FATBIKE FAN / HIFI FAN / BEV FAN

Joined December 2017
794 Photos and videos
PIEWCA POŻOGI retweeted
🥗🥩DIETETYCZNE FAKTY i MITY: SZYBKI METABOLIZM NIE ISTNIEJE (LICZYMY TDEE) Tyjesz bo masz "wolny metabolizm", a szczupła koleżanka z pracy je co chce, bo "ma fartowną genetykę"? To mit. Różnica między tyciem a trzymaniem sylwetki nie musi być duża. Wystarczy 100 czy 200 kalorii dziennie (1-2 cukierki) a skumulowane sprawi, że po kilku miesiącach koszule i sukienki staną się za ciasne. To nie jest jednak kwestia mitycznego metabolizmu a w dużej mierze... nieświadomego ruchu. Badania metaboliczne (Donahoo i in., 2004) pokazują, że po uwzględnieniu masy ciała i ilości tkanki aktywnej metabolicznie różnice w spoczynkowym tempie metabolizmu (RMR) są zaskakująco niewielkie i zwykle wynoszą zaledwie 5-8%. W praktyce oznacza to różnice rzędu 100-135 kcal między osobami o tej samej masie mięśniowej. Geny nie dają darmowej licencji na jedzenie dodatkowych kalorii. Duża część tej kalorycznej różnicy ukryta jest w NEAT czyli spontanicznej aktywności fizycznej (non-exercise activity thermogenesis), która potrafi dać róznice w setkach, a skrajnych przypadkach nawet 2000 kalorii dziennie między osobami o tych samych warunkach. (Mówimy tutaj o osobach zdrowych, bez nieuregulowanych chorób tarczycy (jak Hashimoto) czy poważnych zaburzeń hormonalnych – to osobny temat.) Rozłóżmy jednak realne całkowite dobowe zapotrzebowanie kaloryczne (TDEE - Total Daily Energy Expenditure). Co się na nie składa? BMR NEAT trening TEF. Rozłóżmy je na czynniki pierwsze 👇 1⃣ BMR – Twoja baza (i jedyny stabilny element) BMR (Basal Metabolic Rate) to energia, którą Twoje ciało zużywa wyłącznie na podtrzymanie życia (praca serca, mózgu, oddychanie) - tyle potrzebujesz nawet gdybyś cały dzień leżał bezruchu w łóżku. Jak to liczyć? Możesz to robić za pomocą wielu kalkulatorów online, ale jeden wzór jest lepszy niż pozostałe. Tym złotym standardem walidowanym przez Academy of Nutrition and Dietetics jest wzór Mifflina-St Jeora (1990). Przewiduje on BMR z dokładnością ±10% u 79% zdrowych ludzi. 🙍‍♂️Wzór dla mężczyzn: (10x waga w kg) (6,25x wzrost w cm) - (5x wiek) 5 👩‍🦰Wzór dla kobiet: (10x kg) (6,25x cm) - (5 wiek) - 161 To jedyny punkt układanki, który jesteś w stanie oszacować z wysoką pewnością. Cała reszta... to niestety ruchome piaski. 2⃣ NEAT - prawdziwy "szybki metabolizm" NEAT to każda aktywność poza zaplanowanym treningiem: wiercenie się na krześle, podrygiwanie nogą, gestykulacja przy rozmowie, sprzątanie, pójście po zakupy, spacer z psem. Zarówno aktywnośc które planujemy jak i te wykonywane bezwiednie. Badania prof. Jamesa Levine’a (Mayo Clinic) pokazały, że w skrajnych przypadkach różnice w NEAT mogą sięgać nawet 2000 kcal dziennie. U większości ludzi będą oczywiście znacznie mniejsze, ale nadal wystarczająco duże, by całkowicie przykryć wpływ niewielkich różnic w metabolizmie spoczynkowym. Osoby o których mówi się, że mają "szybki metabolizm" mają po prostu własnie wyższy NEAT: często wstają z fotela, ruszają nogą czy wybierają spacery do sklepu zamiast podjechania samochodem. Organizm nie trawi jedzenia bardziej lub mniej efektywnie: jedni po prostu więcej się ruszają. 🚨UWAGA! Kiedy wchodzisz na deficyt kaloryczny, Twój organizm zaczyna podświadomie sabotować NEAT, żeby oszczędzać energię. Przestajesz tupać nóżką do muzyki, rzadziej wstajesz, częściej leżysz. Ten niezauważalny spadek NEAT na diecie potrafi zabrać Ci od 200 do 400 kcal dziennie (Levine, 2007). To dlatego waga nagle staje, mimo że "przecież jesz tyle samo". 3⃣ Trening - Największe rozczarowanie i rola EPOC Trening siłowy potrafi dać wycisk, ale jego rolą nie jest spalanie kalorii. Wbrew temu co mogłoby się wydawać ilość energii jaką zużywasz jest stosunkowo mała. 💪Z badań nad kalorymetrią pośrednią (i danych Harvard Health) wynika, że godzina ostrego treningu siłowego u mężczyzny ważącego około 80 kg oznacza zwykle wydatek rzędu 300-400 kcal ponad spoczynkowe zapotrzebowanie energetyczne. To jest liczba NETTO (czysty koszt wysiłku, po odjęciu BMR za ten czas). To właśnie dlatego zegarki, licząc wartość brutto, bezczelnie pokazują 600-700 kcal. U osób które zaczynają ćwiczyć, robią dłuższe przerwy czy ćwiczą w domu te liczby będą jeszcze mniejsze. 🔥Po intensywnym wysiłku występuje zjawisko EPOC (nadmiernego powysiłkowego zużycia tlenu). Jego długość zależy od rodzaju wysiłku - najczęściej 1-2 godziny, przy bardzo intensywnym wysiłku dłużej. W praktyce większość osób przecenia jednak jego znaczenie, bo ten dodatkowy potreningowy wydatek energetyczny najczęściej wynosi zaledwie kilkadziesiąt kalorii. Trening jest ważny - szczególnie na redukcji ale nie służy do bezpośredniego wypalania setek kalorii. Jego głównym zadaniem jest wysłanie sygnału anabolicznego: „Hej, te mięśnie są nam potrzebne, spalaj tłuszcz!”. 4⃣ Dobra wiadomość: TEF – niewidzialny sojusznik TEF (Thermic Effect of Food) czyli termiczny efekt pożywienia. Twoje ciało zużywa energię na strawienie i przyswojenie tego, co zjadłeś. TEF zależy bezpośrednio od makroskładników – najwięcej energii (nawet 20-25%) organizm marnuje na strawienie i przetworzenie białka, podczas gdy dla węglowodanów jest to 5-10%, a dla tłuszczów zaledwie 0-3% (Westerterp, 2004). 🚨 GDZIE UKRYWAJĄ SIĘ BŁĘDY? 💀Oszustwo aplikacji i smartwatchy Producenci sprzętu chcą, żebyś czuł się dobrze. Kiedy widzisz na ekranie wielki komunikat o spalonych kaloriach, dostajesz strzał dopaminy. Problem w tym, że to często fikcja. Błąd pomiaru: Słynne już badanie Stanford University (2017) pokazało, że urządzenia potrafią potężnie przestrzelić wydatek energetyczny – w określonych warunkach błąd potrafi wynieść nawet 93%! Choć nowsze modele radzą sobie znacznie lepiej z samym pomiarem tętna, to wyliczanie spalonej energii nadal pozostaje ich ogromnym problemem. Analizy z 2024 roku potwierdzają, że najnowsze generacje zegarków Apple, Garmin czy Samsung wciąż wykazują istotny błąd systematyczny (bias) przy szacowaniu kalorii, szczególnie u osób z wyższą zawartością tkanki tłuszczowej, a średni błąd w testach aktywności nadal regularnie przekracza 15–20%. Nawet najlepsze algorytmy (jak Fitbit po usunięciu skrajnych odczytów) są dalekie od laboratoryjnej dokładności. 💀Pułapka podwójnego liczenia: Dodatkowym problemem jest sposób prezentowania danych przez oprogramowanie w tym kalkulatory online. Część urządzeń pokazuje całkowity wydatek energetyczny (Total Calories), część wyłącznie dodatkowy wydatek związany z aktywnością (Active Calories), a część oba wyniki jednocześnie. W efekcie większość popularnych aplikacji domyślnie dolicza BMR czyli energią którą Twój organizm spaliłby i tak w danym czasie, sztucznie zawyżając dzienny limit jedzenia. Warto dokładnie sprawdzić ustawienia aplikacji i jak dokładnie zdefiniowana jest liczba którą pokazują. Największy błąd popełniasz... na talerzu Jest jeszcze jeden problem: większość ludzi znacznie lepiej kontroluje szacowanie spalania kalorii niż ich realne spożycie. Kilka dodatkowych łyżek oliwy nalanych "na oko", garść orzechów podjedzona przy biurku, niedokładnie zważona porcja masła czy duża ilośc mleka do kawy - te małe rzeczy potrafią dodać do bilansu więcej energii niż cały, długi spacer po pracy. Badania konsekwentnie pokazują, że ludzie mają silną tendencję do zaniżania spożycia kalorii i zawyżania poziomu aktywności fizycznej. To właśnie tutaj najczęściej znika deficyt. Dodajmy do tego fakt, że prawo w UE pozwala na 20% błędu na oficjalnych etykietach spożywczych. Jeśli zebrać razem ukryte kalorie oraz miejsca gdzie wydaje się, że spalasz więcej na koniec dnia może okazać się, że nawet mimo poczucia wyrzeczeń nadal wcale nie jesteś na deficycie Co zatem robić? Trzeba się pogodzić z jednym: wyliczenie realnego TDEE co do 100 kcal na papierze jest po prostu niemożliwe. Nie szukaj kalkulatora idealnego, bo taki nie istnieje. ✅Policz BMR z Mifflina (użyj wzoru powyżej). Tu mamy wzór który daje sporą dokładność. ✅Dodaj skrajnie ostrożny, zaniżony mnożnik aktywności pamiętając że NEAT bezwiednie zmniejsza się na redukcji(!) ✅Upewnij się że nie zawyżasz wydatków ze spacerów i treningów ✅Trzymaj się tej liczby przez 4-6 tygodni, sztywno i skrupulatnie ważąc jedzenie na wadze kuchennej oraz licząć KAŻDY dodatek typu cukierek czy mleko do kawy ✅Obserwuj wagę i obwody. Jeśli masz energię, nie masz napadów głodu, a waga ruszyła w dół- masz swój unikalny złoty punkt. ⚖️ Dlaczego 4-6 tygodni skoro większośc diet mówi o utracie wagi w okresach tygodniowych? Patrzenie na wagę co tydzień to ogromny błąd Waga nie spada bowiem liniowo, lecz skokowo (często co 2-4 tygodnie). Dlaczego? Komórki tłuszczowe, zanim trwale się skurczą, zastępują spalony tłuszcz wodą, by utrzymać swoją objętość. Dopiero gdy organizm uzna, że tłuszcz nie wróci i nie trzeba trzymać ich w gotowości, gwałtownie uwalnia płyny tzw. efekt whoosh - co prawda dokładny mechanizm jest nadal przedmiotem badań, ale retencja wody napędzana kortyzelem i wahaniami glikogenu regularnie maskuje realną utratę tłuszczu. Wtedy widzisz nagły spadek o 1-2 kg w jedną noc. Tłuszcz znika od początku, ale woda tymczasowo maskuje progres. Wiem że nie przedstawiłem tu prostego rozwiązania. Wręcz przeciwnie: liczenie swojego zapotrzebowania nie jest łatwe, ale zrobienie tego odpowiednio pozwoli znaleźć punkt który będzie pozwalał na zdrowe tempo redukcji czy robienia masy. Nie ma nic gorszego niż rozczarowanie niezależnie zbyt wolną redukcję bądź zbyt gwałtownym (i niepotrzebnym) nabieraniem masy. Mam nadzieję, że ten tekst pomoże uniknąć kilku pułapek, w tym zbyt dużego deficytu.
4
1
15
4,280
PIEWCA POŻOGI retweeted
Zauważyłam, że butelkomaty wprowadziły kilka nowych socjologicznych zachowań Polaków i czasem spontanicznie udaje się odtworzyć niezapomnianą atmosferę urzędu z lat dziewięćdziesiątych 🥹 1. Pechowa trójka Stanięcie jako trzeci jest najgorsze, bo dopiero wtedy zbiorowisko uzyskuje formalny status „kolejki”. Dwóch ludzi jeszcze „coś tam sobie oddaje”, ale trzeci uruchamia mechanizm frustracji i tym samym stajesz się odbiorcą pierwszych ostentacyjnych westchnień kolejnych dołączających. (tzw. passive-aggressive signaling). 2. Uśpiona czujność Nieuważne wpuszczanie do kolejki sąsiada, który niby podchodzi tylko zamienić dwa słowa na temat przedłużającego się remontu klatki, a nagle orientujesz się, że jest już w połowie opróżniania swojego worka wielkości średniego pontonu. 3. Presja Kiedy wrzucasz butelki i wiesz, że każdy za tobą trwa w nienawistnym oczekiwaniu czy nie zapełnisz pojemnika do pełna. U osób wrażliwych na tym etapie może włączyć się mechanizm wyrzutów sumienia, że piją za dużo. 4. Panika Kiedy butelka jest wypluwana przez podajnik, a ty kompulsywnie sprawdzasz już trzeci raz, czy na pewno ma etykietę zwrotu. W tym momencie może uruchomić się schemat z punktu nr 3. 5. Hierarchia Pogardliwy wzrok weterana ze 120 litrowym worem puszek wymierzony w stronę amatora z czterema butelkami po małej Nałęczowiance. Emocje podobne do parkowania Land Roverem obok Uno z kratką, blachami mocowanymi na trtytkach i naklejką listka klonowego, który jest już tak stary, że odkleja się razem z lakierem. 6. Niezręczność LEVEL MASTER Kiedy twoja ostatnia butelka uruchamia komunikat „Automat pełen”. Zapada cisza. Człowiek czuje się winny wobec całej grupy, wybudzając w sobie pierwotny lęk przed wykluczeniem ze stada. Zaczyna przepraszać, ale nikt nie mówi „nic się nie stało”. Kolejka nienawistnie milczy. 7. Brak lidera Nikt przez dłuższą chwilę nie poczuwa się do odpowiedzialności, żeby zawołać pracownika, i w efekcie wszyscy stoją, obserwując własne buty albo ceny proszku w promocji. Pozorny marazm motywowany jest obawą przed utratą miejsca w kolejce lub kuponu na 2 zł. 8. Kierownik kolejki Sytuacją odmienną jest pojawienie się samozwańczego lidera, który koordynuje płynnością ciągu. Instruuje, że „kodem do góry” i „denkiem do przodu”, przestawia ludzi tak, żeby „tu pani ma trzy buteleczki to przepuśćmy”, a „pan jest silny chłop, to może poczekać z tym workiem, tu starszą damę proszę przodem”. Robi przy tym takie zamieszanie, że niespodziewanie omija łukiem kolejkę i nagle z siódmego jest drugi. 9. Fan adrenaliny Osoba, która mimo gigantycznej kolejki podchodzi tylko z jedną butelką. To taki społeczny odpowiednik wciskania się fiatem punto na żółtym przed tramwaj. 10. Komentator Często pojawia się ktoś, kto uważa, że należy poinformować pozostałych, co uważa na temat systemu kaucyjnego oraz logistyki sklepów w radzeniu sobie z nowym wyzwaniem. Może dojść wątek cen masła albo przyszłości Europy, ale to w zależności od liczebności i struktury narodowościowej kolejki. 11. Amator vs. Mentor W godzinach szczytu (jest to każda godzina) w kolejce znajdzie się ktoś, kto oddaje po raz pierwszy i recyklingowy wyjadacz, który z kaucji ma już odłożone na nowe wycieraczki do opla. Mistrz płynnym ruchem wysuwa się na prowadzenie i cierpliwie instruuje młodzika, głośno chwaląc postępy. Kolejka zbyt późno orientuje się, że dziwnym trafem Mistrz nie wraca już na swoje miejsce na końcu, a zajmuje to tuż za swoim uczniem. 12. Komentator-dietetyk Co jakiś czas pojawia się osoba, która z kolei chętnie wszystkich przepuszcza i obserwuje, co kto wrzuca. Ta pozorna uprzejmość to pułapka, która może ewoluować, w zależności od tego czy w worku przeważają puszki po piwach, napojach słodzonych czy wodzie. Tu proporcje spotykają się z każdorazowym komentarzem dotyczącym zdrowia i chorób przewlekłych. 13. Zawiść To miłe uczucie w dole brzucha, na widok nielubianego sąsiada, któremu w połowie worka wyświetlił się komunikat „Awaria”.
64
170
1,268
109,111
PIEWCA POŻOGI retweeted
Artyści.
5
59
331
4,324
METALLICA unites us all. 🤘

45
519
3,280
131,810
PIEWCA POŻOGI retweeted
Ferrari ha presentado su primer coche eléctrico, el Luce, y está medio mundo opinando como un coro griego. El coro dice que el Ferrari Luce no parece un Ferrari, que por qué es azul, que parece un coche chino, un BYD, un NIO, una cosa lisa y sin rabia. El coro dice esto desde el sofá, desde el móvil, desde el pulgar que se desliza, y el coro está convencido de que sabe más de diseño que Jony Ive, el hombre que dibujó el iPhone o el iMac, una parte sustancial de los objetos que ese mismo pulgar ha tocado durante veinte años. Jony Ive ha definido la forma material de tu vida cotidiana más que ningún arquitecto y que ningún urbanista, más que cualquiera de los que ahora explican en un hilo por qué se ha equivocado. La probabilidad de que tú, desde el sofá, hayas visto algo que a Ive y a Newson y al equipo entero de Maranello se les ha pasado en cinco años de trabajo, esa probabilidad es muy pequeña. No es cero, pero es muy pequeña. Luego está lo de China, que es verdad, y que es lo contrario de un insulto. Sí, parece un coche chino, porque China es el sitio. Porque el ultrarrico chino es el comprador natural de este objeto y porque en China la combustión ya es el pasado, también arriba del todo, también en la cumbre del dinero. El lujo eléctrico chino se ha multiplicado por doce en cuatro años mientras el lujo de gasolina retrocedía. De hecho, hay un sedán eléctrico (el Maextro S800 de Huawei JAC) que en un solo mes vendió más que el Panamera, el Serie 7 y el Maybach juntos. El motor de explosión, en ese mercado, huele a siglo equivocado, así que Ferrari ha dibujado un coche eléctrico mirando dónde está el dinero del futuro y cómo respira ese dinero del futuro. Y queda lo tercero, que casi nadie dice y que sabe cualquiera que haya pisado una escuela de diseño una sola tarde. Las cosas que son distintas son distintas, y tienen que verse distintas. Esa es la ley. Un coche eléctrico es otra arquitectura, otro reparto del peso, otra relación entre el cuerpo y el aire, y fingir lo contrario, fingir que es un coche de combustión con la tripa cambiada sería vestir el motor nuevo con la carrocería vieja, sería la mentira más cobarde que una marca como Ferrari pudiera contar. Por eso Ferrari ha decidido que el coche eléctrico se vea eléctrico, que la diferencia se note, que el objeto no disimule lo que es, incluso en el azul de la presentación oficial. Pero el coro dice que no parece un Ferrari. Igual no lo parece, pero lo es. Y si lo que quieres es un Ferrari eléctrico que parezca un GTO, lo que pasa es que no te gustan los Ferraris, te gustan las imitaciones de Ferrari, aunque esa imitación la hubiese hecho la propia marca.
556
127
733
214,422
PIEWCA POŻOGI retweeted
Polska produkuje baterie do Volkswagena, Porsche i Audi. I większość z nas nawet o tym nie wiedziała. Tesla z 600 000 km na liczniku wciąż jeździ na oryginalnej baterii. A gdy w końcu padnie – trafi do recyklingu, gdzie okaże się warta nawet 10 000 złotych. I właśnie na tym Polska buduje coś wielkiego. Jesteśmy już największym producentem ogniw litowo-jonowych w Europie. A teraz w Zawierciu powstaje największa w Europie instalacja do recyklingu baterii – która uniezależni Europę od metali z Azji i Afryki. Cicha rewolucja. Dzieje się tu i teraz. 👇
30
175
579
43,418
PIEWCA POŻOGI retweeted
Trwa sezon zabijania samców sarny. Ta gałązka to tzw. „złom” — element rytuału łowieckiego. Myśliwi mówią, że to „ostatni kęs” i wyraz szacunku dla zabitego zwierzęcia. Problem w tym, że symboliczna gałązka nie przywraca życia. Można ubrać śmierć w tradycję, ceremoniał i patetyczne słowa, ale sens pozostaje ten sam: dzikie zwierzę zostało zabite. W tym przypadku samiec sarny — w okresie, w którym dla wielu ludzi las kojarzy się z wiosną, rozrodem i życiem, a nie z kolejnym sezonem strzałów. Jeżeli naprawdę szanujemy dzikie zwierzęta, to najważniejszym gestem nie jest gałązka po śmierci. Jest nim pozwolenie im żyć.
63
201
731
14,596
PIEWCA POŻOGI retweeted
503
1,777
6,147
139,931
RT @Alicja1263: Polskie MSZ interweniowało w USA przed ucieczką Ziobry‼️ Przed ucieczką Ziobry polskie MSZ wysłało stronie amerykańskiej sp…
414
PIEWCA POŻOGI retweeted
Mało już żyje ludzi, którzy to pamiętają. 80 lat temu cała Europa była gruzem, świeżymi grobami ponad 40 milionów ludzi i traumą wszystkich, którzy zdołali przeżyć. Ledwie 5 lat po wojnie – pewien francuski minister wypowiedział kilka zdań, które brzmiały jak szaleństwo: że Francja i Niemcy powinny połączyć przemysł stalowy i węglowy. Żeby się nie dało już zrobić czołgów bez zgody sąsiada. Było to 9 maja 1950 roku. Z tego desperackiego – i jednocześnie wizjonerskiego – pomysłu wyrosło coś, czego nikt nie przewidział. Unia Europejska. Wytykanie jej niedoskonałości i błędów przy jednoczesnym niedostrzeganiu tego, że dzięki niej Polska jest najsilniejsza i najbogatsza w całej swojej historii – to nieuczciwa manipulacja. Żadne państwo nie jest doskonałe – tym bardziej 27 państw godzących swoje interesy. Antyeuropejska dezinformacja jest niestety często inspirowana i finansowana przez wielkich przeciwników UE: Chiny, Rosję, teraz też USA i oligarchów internetowych. Jest na to mnóstwo dowodów. Wszyscy oni wolą rozgrywać 27 rywalizujących ze sobą albo nawet pokłóconych państw, niż konkurować z jedną silną UE. Pamiętajmy o tym, zanim zalajkujemy albo podamy dalej kolejny fejk o UE. #DzieńEuropy #EuropeDay #9maja Na zdjęciu odbudowa Warszawy ze zniszczeń wojennych, 1948 (PAP)
251
1,867
6,134
152,538
PIEWCA POŻOGI retweeted
Po podpisaniu przez rząd umowy SAFE, PiSie okurwieńce dostały sraczki. Szczekają jak obłąkani, pierdolą takie głupoty, że głowa mała. Po wygranych wyborach (wygrają na tniutni) będą zamykać Tuska, Kosiniaka i kogo tam jeszcze złapią, a nie wiedzą cymbały jebane, że grunt pod wzięcie tej pożyczki przygotował ich rząd. Pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jęczą też, że ten dług będą spłacać przyszłe pokolenia. Okay, będą. Tylko, że to będzie 1-2 promile budżetu. Jeszcze niedawno onanizowali się pod info o naszym bogactwie, a teraz nagle ...dupa blada, bida jak sam skurwensen, promil budżetu spauperyzuje bidnego prawozjeba. Oczywiście tylko ostatnie tępaki w to wierzą, PiSia wierchuszka wie jaka jest prawda, a ta ich fchuj boli. Większość zakładów zbrojeniowych jest w ...matecznikach PiSu (na wschód od Wisły), jak oni mają wytłumaczyć suwerenowi, że rudy Niemiec nic im nie zabrał, a zamiast tego podniósł im jakość życia? Jak przekonać suwerena do głosowania na siebie, jak się suwerenowi wkładało do łba, że sprzęt trza kupować w Korei i w Jueseju, bez ofsetu i bez inwestycji w nasz przemysł? Wyją też konfokacapy. I ci od Menzena-Bosaka i ci od Brauna. Ale oni robią to przynajmniej uczciwie. Wyją bo zwierzchnicy z Moskwy i Petersburga są bardzo tym wkurwieni. Miało być wszystko zablokowane, a tu co? Pizda po całości, Polacy się zbroją, a mieli być bezbronni.
10
109
351
4,558
PIEWCA POŻOGI retweeted
Szybkie porównanie SAFE z kredytem “Koreańskim” 📊 Oprocentowanie stan na 2025 - obligacje UE - 3% - kredyt w Korei - 6% marża KTÓREJ NIE PODANO DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI 💶 Waluta spłaty - Euro - Won koreański 📈 Bilans handlowy w USD - z UE (rozliczany w EUR) dodatni 78mld$ - z Koreą ujemny - 9mld$ Czyli na spłatę kredytu SAFE mamy EURO (bierz kredyt w walucie w której zarabiasz), a na spłaty w Korei musimy Wony kupić, czyli jesteśmy narażeni dodatkowo na ryzyka kursowe. I to by było tyle z argumentu „nie wiemy ile będziemy płacić”
140
248
958
44,747
PIEWCA POŻOGI retweeted
Tak to tylko tutaj zostawię. Bo nie wszyscy, może zdają sobie z tego sprawę.
237
1,051
2,411
35,393
PIEWCA POŻOGI retweeted
Słuchajcie @PlSorgpl ‼️‼️‼️ Od @SokzBuraka_eu Fb ⭕️SIEWIERA W TVN: „TERAZ JUŻ MOGĘ, TO POWIEM ”😳 I POWIEDZIAŁ O SAFE COŚ, CZEGO WIELU Z PiS NIE CHCE USŁYSZEĆ.‼️ Wschodnia granica to nie fanaberia polityków. To plan operacyjny napisany przez żołnierzy. Najdłuższa i najbardziej zagrożona granica NATO. Presja hybrydowa już trwa. Konwencjonalna? Musimy być gotowi. Jamery. Drony przechwytujące. Interceptory. System C2. Wielowarstwowa tarcza. To nie ideologia. To wojskowa kalkulacja. A teraz do tych, którzy krzyczą: „kupujmy tylko w USA”: Ile USA kupiły Piorunów? Ile Krabów? Ile polskich systemów? Suwerenność to nie bycie klientem. Suwerenność to eksport, własne IP, własna produkcja. SAFE to 184 mld zł na twarde zdolności bojowe. Na przemysł. Na armię. Partnerstwo? Tak. Ślepa zależność? Nie. Donald Tusk ma rację! Bezpieczeństwo buduje się u siebie. 🇵🇱 TO JEST PRAWDZIWA SUWERENNOŚĆ‼️ #SAFE #NATO #Obronność #PolskaArmia
110
1,356
3,121
31,861
PIEWCA POŻOGI retweeted
May 8
Ilość mitów, półprawd i celowej dezinformacji wokół SAFE przekracza wszelkie granice. Zebrałem najczęściej powtarzane argumenty przeciwko i wyjaśniam, dlaczego większość z nich to po prostu bzdury. A teraz po kolei: 🟥"NIE WIADOMO NAWET JAKIE JEST OPROCENTOWANIE TEGO SAFE!" Wiadomo - będzie ono równe oprocentowaniu, po jakim Unia Europejska będzie w stanie wyemitować obligacje, powiększonemu o koszt obsługi wynoszący około 0,1%. Ponieważ pożyczka jest wypłacana w transzach, a oprocentowanie obligacji UE może się zmieniać w czasie, nie znamy dziś dokładnego oprocentowania każdej przyszłej transzy. Wiemy natomiast, że będzie to finansowanie tańsze niż to, które Polska mogłaby uzyskać samodzielnie. Dlaczego? Ponieważ obligacje UE są przez inwestorów uznawane za bezpieczniejszy dług niż obligacje Polski. W efekcie inwestorzy akceptują niższe oprocentowanie długu unijnego niż polskiego - UE ma rating AAA, a Polska A-/A2. 🟥 "PREZYDENT ZAWETOWAŁ SAFE!" Nie. Prezydent nie zawetował SAFE. Choć ustawa, której dotyczyło weto, była potocznie nazywana „ustawą o SAFE”, w rzeczywistości dotyczyła FIZB, czyli Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa. Była to ustawa tworząca krajowe ramy prawne do zarządzania tymi środkami, ich wydawania oraz kontroli nad nimi. Weto prezydenta nie zablokowało rządowi możliwości udziału w programie SAFE. Wymusiło jedynie skorzystanie z innych rozwiązań prawnych, które mają pewne ograniczenia - na przykład nie pozwalają finansować z SAFE sprzętu dla Straży Granicznej i Policji. 🟥 „RZĄD ŁAMIE KONSTYTUCJE PONIEWAŻ NIE MA ZGODY PREZYDENTA!” Zgoda prezydenta już została wyrażona - konkretnie przez prezydenta Andrzeja Dudę, gdy w 2022 roku podpisał ustawę rządu PiS o utworzeniu Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. W art. 45 tej ustawy parlament i prezydent zgodzili się, aby Fundusz mógł zaciągać różnego rodzaju kredyty i pożyczki w celu modernizacji polskiego wojska. Ten sam Fundusz był wykorzystywany między innymi przez ministra Mariusza Błaszczaka do zaciągania kredytów w Korei na zakup sprzętu wojskowego. I dokładnie z tego instrumentu korzysta obecny rząd, aby wziąć udział w programie SAFE. 🟥 „TEN KREDYT BĘDĄ JESZCZE SPŁACAŁY NASZE WNUKI!” Brzmi dramatycznie, ale jest to argument w dużej mierze pozbawiony sensu. Po pierwsze, przy kredycie tak tanim jak SAFE dużą część jego realnej wartości z czasem zjada inflacja. Długi okres spłaty działa więc na naszą korzyść: rata jest niska, nie stanowi dużego obciążenia dla budżetu, a jej realna wartość z każdym rokiem maleje. Po drugie, Polska - tak jak właściwie każde państwo - zawsze będzie miała dług publiczny. Dług państwa nie działa tak samo jak dług Kowalskiego, który próbuje spłacić wszystko do zera. Państwa utrzymują względnie stabilny poziom długu w relacji do PKB i regularnie go rolują, czyli spłacają stare zobowiązania, zaciągając nowe. W tym sensie kredyty zaciągane dziś przez Polskę będą spłacały nie tylko nasze dzieci i wnuki, ale także prawnuki. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego - tak działa finansowanie państwa. 🟥 „ZAPŁACIMY ZA TEN KREDYT DRUGIE TYLE W ODSETKACH! TO LICHWA!" Kredyt SAFE jest oprocentowany na poziomie wyjątkowo niskim i praktycznie nieosiągalnym dla Polski, gdyby chciała pożyczać samodzielnie. Jego oprocentowanie jest niższe od naszej inflacji i niższe od tempa wzrostu gospodarczego. Oznacza to, że w ujęciu realnym jest to dla nas bardzo tani pieniądz, niemal darmowy „Drugie tyle w odsetkach” brzmi groźnie, ale jest to kwota nominalna, czyli nieuwzględniająca inflacji przez 45 lat. Realny koszt tego kredytu to około 45 miliardów złotych. Przykład: wyobraźmy sobie, że w 2001 roku bierzemy kredyt hipoteczny z ratą 760 zł, czyli równą ówczesnej pensji minimalnej. Mija 25 lat. Nadal płacimy nominalnie 760 zł raty, ale realnie dziś jest to już tylko około 16% pensji minimalnej. Polska się rozwija, a inflacja nie jest zerowa. Z każdym rokiem realny ciężar tego kredytu będzie więc coraz mniejszy. 🟥 „A CO Z RYZYKIEM KURSOWYM EURO?!?" Tu znowu trzeba pamiętać, że budżet państwa nie działa tak samo jak budżet osoby prywatnej. Gdy Polska otrzyma euro w ramach SAFE, środki te zostaną zdeponowane w NBP, a w ich miejsce NBP wypłaci rządowi złotówki. W praktyce Polska będzie miała więc euro jako depozyt w NBP oraz złotówki dostępne w budżecie. Euro zdeponowane w NBP stanowi zabezpieczenie tej pożyczki. Jeśli kurs euro wzrośnie, wzrośnie również wartość naszego depozytu. 🟥 „JAK WYGRA PRAWICA TO UE SKORZYSTA Z PROGRAMU WARUNKOWOŚĆI I NAM TE ŚRODKI ZABLOKUJE!” Raty płacimy wyłącznie od środków, które faktycznie zostaną nam wypłacone. Jeśli UE zablokowałaby wypłatę kolejnych transz, to po prostu ich nie otrzymamy - i nie będziemy od nich płacić rat. Dodatkowo mechanizm warunkowości w SAFE działa inaczej niż w KPO. W przypadku KPO wypłata środków była powiązana z realizacją konkretnych kamieni milowych w ustawach. Większość z nich nie była bezpośrednio związana z samym wydawaniem funduszy i dotyczyła zmian regulacyjnych czy podatkowych (np. podatek od aut spalinowych). W przypadku SAFE warunkowość działa inaczej: środki muszą być wydawane na obronność i nie mogą być defraudowane. Nie można więc przeznaczyć ich na dowolny cel, na przykład emerytury, ale samo to nie oznacza mechanizmu politycznego blokowania pieniędzy według uznania. 🟥MOŻEMY TEN KREDYT ZACIĄGNĄĆ TANIEJ! Nie, nie możemy. A jeśli przyjdzie nowy rząd i jednak znajdzie na to sposób, to nic nie stoi na przeszkodzie, by z tego skorzystać, pożyczyć te środki i następnie spłacić kredyt z SAFE. Podsumowując: SAFE nie jest żadną „lichwą”, „pułapką” ani „obejściem konstytucji”. To bardzo tani instrument finansowania modernizacji armii, oparty na długu Unii Europejskiej, który jest dla Polski tańszy niż samodzielne pożyczanie pieniędzy na rynku.
207
922
2,732
65,684
PIEWCA POŻOGI retweeted
Chłopak przebiegł maraton, z lodówką na plecach, żeby uświadomić ludziom co to demencja. Na demencję zmarła jego mama. Da jednych pewnie śmiech, jak to z lodówka. Nie znam jego życia, wiem że zrobił coś niesamowitego.
9
35
764
75,939
PIEWCA POŻOGI retweeted
Dziś jako psychiatrka powiem wam coś po psychiatrycznemu. Właśnie rozpoczęło się Narodowe Święto Chlania – czyli majówka. Dla każdej psychospecjalistki i każdego psychospecjalisty to jedne z najgorszych dni w roku. Gdy dyżurowałam w Tworkach, najgorszym dniem na dyżur były ostatnie dni majówki. Nikt z nas nie chciał (w tym roku to sobota/niedziela), bo w te dni było już hardcorowo. Oczywiście chodzi o „kulturę chlania” w Polsce. Majówka to narodowe święto łojenia alkoholu (PIWO TO ALKOHOL!). Zespół abstynencyjny gonił zespół abstynencyjny. Majaczenie alkoholowe rozkręcało się idealnie. Psychozy poalkoholowe i pielgrzymki pacjentów po próbach samobójczych pod wpływem. Zatrzymania krążenia, unieruchomienia, przemoc, krzyki, zakłócanie funkcjonowania oddziałów, zaburzenia elektrolitowe i wiele, wiele innych stanów spowodowanych kilkudniowymi ciągami alkoholowymi Polek i Polaków (którzy „kontrolują” swoje picie). Przyjęcia na oddział, bo „chcę umrzeć”, a na drugi dzień „muszę wyjść, bo mam pracę”, „gości”, „muszę opiekować się dzieckiem, mamą, mężem, dziadkiem, kotem, psem, patyczakiem”, a po 2 dniach kolejne powroty i przyjęcia. NARODOWE ŚWIĘTO ŁOJENIA ALKOHOLU, bez umiaru, „bo mogę”, „bo to moja sprawa”, „bo jestem dorosły”, „bo panuję nad tym”, „bo potrzebuję”, „bo miałem ciężki czas”, bo, bo, bo, bo… I chcę wam powiedzieć, że każda dawka alkoholu wpływa na wasze zdrowie, wpływa na wasz stan psychiczny i niesie za sobą negatywne skutki zdrowotne. Że alkohol to substancja psychoaktywna, zmieniająca waszą świadomość i zdolności poznawcze. Że alkohol to narkotyk i wasze mózgi go naprawdę nie potrzebują. Że gdy pijecie, narażacie siebie i innych na konsekwencje tych fatalnych wyborów. A jedyny w 100% pewny sposób na to, by nie stać się uzależnionym od alkoholu, to nie pić w ogóle. Uzależnienie od alkoholu to CHOROBA, co oznacza, że jeśli to Twoja historia i tej majówki, to znaczy, że nie potrzebujesz więcej alkoholu, a potrzebujesz pomocy psychospecjalistów i psychospecjalistek. Tę chorobę można i należy leczyć jak każdą inną. Odpoczywaj z głową!
747
422
2,365
209,640
HONDIE
60
PIEWCA POŻOGI retweeted
99.7% of EVs will never need a battery replacement. Petrolheads can keep parroting “what about the battery?” all day. The real-world data says otherwise. Tracking thousands of EVs built since 2022: Just 0.3% have needed a battery replacement (outside recalls). That’s 99.7% still running fine. Now compare that to ICE: Some engines hit failure rates of ~3.7% That’s 12× higher than EV battery replacements. Even the best engines barely approach ~0.3% And that’s just the engine, not the rest of the drivetrain. Here’s the reality: EVs • One core system • Minimal moving parts • Thermal management smart chemistry (LFP especially) • Gradual, predictable degradation ICE • Hundreds of moving parts • Constant heat, pressure, friction • Multiple failure points • When it goes, it goes hard Modern EV batteries are cooled, managed, and preconditioned to last. So while people keep yelling “battery replacement”… They stay quiet about far more common, far more expensive engine failures. The data is clear. The panic isn’t and the lies are coming undone.
238
324
1,014
39,640
PIEWCA POŻOGI retweeted
AI moves so fast. We now have Breaking Bad by Balenciaga. Credit: demonflyingfox on YT
68
223
3,372
274,461