17 praw(d) gospodarczych, o których powinien wiedzieć Prezydent RP, a czego nie wiedzą dzisiejsi kandydaci.
1. Za każdą obietnicą wyborczą stoją, wprost lub pośrednio… pieniądze
2. Pieniądze, w zdrowym organizmie gospodarczym, biorą się z pracy przedsiębiorców, JDG i podmiotów, czyli płatników budżetowych netto, oczywiście wspieranych ofiarną pracą swoich pracowników
3. Przedsiębiorcy nie płacą mniejszych składek ZUS - panie Prezydencie i panie Przewodniczący NSZZ Solidarność - płacą i za siebie, i za wszystkich swoich pracowników, dla których organizują i utrzymują miejsca pracy
4. Politycy, urzędnicy państwowi i samorządowi, z Prezydentem i z Premierem na czele, policjanci, żołnierze, nauczyciele i stale rosnąca liczba przedstawicieli wielu innych szlachetnych zawodów, a także emeryci - wprost nie wypracowują PKB - są oni budżetowymi beneficjentami netto (dostają pensje podatek od płac składki ZUS z budżetu)
5. Najważniejszą grupą społeczną w kryzysie są polscy przedsiębiorcy, ponieważ nie tylko kreują dobra i płacą w Polsce podatki (zasilają budżet), ale także inwestują tu swoje zyski, w przeciwieństwie do podmiotów zagranicznych - pamiętajmy więc, gdzie robić zakupy
6. Z nieokiełznanego, ciągłego ględzenia polityków, publicystów politycznych, ekonomistów i wielu, wielu innych nie przybędzie ani mieszkań, ani żadnych innych dóbr
7. Pieniądze z UE są kredytem, zobowiązaniem, uzależniają nas, a każde Euro (dostane, otrzymane, pożyczone czy bezzwrotne) będzie musiało być spłacone
8. UE jest prowizyjną, burżuazyjną europejską oligarchią urzędniczą tj. za wszystkie programy, fundusze, cła, podatki Vat, ETS-y, a nawet dochody, itp. pobiera prowizje, by oligarchia mogła godnie żyć - teraz będą to kolejne prowizje od programów uzbrojenia, wspólnej armii i pomocy Ukrainie; nie ważne zresztą jak się programy nazywają, ważne by pobierać od nich marże. Spłata tych „solidarnych” zadłużeń zajmie nam kilkadziesiąt lat, a przy czterodniowym tygodniu pracy i malejącej populacji, setki lat
9. Budżet Polski nie bilansuje się od dawna, a to oznacza niegospodarność, brak efektywności oraz niekompetencje zarządzających, w konsekwencji pogłębiający się kryzys
10. Rozwój gospodarczy jest utopią (półprawdą), bo jest na kredyt (jak za Gierka, tylko znacznie gorzej), przykład za 2024 rok:
- wzrost PKB o 2,9% to przyrost o ca 100 mld zł
- wzrost zadłużenia w tym czasie (tylko samego budżetu Polski) to 240 mld zł
11. Dziura budżetowa - to największe zagrożenie na wypadek W. - nastąpi załamie niewydolnych struktur państwa, wierzyciele pozbawią nas rezerw, zweryfikują się negatywnie oczekiwania dotyczące sojuszy, przesilenie pozostawi nieprzygotowanych obywateli samym sobie i bez pieniędzy, a armia choćby 300-tysięczna oraz uzbrojona w najnowocześniejszy sprzęt podda się z braku amunicji i zaopatrzenia itd. Na szczęście nie dojdzie do W.
12. Zadłużanie kraju jest prymitywnym, ale najłatwiejszym sposobem realizacji nadmiarowych celów - nie wymaga wiedzy, ani kwalifikacji, a podejmujący decyzje o zadłużaniu całych pokoleń nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za spłatę, nie ponoszą żadnych kosztów ani żadnych ryzyk
13. Pieniądze „leżą na ulicy”, ale ich podniesienie wymaga wiedzy i odwagi np.:
- ponad 160 mld zł niewpłaconych do budżetu podatków wynika z utrzymywania (w interesie polityków) szarej strefy
- wszelkie formy pomocy osobom i podmiotom będącym w pełni sił (dotacje) są patologią i złodziejstwem - jeden dostaje, wszyscy spłacają
- wspieranie podmiotów, w szczególności zagranicznych np. konsorcjów amerykańskich jest dewastacją równego dostępu do rynku
- można likwidować inflację bez kosztów społecznych, niefiskalnie - o tym nie mają pojęcia bankowcy, NBP, RPP oraz Prezes
- można szybko i skutecznie pobudzić gospodarkę, ale trzeba mieć wiedzę - dla zainteresowanych zrobię o tym webinar na YT - jak uzbiera się 100 osób - napiszcie na kanale - gwarantuje „spadniecie z krzeseł”, takie to proste
14. Zarządzający nami - politycy - są najgorszą możliwą grupą do kierowania krajem, bez profesjonalnej weryfikacji kwalifikacji, bez bieżącego systemowego nadzoru, bez doświadczenia w zarządzaniu ryzykiem i bez rzeczywistej, nieuniknionej odpowiedzialności
15. W nawiązaniu do punktu wyżej - likwidacja przerostu biurokracji to przede wszystkim eliminacja niekompetencji - panie Premierze „pod latarnią najciemniej”
16. Każde z poniższych:
- Zbędne regulacje
- Negatywne emocj
- Podział i skłócenie
- Dotacje, czyli pomoc jednym z jednoczesnym przeszkadzaniem innym
- Wszechobecne gadulstwo
- Niekompetencja i brak systemowej weryfikacji profesjonalizmu na stanowiskach decyzyjnych opłacanych z publicznych pieniędzy
- Zaniechania
- …
to przeszkody w rozwoju, marnotrawienie energii i potencjału narodu - nieodwracalne straty
17. Winę za powyższy stan rzeczy ponoszą obywatele RP, a w szczególności:
- chciwi - zabiegający i opętani żądzą „darowanych i darmowych” pieniędzy aż tak, że nie dbają o swoje dzieci, wnuki i prawnuki, które będą te oczywiste zobowiązania spłacały
- interesariusze - za stanowiska zdradzą wszystko, nawet przyjaźń
- egoiści - którzy w swoim mniemaniu osiągnęli sukces, jest im dobrze, umościli sobie gniazdka, więc nie zauważają konsekwencji wszechobecnych patologii, zakłóciłoby to ich strefę komfort
- wyborcy, którzy powierzają losy kraju i narodu ludziom bez kwalifikacji (niezdolnym do dogłębnej analizy i bez profesjonalnego, komplementarnego programu), kierowani emocjami bez chęci zrozumienia nawarstwiających się zagrożeń.
„Barak wiedzy jest grzechem” - Sokrates
„Brak chęci do wiedzy jest grzechem śmiertelnym” - JA
#budujmynoweelity