nie mógł niczego zmienić. To właśnie historia Húrina i jego dzieci stała się jedną z najtragiczniejszych opowieści całego legendarium Tolkiena. Kilka słów o żonie Hurina: Morwen Eledhwen, żona Húrina, słynęła nie tylko z niezwykłej urody, lecz także z niezłomnej dumy. Po klęsce Nirnaeth Arnoediad jej mąż trafił do niewoli Morgotha, a Dor-lómin znalazło się pod władzą Easterlingów. Melian i Thingol zaoferowali jej schronienie w Doriath. Morwen zgodziła się wysłać tam swojego syna Túrina, sama jednak pozostała w ojczyźnie. Nie chciała porzucić ziemi swojego rodu ani żyć na łasce innych, nawet tak potężnych i życzliwych władców jak król i królowa Doriathu. Tolkien nie potępia jej wprost. Przedstawia ją jako kobietę wielkiej siły charakteru, ale także dumy, która nieraz utrudniała jej przyjęcie pomocy. Czytelnik sam ocenia, czy była to godność godna podziwu, czy pycha, która przyczyniła się do tragedii jej rodziny. Natomiast Túrin był wówczas jeszcze dzieckiem. Stracił ojca na wojnie i dorastał w świecie, w którym brakowało mu odpowiedzi, a przede wszystkim — rodziny. W tym czasie do Dor-lóminu przybyli wysłannicy Melian z Doriathu. Przynieśli wieści od Morwen i propozycję, by ona sama wraz z synem udała się pod opiekę Thingola i Melian. Ostatecznie Túrin został wysłany do Doriathu, gdzie miał być bezpieczny. Morwen pozostała w swojej ojczyźnie. Tolkien nie opisuje wprost emocji dziecka w tej chwili ani jego reakcji na decyzję matki. Ale cała późniejsza historia Túrina sprawia, że można odczytać tę scenę jako początek jego życia naznaczonego stratą, tęsknotą i brakiem pewności, co do miłości i bezpieczeństwa, które powinny być oczywiste dla dziecka. Dlaczego to jest „drugi" smutek o którym pisałem powyżej? Tolkien liczył smutki Túrina jak kolejne rany. Powtórzę tylko (bo nie chciałbym przytaczać tutaj całej historii Turina - może założę, kiedyś jakiś podcast na ten temat, ale nie mam obecnie pomysłu). Pierwszy był odejście samego ojca — Húrina zabranego przez wojnę, zanim chłopiec zdołał go poznać naprawdę. Drugi — właśnie ten — to odmowa Morwen: matka, która żyje, która mogłaby przyjechać, która wybrała nie przyjeżdżać. Dla dziecka granica między niemożnością a niechęcią jest niewidzialna. Túrin wie tylko, że wracali sami. Kolejne smutki będą coraz cięższe. Túrin dorośnie i stanie się jednym z największych wojowników swej epoki — ale przekleństwo Morgotha nie odpuści. Wszystko, co pokocha, zniszczy. Każda przyjaźń obróci się w zdradę albo śmierć. Na końcu tej drogi — po zamordowaniu przyjaciela, po nieświadomej miłości do własnej siostry Niënor, po jej śmierci — Túrin rzuci się na własny miecz. Ale na początku był chłopiec w lesie. Płaczący, bo matka nie przyjechała. Tolkien jest mistrzem tragedii właśnie dlatego, że rozumie, jak wielkie zniszczenie zaczyna się od rzeczy małych i cichych — od dumy kobiety, od nadziei dziecka, od powracających posłańców bez odpowiedzi. To będzie długie rozmyślanie, do którego przygotowywałem się przez kilkanaście godzin. Proszę o wyrozumiałość, jeśli gdzieś popełniłem błąd narracyjny, być może myląc fakty lub postacie.
2
3
5
665
Kopiowanie tekstu z Worda na X niestety spłatało "figla" usunęło moich "tolkienowych" Obserwujących oraz powtórzyło mój drugi akapit na końcu tekstu. Jeśli macie namiar na jakąś stronę, gdzie mógłbym w prosty sposób stworzyć bloga to będę wdzięczny wtedy będę podawał link do kolejnych części Kącika na dodatek będą ilustracje. @Frangern_z_Krk @Lekkim_Piorem @TolkienPolska
2
87
Dziś obchodzimy 82. rocznicę lądowania Aliantów w Normandii. Gdyby Dziadek żył, pewnie by się tam wybrał – zawsze tam bywał, odwiedzając swoich żołnierskich Braci, którzy pozostali tam zawsze. Na zdjęciu Dziadek Stanisław (po lewej) podczas 70. rocznicy ląd Aliantów w Normandii w 2014 roku, w towarzystwie przyjaciół kombatantów. Dziadek służył w 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, a póź w 4. kompanii Batalionu Strzelców Podhalańskich. Cześć Ich Pamięci.
2
1
14
346
Astro Ciekawostka: Każdego marsjańskiego roku, tuż przed nadejściem zimy na południowej półkuli Marsa, ogrzane przez Słońce powietrze unosi się po stokach Arsia Mons, unosząc drobiny pyłu. Nad kalderą wulkanu pył może formować wirującą, spiralną chmurę widoczną z orbity. Takie chmury mogą sięgać od około 15 do 30 km wysokości. Obrazek ilustracyjny. @Kijek_Hubert @patrycjuszwyzga @SOB_pl @MeteoprognozaPL
1
2
24
1,732
Co roku w Święto Bożego Ciała moja rodzinna miejscowość z wielką starannością i zaangażowaniem przygotowuje drogi dla Pana. Mieszkańcy dekorują ulice, domy i przydrożne kapliczki kwiatami oraz symbolami religijnymi, tworząc wyjątkową atmosferę modlitwy i wspólnoty. Procesja przechodząca przez moją wioskę jest pięknym świadectwem wiary, tradycji i szacunku dla Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. To dzień, który jednoczy mieszkańców i przypomina o wartościach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. @ksMarekLis @EpiskopatNews @Galadhorn Zdjęcia: Parafia pw. św. Idziego w Siemianicach
1
3
18
260
Widok na Ziemię z Saturna. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, Ziemia to ta mała kropka po lewej stronie zdjęcia, a Księżyc to jaśniejsza kropeczka po prawej. (Źródło: NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute)
1
3
16
1,155
Moje kochane brazylijskie klimaty. Dzięki @Przewodzik za przypomnienie tego utworu. 🙂
PrzewodzikMuzyczny Za 9 dni rozpoczyna się Mundial, a ja zupełnie nie czuję gorączki futbolowej. Żeby sobie zatem podgrzać nieco emocje będę do pierwszego meczu codziennie wrzucał kawałki z krajów, które moim zdaniem będą walczyć o medale. Pierwsza - Brazylia i ja nie wiem czy to paradoksalnie nie jest dla mnie główny faworyt, bo choć ich reprezentacja nie wydaje się "wielka", to jednak to jest BRAZYLIA. A do tego gramy jednak na półkuli zachodniej, no i pamiętamy finały w 1994 roku, też wszak w USA. Myślę, że taka przyczajona Brazylia z drugiego rzędu może być bardzo groźna, a my wczujmy się w klimat tym oto wspaniałym kawałkiem, który nagrał w 1966 roku Sérgio Mendes i jego zespół Brasil '66. "Mas que nada" w plebiscycie brazylijskiego wydania Rolling Stone w 2007 roku zajęło 5. miejsce dla najlepszej piosenki tego kraju w historii.
103
Symbology Cinematics zaserwował nam kolejną porcję muzyki nawiązującej do uniwersum Tolkiena. W tym motywie muzycznym Beren i Lúthien zmierzają do Angbandu... youtu.be/HxpLT3crkeA?si=B6qg…
2
154
Kącik Tolkienowski część VI, "Czyli ponad 20 lat analizy literatury Tolkiena daje mi subtelne przemyślenia": Dlaczego Gandalf obawiał się Jedynego Pierścienia? Jedyny Pierścień, wykuty przez Czarnego Władcę Saurona w ogniu Góry Przeznaczenia, był nie tylko potężnym artefaktem magicznym, lecz ucieleśnieniem czystego zła. Gandalf Szary — jeden z najpotężniejszych czarodziejów Śródziemia, Maiar posłany przez Valarów — od pierwszej chwili, gdy zetknął się z tym przedmiotem, wiedział, że nigdy nie wolno mu go dotknąć ani przyjąć. Jego obawa była głęboka, świadoma i wypływała z doskonałego rozumienia własnej natury. Pierścień kusi tych, którzy pragną czynić dobro Czarodziej rozumiał, że Jedyny Pierścień nie działa tak samo na wszystkich. Jego moc była tym groźniejsza, im szlachetniejszy był umysł i im większa była wola potencjalnego nosiciela. Kiedy Frodo w Shire oferuje mu Pierścień, czarodziej kategorycznie odmawia, mówiąc wprost: "Nie kusić mnie! Gdybym go wziął, zacząłbym od dobrego zamiaru — ale przez Pierścień zostałbym przemieniony w kolejnego Czarnego Władcę." Gandalf wiedział, że jego miłość do Śródziemia i pragnienie ochrony wolnych ludów stałyby się bronią przeciwko nim samym. Dobra wola nie chroni przed korupcją — wręcz przeciwnie, czyni ją bardziej subtelną i przez to tym bardziej niebezpieczną. Naturalna potęga Gandalfa czyni go podatnym na korupcję. Gandalf/Olorin jako Maiar dysponował mocą nieporównywalnie większą niż ludzie czy Hobbici. To właśnie ta potęga stanowiła jego największą słabość w obliczu Pierścienia. Im silniejsza jest wola nosiciela, tym szybciej Pierścień mógłby ją zawłaszczyć i obrócić w służbę Sauronowi. Gandalf, wyposażony w swą moc, z Pierścieniem w dłoni stałby się istotą zdolną do pokonania samego Saurona — ale tylko po to, by zająć jego miejsce. Nie byłoby to ocalenie Śródziemia, lecz zamiana jednego tyrańskiego władcy na innego, być może jeszcze groźniejszego, bo działającego w imię błędnie pojętego dobra. Nie jestem pewien, czy dobrze rozumuję, ale Pierścień był w pewnym sensie narzędziem dominacji, sprzecznym z naturą Olorina. Istota Jedynego Pierścienia tkwiła w jego przeznaczeniu: miał służyć panowaniu, ujarzmieniu i zniewoleniu innych woli. Istari zaś przybył do Śródziemia z misją zupełnie przeciwną — miał krzepić serca wolnych istot, budzić w nich odwagę i mądrość, lecz nigdy nie rządzić nimi ani nie odbierać im wolności wyboru. Przyjęcie Pierścienia byłoby zaprzeczeniem jego samej istoty i posłannictwa. Sauron zakodował w artefakcie swą własną wolę dominacji i nawet Gandalf, walcząc z tym wpływem, musiałby w końcu ulec. Głęboka samoświadomość jako wyraz mądrości Obawa Olorina przed Pierścieniem jest też dowodem jego niezwykłej mądrości i pokory. Nie mówi: "Jestem zbyt słaby, by go nosić" — mówi raczej: "Jestem zbyt niebezpieczny, by go nosić." Ta różnica jest zasadnicza. Rozumiał bowiem, że największym zagrożeniem dla Śródziemia nie jest jego własna słabość, lecz jego siła użyta w niewłaściwy sposób. Taka świadomość własnych ograniczeń i potencjału do wyrządzenia zła wyróżnia prawdziwie wielkiego i mądrego. Obawa Gandalfa przed Jedynym Pierścieniem była zatem nie tchórzostwem, lecz wyrazem głębokiej mądrości. Wiedział, że korupcja nie przychodzi przez słabość, lecz przez pychę — przez przekonanie, że jest się wystarczająco silnym, by oprzeć się pokusie. Odmawiając przyjęcia Pierścienia, Gandalf udowodnił, że prawdziwa wielkość polega nie na sięganiu po władzę, lecz na umiejętności jej odrzucenia. To właśnie czyni go jedną z najszlachetniejszych postaci w historii Śródziemia stworzonego przez J.R.R. Tolkiena. @Lekkim_Piorem @TolkienPolska @Galadhorn @MichaelLoda @AnnaMandrela Grafika za: @_middleEarth
2
9
518