Pośmialiśmy się z Bąkiewicza, a teraz tak na poważnie. Sakiewicz wysłał tam tych klaunów tylko po to, aby zorganizować prowokację, pokazówkę. Scenariusz rozpisany: krzyż, różańce, transparenty. Wiedział dobrze, że niemiecka policja nie pozwoli postawić bez pozwolenia w centrum Berlina krzyża. Że zareaguje i skuje tych gamoni, którzy teraz będą grali rolę ofiar. To wszystko jest pisane pod podpalanie państwa. Ta cała nagonka na obcokrajowców, na Niemców, to wszystko przerobili Niemcy w latach 30-tych i skończyło się źle.